Dobra wiadomość dla prosumentów. Rząd wyklucza wyłączanie instalacji
Minister energii Miłosz Motyka po raz kolejny tłumaczy się z opracowanego przez jego resort projektu rozporządzenia sieciowego, którego zapisy mogą dawać operatorom sieci prawo do ingerencji w pracę domowych instalacji fotowoltaicznych i magazynów energii – łącznie z ich odłączaniem od sieci.
Kilka tygodni temu Ministerstwo Energii skierowało do konsultacji projekt nowego rozporządzenia sieciowego, które zakłada uprawnienie operatorów sieci dystrybucyjnych do zamontowania w domach prosumentów urządzeń umożliwiających monitorowanie pracy mikroinstalacji, sterowanie nimi, a nawet odłączanie ich od sieci. Dlaczego spółki dystrybucyjne miałyby otrzymać aż tak szerokie uprawnienia?
Jest to motywowane przez autorów projektu rozporządzenia dużym wzrostem mocy mikroinstalacji fotowoltaicznych i ich wpływem na pracę krajowego systemu elektroenergetycznego. Możliwość sterowania pracą mikroinstalacji przez operatorów miałaby wspierać ich w zarządzaniu siecią w sytuacji zagrożenia blackoutem.
Przyjęcie przepisów w kształcie zaproponowanym przez Ministerstwo Energii oznaczałoby duży wzrost niepewności i diametralną zmianę warunków funkcjonowania prosumentów. Przypadki, w których operatorzy mogliby przejmować kontrolę nad mikroinstalacjami, nie zostały w projekcie rozporządzenia jasno zdefiniowane, a to rodzi obawy o nadmierne korzystanie przez operatorów z nowych uprawnień.
Propozycje legislacyjne resortu energii spotkały się z dużą krytyką ze strony rynku i właścicieli domowej fotowoltaiki i magazynów energii. W efekcie minister energii Miłosz Motyka szybko zapowiedział, że przepisy w zaproponowanym początkowo kształcie zostaną zmienione i że ich ostateczna treść nie będzie skutkowała możliwością wyłączania instalacji należących do prosumentów przez operatorów sieci.
Teraz ten zamiar szef resortu energii potwierdził w rozmowie z portalem Money.pl. – Nie będzie żadnego wyłączania instalacji prosumenckich – zapewnił minister.
– Na pewno nie powstanie rozwiązanie dające przedsiębiorstwom energetycznym możliwość zdalnego wyłączania instalacji fotowoltaicznych. Prosumenci nie są i nie będą redysponowani ani odłączani od sieci – powiedział Miłosz Motyka w wywiadzie dla Money.pl
Magazyny energii remedium na wyłączanie fotowoltaiki
Minister energii odniósł się jednocześnie do problemu wyłączania dużych farm fotowoltaicznych, do którego dochodzi w słoneczne dni na skutek poleceń wydawanych przez operatora krajowego systemu elektroenergetycznego PSE. Jak zwrócił uwagę szef resortu energii, temu problemowi będzie przeciwdziałać włączenie do systemu elektroenergetycznego dużych magazynów energii. Te urządzenia przyjmą nadwyżki energii produkowanej w ciągu dnia przez fotowoltaikę i pozwolą wykorzystać je w okresach zwiększonego zapotrzebowania.
– W ciągu najbliższych dni ogłosimy ważne inwestycje w magazyny energii – w wielkoskalowe magazyny bateryjne i elektrownie szczytowo-pompowe. To m.in. Żarnowiec i Gryfino. Technologia magazynowania tanieje ekstremalnie – magazyny są coraz pojemniejsze i coraz tańsze – powiedział Miłosz Motyka w rozmowie z dziennikarzami Money.pl.
O co chodzi w rozporządzeniu sieciowym?
Zgodnie z rozwiązaniami zaproponowanymi przez Ministerstwo Energii, mikroinstalacje o mocy od 0,8 kW do 50 kW powinny zapewnić „zdolność do monitorowania pracy modułu wytwarzania energii w czasie rzeczywistym w systemach nadzoru i sterowania właściwego operatora systemu elektroenergetycznego”.
