REKLAMA
 
REKLAMA

Opolszczyzna ma dosyć OZE? Mnożą się protesty

Opolszczyzna ma dosyć OZE? Mnożą się protesty
Grafika: Gemini

Mieszkańcy Czarnolasu na Opolszczyźnie sprzeciwiają się budowie farmy fotowoltaicznej, przez co inwestor od pół roku czeka na wydanie decyzji o warunkach zabudowy. Protestują także mieszkańcy innej opolskiej gminy, na terenie której ma powstać farma wiatrowa. Tutaj niepokój budzi darowizna przekazana gminie przez inwestora.

Jak donosi Nowa Trybuna Opolska, na Opolszczyźnie rośnie sprzeciw wobec budowy kolejnych instalacji OZE. Teren ten jest już dosyć mocno nasycony fotowoltaiką i turbinami wiatrowymi, a w planach jest co najmniej kilka kolejnych instalacji rozlokowanych na powierzchni kilkuset hektarów. Przeciwko jednej z nich protestują od kilku miesięcy mieszkańcy wsi Czarnolas w gminie Skoroszyce.

W Czarnolesie nie chcą paneli

Planowana na terenie Czarnolasu farma fotowoltaiczna ma dysponować mocą zainstalowaną 70 MW. Jej deweloper – sopocka firma Eden – nadal nie otrzymała jednak decyzji o warunkach zabudowy. Powodem są protesty lokalnych mieszkańców, którzy złożyli do wójt gminy petycję, żądając wstrzymania prac nad budową farmy PV. Pod dokumentem podpisało się 182 mieszkańców gminy, co skłoniło wójt gminy do wstrzymania wydania decyzji.

REKLAMA

Stosuję się do ustaleń, jakie zapadły na zebraniu wiejskim w Czarnolesie – podkreślała wójt Barbara Dybczak, cytowana przez portal nto.pl.

Teraz inwestor grozi gminie karą administracyjną za opóźnienie w wydaniu decyzji w wysokości 500 zł za każdy dzień zwłoki, tj. około 15 tys. zł miesięcznie. Jak podkreślają jednak przedstawiciele wojewody opolskiego, póki decyzja o warunkach zabudowy nie zostanie wydana, nie można nałożyć kary za zwłokę w jej ogłoszeniu.

Wiatraki w Domaszowicach na cenzurowanym

Jak donosi Radio Opole, mieszkańcy Czarnolasu nie zgadzają się również na lokalizację na ich terenie farm wiatrowych, gdyż zaburzyłoby to walory krajobrazowe gminy.

Podobne nastawienie do wiatraków reprezentują także mieszkańcy położonych około 80 km od Czarnolasu Domaszowic. Na okolicznym terenie ma powstać wielkoskalowa farma wiatrowa składająca się z około 22 turbin wiatrowych. Projekt – realizowany przez Polenergię – jest obecnie na etapie rozwoju, a inwestor czeka na uchwalenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.

REKLAMA

Według doniesień nto.pl w listopadzie 2025 r. ponad 100 mieszkańców skierowało do urzędu gminy w Domaszowicach petycję, w której protestują przeciw stawianiu na ich terenie wiatraków. Negatywnie o projekcie wypowiedziała się też Izba Rolnicza w Opolu, która argumentowała, że tereny przeznaczone pod budowę farmy wiatrowej mają wysoką wartość rolniczą.

Darowizna dla gminy pod lupą

Mieszkańcy donieśli także o fakcie przyjęcia przez gminę darowizny od inwestora na kwotę ponad 70 tys. zł, zaznaczając, że ich zdaniem jest to forma łapówki. Umowy darowizny miały zostać zawarte w latach 2024–2025. Ich podpisania nie wypiera się ani Polenergia, ani wójt gminy Urszula Medyk.

To prawda, że te pieniądze zostały nam przekazane. Kiedy inwestor wchodzi na dany teren, to stara się w jakiś sposób zaistnieć, co jest naturalne. To jednak absolutnie nie jest żadna korupcja i nie będzie to miało wpływu na naszą decyzję odnośnie do miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego – komentuje Urszula Medyk na łamach Nowej Trybuny Opolskiej.

Jak podkreśla, pieniądze zostały wykorzystane na cele ważne z punktu widzenia gminy, m.in. na organizację dożynek oraz wyposażenie szkoły i Gminnego Ośrodka Kultury.

