Twoja fotowoltaika wyłącza się bez powodu? Eksperci wyjaśniają dlaczego
Wyłączenia falowników są problemem dotykającym prosumentów w Polsce. Zwykle dzieje się to w chwilach, gdy ich fotowoltaika może działać z pełną mocą. Jak się okazuje, można je zminimalizować – wymaga to tylko dobrego planowania.
Prosumenci są narażeni na wyłączenia falowników fotowoltaicznych na skutek zbyt wysokiego napięcia w sieci. Co jest tego przyczyną? Jak uniknąć wyłączeń? Redakcja Gramwzielone.pl zapytała o to ekspertów. Wyłączenia inwerterów zdarzają się, gdy występuje nadmierny wzrost napięcia w sieci, czyli wtedy, gdy fotowoltaika może pracować z dużą efektywnością.
– Problem wyłączeń instalacji fotowoltaicznych z powodu zbyt wysokiego napięcia w sieci jest dziś jednym z najczęściej zgłaszanych przez prosumentów, szczególnie w miejscach o dużym nasyceniu mikroinstalacjami – mówi nam Maciej Cichocki, regional manager Northeast Europe w SolarEdge Technologies.
– Jedną z najczęstszych przyczyn wyłączania instalacji fotowoltaicznych jest zbyt wysokie napięcie w lokalnej sieci elektroenergetycznej. W słoneczne dni, gdy wiele instalacji jednocześnie oddaje energię do sieci, napięcie może przekroczyć dopuszczalne wartości określone przez operatora. W takiej sytuacji falownik, zgodnie z obowiązującymi normami, ogranicza moc lub wyłącza się, aby chronić sieć – dodaje Grzegorz Gałczyński, solution manager z GoodWe.
Magazyn energii i autokonsumpcja
Kamil Ciura, dyrektor ds. instalacji OZE w Passive Instal, wskazuje w odpowiedzi na pytania Gramwzielone.pl, że sposobem na ograniczenie problemu wyłączeń falowników fotowoltaicznych w słoneczne dni jest wykorzystanie systemu z automatycznym przełączeniem pracy w tryb off-grid (odcięcia od sieci elektroenergetycznej), gdy napięcie jest zbyt wysokie.
– Aby jednak to rozwiązanie było praktyczne, potrzebny jest magazyn, który będzie w stanie przyjąć większość energii wyprodukowanej przez instalację fotowoltaiczną. Pozwoli to uniknąć sytuacji, w której musimy redukować moc, ponieważ nie mamy gdzie zmagazynować prądu. Wysokie napięcie w sieci pokrywa się zawsze z wysoką produkcją z instalacji fotowoltaicznych, więc montaż przewymiarowanych instalacji zupełnie mija się obecnie z celem – głównie ze względu na to, że oddawana energia coraz częściej jest rozliczana po stawce zerowej – podkreśla Kamil Ciura.
Maciej Cichocki dodaje, że najskuteczniejszym sposobem ograniczenia zjawiska jest zastosowanie magazynu energii sprzężonego po stronie prądu stałego. Umożliwia to przekazanie nadwyżek energii bezpośrednio do magazynu, nawet gdy eksport jest czasowo ograniczono przez zbyt wysokie napięcie.
Ze znaczeniem magazynu energii w obliczu omawianego problemu zgadza się Maciej Małecki, dyrektor ds. rozwoju Defro Energy. Zaznacza jednak, że to nie jedyne rozwiązanie.
– Podstawą jest montaż magazynu energii. Ale to nie jedyna kwestia. Ważne jest, by prosument działał w synergii z sieciami przesyłowymi. Gdy my wszyscy, jako odbiorcy, przestawimy konsumpcję na moment nadwyżki energii w sieci, wspomożemy jej pracę – wyjaśnia Małecki w komentarzu dla Gramwzielone.pl
Grzegorz Gałczyński również podkreśla rolę zwiększenia autokonsumpcji, argumentując, że im więcej energii zostanie zużyte na miejscu, tym mniej trafi do sieci, a tym samym zmniejszy się skala problemu przeciążeń wyłączających falowniki. Oprócz magazynów energii autokonsumpcję może zwiększyć np. instalacja pompy ciepła, ładowarki samochodu elektrycznego czy inteligentnego sterowania odbiornikami.