Ponadto maja one posiadać „zdolność do zarządzania pracą modułu wytwarzania energii w czasie rzeczywistym w systemach nadzoru i sterowania właściwego operatora systemu elektroenergetycznego za pośrednictwem urządzenia zainstalowanego na obiekcie przez operatora systemu elektroenergetycznego”.
Projekt rozporządzenia sieciowego zakłada przyznanie operatorom sieci prawa do kontroli wewnętrznych urządzeń należących do prosumentów. Więcej na ten temat w artykule: Ministerstwo uderza w prosumentów. Operatorzy sieci przejmą kontrolę nad mikroinstalacjami
Piotr Pająk
piotr.pajak@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
Jedna sytuacja w której OSD mógłby ingerować w produkcję prosumenta ( w właściwie w wysyłanie tej produkcji do sieci) to podnoszenie systemu po blackout-cie. Prawie jednoczesne wstawanie i generacja z niezarządzalnych źródeł może trochę komplikować ten system, ale to na poziomie technicznym już mają przez liczniki zdalnego odczytu ze stycznikami.
Wyczytał to z tomografu po badaniu Tutenchamona.
Motyka zabierz kolegów i idźcie się leczyć, w szpitalu południowym możecie bez kolejki.
Ministrze,durnoto instytucjonalna- zgodnie z Ustawą Prawo Energetyczne,,rozporzadzenia sieciowe” wydawana jako delegacja z tej Ustawy dotyczą (jak sama nazwa wskazuje) – SIECI, a to oznacza- majątek OSD, czyli wszystko OPRÓCZ prywatnej własności,a taką jest wnętrze się i prywatnej zwane WLZ. To byście NIE mogli w praktyce czegokolwiek ,,umieszczać” w tym prywatnym obszarze jest chronione za pomocą PPE i obowiązku rozgraniczenia własności właśnie – w tym punkcie. Może Pan ministrze wraz ze swymi emisariuszami z Monopolu Dystrybucji umieszczać urządzenia w Sieci Dystrybucji, a nie w prywatnych domach i instalacjach. A skoro prawo zezwala Wam jedynie w Sieci umieszczać, to w pierwszej kolejności zainstalujecie falowniki bilansująco symetryzujące pod każdym transformatorem w obwodzie nn, to znikną ludziom napięcia 253V bo bierzecie w każdym rachunku kasę za ,,opłata jakościowa” defraudujac obecnie te pieniądze na inne wydatki.Zacznijmy na poważnie – najpierw rozmowa i jakości energii, bo za to pieniądze rozkradacie solidarnie. Propagandą zaś szerzycie kłamstwo o rzekomej trosce o ,,stabilność Systemu”, której zrealizowanie każdorazowo ma (nie Wy) realizować Odbiorca końcowy ( zwłaszcza – będący Prosumentem). Gdzie są powszechnie dostępne usługi DSM/DSR ?
Czyli nie wycofują się z nielegalnego montażu urządzeń u prosumenta. Co z definicją granicy majątku sieć- odbiorca? Kolejny minister „podnóżek” OSD, żałosne. Ja niczego u siebie nie zainstaluję, niech idą do sądu.
Niech każdy polityk, który bierze pieniądze za kilometrówki ma mieć obowiązek zainstalowania w prywatnym samochodzie urządzenia śledzącego, na podstawie którego wskazań będzie miał rozliczane przejazdy służbowe. Piszemy petycję? Będą gardłować że to naruszenie prawa. Dokładnie jak w przypadku prosumentom. Piszemy prtycję?
Weź się za pracę a nie ciągłe żerowanie na podatnikach
To zmieńcie obowiązek certyfikacji inwerterów zgodnie z NCRFG. Nie musicie wyłączać bo , zgodnie z certyfikacja , deklaracją z 2016 roku będą same się wyłączać np. jak wzrośnie napięcie ponad 253v to inwertery będą czekać 60 minut ( bezczynnie) i po tym czasie będą sprawdzać czy napięcie spadło czy nie, jak dalej będzie 253V to kolejna godzina . Czyli nawet cały dzień inwertery w domu mogą nie pracować. Ale zgodnie z certyfikacja NCRfG.
Ale nie zgodnie z konstytucja a prawami konsumenta.