Agata Świderska

agata.swiderska@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.

REKLAMA
Komentarze
Zamieszczając komentarz akceptujesz Regulamin oraz potwierdzasz zapoznanie się z Polityką prywatności. Administratorem danych osobowych jest E-MAGAZYNY sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul.Szturmowa 2, 02-678 Warszawa. Więcej informacji o przetwarzaniu danych osobowych oraz przysługujących Państwu prawach znajduje się w Polityce prywatności.

A niech stawiają sobie farmy fotowoltaiczne ale tylko razem z magazynami energii, żebyśmy zwykli prosumenci nie pomyśleli, że jesteśmy oszukiwani traktowaniem prądu z naszych dachów jak odpadu oraz zmuszaniem tylko nas ciułaczy do kupowania magazynów energii.
Hipokryzja.

Im więcej źródeł tzw zielonej energii tym jest ona droższa. Należy skończyć z tymi fanatyzmami klimatycznymi. Przecież im cieplej tym lepiej.

Jacku im więcej oze w sieci tym prąd jest w hurcie jest tańszy. Niestety operatorzy obarczają nas innymi kosztami w rachunku poza ceną samej energii 🙁

W Opolskim mieszka b. dużo Niemców a ponieważ to od nich pochodzi ten zielony proceder to nie ma co ich żałować.

W Gminie Namysłów też bardzo im spieszno z wiatrakami w planie ogólnym. Dezinformacja i niechęć do mieszkańców gdzie wiatraki mają umilać życie 700m od budynków mieszkalnych.

Czarnolas i kiła głupków to nie cała Opolszczyzna , u mnie na wsi też wygląda jak by cała wies protestowała , a prawda jest taka że obwiesiło się plakatami „nie dla wiatraków ” tylko 11 domów że 140 . Reszta albo chce albo ma to w dupie .
A najgłośniej krzyczą ci co kilka lat temu sprzedali pole i nie załapali się nawet na omiot !!! Krzyczą nie dla wiatraków a po nocy do studzienki deszczowej wypompowują szambo !

Inwestor chce wejść,daje szmal 70.tyś wójtowi to co to jest???????! Taka kwota dla Kulczyków to nic,zero!!!!! Ale to łapówka !!!;;;;; Taka energia,to wielkie Gówno!!!!!!!! Najnowsze technologie w elektrowniach atomowych stosują Mądre kraje we współpracy z Rosatomem,a nam wciskają badziewie ,koszmar krajobrazowy i nie ten klimat!!!!!!!

I bardzo dobrze powoli ludzie sie budzą, wystarczy tego szkła na polach w dziestakcha hektarach pod domami. Jak inwestorowi żalezy na ” ekologi” to niech mieszkańcą zainstaluje na dachach za free panele . Jakoś tej zimy widać wydajność paneli i wiatraków, a lecie je odcinają bo za dużo produkują. Nie stabilne źródło ta fotowoltaika , powinna być dopuszczona produkcja na własne potrzeby a nie na biznes za który my cwaniaką od „zielonej energii” finansujemy, nawet jak im odetną.

A ta mundra Niemka Analena Berbock co skakała na trampolinie i cisnęła z Brukseli ciemnogrodowi polskiemu o zielonym ładzie ,wciśnięta do ONZ,już nie ” pieje” tam o wiatrakach!!!;;;;;;

Ludzie widzą ze to zielony wał, wmawia się nam że to tania czysta energia. A prawda jest taka że prąd jest coraz droższy i następuje degradacja środowiska. 300m wiatraki które potrzebują 1000m3 betonu w ziemi

WYEBANY NA OZE 06-02-2026 14:30

ILE TEGO JESZCZE MOZE BYC ? WYŁĄCZENIA I „CENY UJEMNE” -KTO TO WYMYŚLIŁ ? TO NORMA . WYŁĄCZENIA BYLY NAWET W LISTOPDZIE I GRUDNIU !!!

To jest tylko biznes dla właścicieli ziemi i dla tych co to stawiają.A jak juz straci to jako taka wydolnosc właściciel ziemi zostanie z betonem w ziemi i recyklingirm tego giena nad ziemią.Czy to wiatraki. czy fotvoltaika.U mnie Niemiec już obsiał pola i to przy lasach hektarami tego gowna.Ludzie są chciwi na kasę…Oddadzą pod to swoja ziemię

 
 
 
 
Wywiady