Przemysław Brzywcy, prezes ELQ Energy (firmy obecnie działającej nadal pod nazwą Polenergia Fotowoltaika), doradza, jakie parametry magazynu energii dobrać, aby spełnił swoje zadanie.
– Najskuteczniejszym rozwiązaniem jest zastosowanie odpowiednio dobranego magazynu energii, przekraczającego co najmniej dwukrotnie moc zainstalowaną mikroinstalacji. Nadwyżki energii, które w przeciwnym razie trafiłyby do sieci, są magazynowane i wykorzystywane później na potrzeby gospodarstwa domowego. Dzięki temu ograniczamy ilość energii oddawanej do sieci, a tym samym zmniejszamy ryzyko wyłączeń falownika – mówi prezes ELQ Energy.
– Dodatkową korzyścią jest możliwość zastosowania funkcji zasilania awaryjnego (tzw. backup), która pozwala utrzymać zasilanie wybranych obwodów w domu podczas planowanych wyłączeń zasilania przez operatora systemu dystrybucyjnego lub w przypadku awarii sieci energetycznej – dodaje Brzywcy.
Do kwestii parametrów technicznych odnosi się również Maciej Cichocki z SolarEdge.
– Istotne znaczenie mają również parametry techniczne samego magazynu energii. Im większa jego moc ładowania, tym większą część chwilowej nadwyżki produkcji jest w stanie przejąć. Przykładowo, w systemie SolarEdge Nexis moc ładowania magazynu sięga 28 kW, co pozwala efektywnie zagospodarować praktycznie całą nadwyżkę energii produkowanej przez instalację PV, jednocześnie spełniając wymagania operatorów systemów dystrybucyjnych – dodaje ekspert z SolarEdge.
Warto rozważyć instalację wschód-zachód
Maciej Małecki z Defro Energy wyjaśnia, że kluczowa jest zmiana sposobu projektowania instalacji fotowoltaicznych na dachach klientów. W momencie, gdy warunki techniczne na to pozwalają, moduły fotowoltaiczne powinny być montowane na dwóch połaciach dachu: wschodniej i zachodniej, a nie tylko południowej. Przesunięcie godzin produkcji energii elektrycznej będzie miało wymierny efekt na odciążenie sieci przesyłowej w godzinach południowych, a więc w okresie największej generacji z instalacji PV ustawionych w tradycyjny sposób.
Grzegorz Gałczyński zaś podkreśla znaczenie doboru odpowiedniego przekroju przewodów AC i DC, wybrania możliwie najkrótszych tras kablowych i poprawnego wykonania połączeń, ograniczającego dodatkowe spadki i wzrosty napięcia. Przypomina również, że kluczowy jest falownik.
– Nowoczesne urządzenia, takie jak GoodWe, wykorzystują zaawansowane funkcje stabilizacji napięcia oraz regulacji mocy biernej zgodnie z wymaganiami operatorów sieci. Falownik nie reaguje jedynie na przekroczenie dopuszczalnego napięcia, ale aktywnie wspiera jego stabilizację poprzez inteligentne sterowanie mocą czynną i bierną. Dzięki temu instalacja może dłużej pracować bez ograniczeń i rzadziej dochodzi do wyłączeń – dodaje Grzegorz Gałczyński.
.
.
.
Fotowoltaika w 2026 roku
Decydując się na pełnienie roli prosumenta, warto zadbać o takie zaplanowanie instalacji, aby zapewniła ona maksymalne zyski. Mimo że jest wielu krytyków net-billingu, czyli aktualnego sposobu rozliczania energii wysyłanej do sieci przez prosumentów, może to być opłacalne rozwiązanie. Trzeba jednak odpowiednio się przygotować: postawić na magazynowanie energii, autokonsumpcję i taryfę dynamiczną, nie skupiając się wyłącznie na dobraniu instalacji fotowoltaicznej o jak największej mocy.