Nie trzeba ręcznie wyłączać, po to wymóg certyfikacji NCRfG przez PTPIRe i operatorów aby w maksymalny sposób ograniczyć prace inwerterow.
Prosto, inwerter ma certyfikacje NRCFG to będzie się sam wyłączał i ograniczał pracę,
I tak cały dzień inwerter nic nie będzie robić . Wymóg certyfikacji NCRFG i PTPIRE to załatwi.
Wygląda to tak: ponieważ żadna z partii politycznych nie posiada specjalistów od energetyki oraz z uwagi na przepisy ustalające sposób obsadzania stanowisk- w Polsce ważniejszym od Premiera i Prezydenta razem wziętych jest stanowisko Prezesa URE, bo to ten urząd zatwierdza taryfy, ale co więcej (jak w tym wypadku) URE generuje teksty ,,nowelizacji”.W tej sprawie kluczowe jest, że Pani obecna Prezes URE to człowiek Monopolu Dystrybucji wsadzona do wnętrza URE onegdaj przez PiS. To ta osoba zawiaduje obecnie WSZYSTKIM co uplanowano by ostatecznie (w niedalekiej przyszłości) wszelkie, ale to absolutnie wszelkie korzyści z zaistnienia prosumeryzmu w Polsce odebrać z rąk Prosumentów i przywrócić w całości zyski z Spółkom OSD. Minister Motyka jest na tej ścieżce jedynie mało znaczącym figurantem ,,firmującym” pozorację jakoby to Ministerstwo zarządzało transformacją energetyczną. Nie zarządza, bo nie potrafi. Trzeba byłoby wiedzieć z własnego rozumu co jest, co nie jest przydatne.
Niestety algorytm czynienia czegokolwiek w Ministerstwie jest następujący – nie mamy własnego zdania w konkretnych, merytorycznych sprawach wykonania strategii energetycznej do 2040 roku, nie ma kompetencji, więc polegamy i w całości opieramy się ,,na dokumentach” – dodajmy, z zewnątrz. To ,,zewnątrz” to w 90% poglądy skorumpowanego że Spółkami URE, oraz w 5% PTPiREE i PSE. Pozostałe 5% wpływu na decyzję to (teoretycznie) tzw. ,,konsultacje społeczne” gdzie mamy opinie 1700 innych podmiotów. Czy poza instytucjami,koncernami, firmami- liczy się zdanie zwykłych Kowalskich, także takich co zostali Prosumentami? Niech każdy użyje kalkulatora we własnej głowie i rozpatrzy czyj ,,interes” może być uwzględniony, a czyj niekoniecznie będzie……Że strony ministerstwa jedyną ,,troską” jest policzenie czy ma skutek,,zmian” wzrosną, czy też spadną- wpływy do SP z tytułu podatków jakimi jest większa część kwoty tu wpłacanej w rachunku za ,, dystrybucję” przez każdego płacącego ,,za energię”. Gdy kwota spływów podatkowych nie zmaleje, Ministerstwo,,od energii ” nie ingeruje w to czego sobie zażyczą Spółki poprzez URE.
Jednocześnie do Ministerstwa spływają rozmaite ,,komunikaty” oraz wyszacowania.Jednym z nich jest wyliczenie, że aby pierwsza EJ nie ponosiła straty, to MWh musi być sprzedawana w cenie 525-560zł/MWh. Czy zatem w tej sprawie i w takiej sytuacji Ministerstwo, tak zależne od w/w podmiotów zrobi cokolwiek by obniżyć cenę ,,dla odbiorców” , czy też raczej musi dążyć do powolnego wzrostu cen do powiedzmy 590 zł/MWh?
Co innego mówi a co innego robi
Nigdy nie zamontujecie zadnego urzadzenia kontrolujace i sterujacego fotowoltaika w moim domu bez mojej zgody. Instalacje zamontowalem sam za wlasne pieniadze bez dotacji i mam gdzies wasze sieci, napiecia i inne bzdury Ja nie bede finansowac waszej niekompetencji. Bierzecie miliardy na modernizacje sieci i jej stan to wasz problem, a nie moj. Rozwiazujcie go sami Chcecie zebym wam pomagal stabilizowac wasze sieci,to zawsze mozemy sie dogadac, ale nie wiem, czy was stac, bo moja stawka minimalna to 500 zl za godzine dzialania tego waszego pudeleczka.
Nby jakim prawem przedstawiciele jakiejs nedznej firemki jednej z druga moga wejsc na czyjas posesje cos zamontowac? Czy rozporzadzenia sa wazniejsze od ustaw i konstytucji?
@ Alladyn Tak na marginesie To prezesem URE Jest Pani Renata Mroczek powołana na to stanowisko 11 sierpnia 2025 Przez prezesa rady ministrów Czyli Tusk
Same spece za POjebow.Najpierw 28 letni niedouczony lekarz w szpitalu teraz 33 letni Gumofilc Ministrem.Polska stacza się.
To po co chcecie szpiega montować? Tobie Motyka nie wierzy się jak całej twojej kolesiarskiej władzy. Wara od falowników prosumentów. Nie będziecie wyłączać. Głupi by w to uwierzył. Będziecie kombinować aby zmniejszać produkcję i głupa udawać a przy okazji ściągać dane z falowników. Tego chcecie a nie bezpieczeństwa sieci. Patrząc odwrotnie gdybyście mogli, sterowalibyście pobieraniem energii w domowych gospodarstwach. Przecież pobór energii tak samo destabilizuje sieć. Kategoryczny STOP dla montażu szpiega u prosumentów przy falownikach.
Do Makton: taki właśnie był mój przekaz odnośnie braku kompetencji kolejnych rządów w ocenie kogo w istocie (i jakie tego będą skutki) powołują na stanowiska naczelnych dowódców instytucji o randze paraliżujących cały kraj ogromem tragicznych posunięć i decyzji.Nawet rząd Tuska (tak jak poprzednicy) zanim wspiął się na piedestał ambicji by wygrać wybory nie przygotował NICZEGO ( kompetentnych kadr) w wyniku czego powołał Renatkę z zastępcy , na pełnego Prezesa kontynuując lenno rządzących wobec Monopolu , którego Renatka jest członkiem- będąc jednocześnie urzędnikiem w Urzędzie symulującym pozory ,,regulatora”. Regulatorem ten urząd jest w istocie, ale wyłącznie w zakresie interwencji ,,regulacyjnych” podejmowanych gdy Monopolowi w wyniku presji ze strony wytwórców OZE z worka z pieniędzmi zaczyna uciekać kasa ( bo okazało się, że mimo wszystko trzeba płacić coś tam za dostarczoną energię nie ,,naszym”) bo niezależni wytwórcy OZE gotowi są ją sprzedać, co więcej w znacznych ilościach, a na domiar złego taniej niż my( spółki) się w tej sprawie zamówiliśmy.Już sam fakt istnienia kogoś kto ma zdolności w dostarczaniu ,,taniej” rodzi liczne pytania (bez odpowiedzi) do tych , którzy przed Prezesem URE notorycznie dowodzą, że nie mogą taniej, jeśli mogą to każdorazowo drożej (a Prezes URE to zatwierdza). 🫢
Do Makton: z dziesiątek moich wypowiedzi wynika, że tłumaczę Wam wszystkim w krytycznym tonie tragizm korupcjotwórczego szablonu/ szkieletu, bez zburzenia którego KTOKOLWIEK utworzy rząd- będzie latał na pasku Spółek Monopolu dla których spinającą ich interesy klamrą- jest URE. Bo jakże by mogło być inaczej w systemie i sytuacji, gdy pod sztandarami i wezwaniami ,,idei niezależności” (regulatora rynku energii elektrycznej) mamy Urząd, gdzie nikt nie dzierży praw do korekty jego błędów (Premier i ministrowie nie mają prerogatyw by kształtować politykę energetyczną rządu. Pani Mroczek może robić co chce, to i robi). Jedynym mgnieniem czasu, jedyną śladową szansą by dojść wstęp do przyszłego poczynienia Zmiany był moment gdy należało zdecydować o powołaniu na to stanowisko kogoś innego, ale tutaj właśnie – Tusk nie miał NIKOGO na sołek od własnego wielokrotnie ważniejszy. To co piszę to druzgocąca krytyka Tuska. Teraz- pozamiatane do końca kadencji Mroczek. To kilka lat.W tym czasie nic, zupełnie nic- nie zostanie z prosumeryzmu. Obecny minister Obrony Narodowej (Kosiniak- Kamysz) w 2015 roku na konferencji prasowej bezpośrednio po uchwaleniu Poprawki Bramory, wraz ze mną przed kamerami trzymał własnymi rękami napis/ plakat (na czarnym żałobnym tle- białe litery) z hasłem ,,Off grid- głupcze” który już 11 lat temu był emanacją wizji do czego doprowadzi absolutny Monopol w wydaniu paraliżującym funkcjonalnie kolejne Rządy. No to mamy właśnie, dwa miliony Prosumentów , którzy w buty mogą sobie wsadzić energię gdy rządzący Monopol dojdzie do wniosku, że zrobili mu konkurencję.Doszedł.