Myśląc o fotowoltaice w upalne miesiące, warto pomyśleć również o schłodzeniu domu. W tym celu można zainwestować w klimatyzację, która dobrze współgra z fotowoltaiką i magazynem energii. Połączenie tych trzech rozwiązań pozwoli zminimalizować koszty, zamiast zwiększyć rachunki za energię.
Marcin Karwowski, redaktor Gramwzielone.pl
marcin.karwowski@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
Ale brednia opowiada ten ekspert. Przecież już ostrzegają , że domu uważać bo …
= na wnuczka, na policjanta, na jezuska i teraz na domowe akumulatorowe magazyny energii.
Jak akumulatorowe to tylko przemysłowe u operatora a nie w domu !
W gospodarstwach domowych typu dom jednorodzinny, to PV off-grid na kółkach i sterowanie jak trackerem. Do tego magazyn dobrze przemyślany i wiosną hebel energetyki w dół, a późną jesienią do wiosny wznowienie dostaw. Na obecnych zasadach żadnego oddawania energii do sieci cwaniakom z miodem w uszach.
Nawt nie czytalem tych wypocin i belkotu marketingowego ekspertow od sprzedazy. Oni zawsze powiedza, kup jeszcze to i to i to bo z tego zyja, wiec ich opinie nie sa nic warte. Tylko tani off grid!!! Net billing na smietnik historii
No dobrze, ale jak zapobiec temu gdy fotowoltaika wyłączą się zgodzie z tytułem „bez powodu”?
Najpierw handlarze zarabiali żerując na głupocie i pazerności Kowalskich, którzy nawyobrażali sobie jako ,,zarobią” na oddanym do Sieci prądzie z nadwyżek. Głupota była niemiłosierna- stado baranów parli by dopinać się do Sieci.Te barany id 4 lat ryczą, że im to nie działa, z roku na rok coraz bardziej . Teraz,kiedy to kolejne hordy Prosumentów przepraszają się z prawdą o jakiej pisałem od 2016 roku, że bez magazynowania u KAŻDEGO będzie z tego klapa, zarabiają znowu sprzedając magazyny energii i najczęściej ponownie wpierając nie prawdę , że niby 5kWh magazynu wystarczy dla większości. Tysiące z Was-wyśmiewały lata całe Off-grid. Na dzisiaj już nie dziesiątki, lecz setki z tych co się naśmiewali- cichaczem dokupiło magazyny energii i falowniki wyspowe.Wielu z powyższych – dodatkowo założyło nowe dodatkowe PV w off-grid i już nie krytykują
Wschód zachód mam ją i wyłączenia są od godz 9.30do 15.30 i w dni wolne od pracy,ponad 120dziennie rok już odbijam piłeczkę z Tauron teraz zgłosiłem do URE
No patrzcie państwo! A ja myślałem, że najlepszy wpływ na utrzymanie napięcia w sieci ma instalowanie odpowiednich transformatorów oraz wymiana starych przewodów na takie o małej impedancji… Może korzystając ze środków pozyskanych z ETS? 🙂
I znowu ta autokonsumpcja. mamy sobie kupować pompy ciepła, klimatyzatory, ładowarki do aut elektrycznych, itd. Bez mrugnięciem okiem, że pompy ciepła do ogrzewania w zimie nic nam nie dadzą w net-billingu, a samochody elektryczne nie wszyscy mogą ładować w domu w południe, a poza tym lobby przecież doprowadziło do zakazu magazynów >30 kWh.
Nic, tylko żerowanie na naiwności ludzkiej.
Szanowny Panie redaktorze, ten artykuł byłby hitem gdyby Pan napisał tylko tytuł a tekst zostawił prawdziwym ekspertom czyli nam, wiernym czytelnikom i komentującym.
Nie ma czegoś takiego jak wyłączanie się fotowoltaiki bez powodu. Zawsze jest jakiś powód.
Ja „musiałem” kupić sobie elektryka. Niedziela to dzień ładowania, bo inaczej na falowniku 253V i koniec oddawania energii.