Spokojnie, tylko zamontujemy wam urzadzenia do wylaczania, ale nie bedziemy wylaczac hahahaha
Na takie ustawy duży wpływ mają lobbyści firm które wybudowały lub planują wybudować duże farmy PV. Wiadomo że obecnie za dużo jest PV w systemie więc zamiast duże farmy PV „gasić” które łatwiej zarządzać to planowali mniejsze domowe instalacje które praktycznie nie da się sterować. Co inna instalacja to inny falownik. Jak chcą zarządzać takimi systami które bardzo często nie mają komunikacji ze światem zewnętrznym. Sami stwarzają problemy jeśli było od trzech lat wiadomo że za dużo jest PV w sieci po co uruchamiali kolejne dotacje na PV. Mogłi uruchomić program wspomagający PV z magazynem pod warunkiem że będzie pracował na eksport zgodnie z zapotrzebowaniem na energię w sieci. Czyli nie będzie eksportował gdy cena spadnie powiedzmy poniżej 300 zł tylko lądował akumulator i oddawał prąd do sieci gdy jej brak.
Nie wspominając że ciągle wydają warunki przyłączenia pv do sieci energetycznej.
Najpierw trzeba zrobić porządek z tym podkręcaniem falowników. Szczerze większość producentów ma ściągnięte blokady ograniczające napięcie. Głównie robi to nawet instalator gdyż zamontował instalacje a nie sprawdził czy sieć energetyczna da radę przyjąć taka energię w siebie. Instalacja nie działa to by pieniążków nie było tak więc trzeba coś zrobić. Rekordowo podczas pomiarów u jednego odbiorcy było 272v, pani płakała bo ciągle to pralka to tv to kuchenka coś się paliło i do naprawy a ona fotowoltaiki nie miała. Zgłoszenia do zakładu nic nie dawały bo ponoć nie mieli prawa wejść do kogoś sprawdzić a tylko pismo wysyłali.
Może niech wyłączą elektrownie a nie fotowoltaike ludziom a przede wszystkim niech podniosą cenę odkupu
Rząd nie musi ich wyłączać one same już się wyłączają dzięki liniom energetycznym nie przystosowanym do PV instalacji i brak w południe jej odbiorem.
Paweł PO@ Co ty wymyślasz. Nie ma takich napiec w ustawieniach a po drugie liczniki rejestrują napięcia wiec zaraz by wykryli delikwenta kombinującego. Sąsiadce pali urządzenia a właścicielowi foto już nie. Piszesz banialuki i tyle.
Rządzą nami miernoty albo odklejeńcy jedna banda pospolitych durnot
Czy ktoś w ogóle tym ludziom w cokolwiek jeszcze wierzy? Tylko skończeni głupcy 🤷♂️
I Roman z Opola ma rację, nie muszą nic robić. Certyfikacja NCRFG czyli wymóg dla inwerterów oraz urzędnicy z PTPIRE spowodują, ze instalacje będą się same wyłączać. I tak przez certyfikacje NCRFG omijają konstytucję i prawa prosumenta.
Pożyjemy, zobaczymy. Temu motyce za grosz nie wierzę.
Już od jakiegoś czasu obowiązuje przepis w ustawie Prawo energetyczne (art.7 ust. 8d10), dający prawo OSD na ograniczenie pracy lub odłączenie od sieci mikroinstalacji o mocy większej niż 10 kW w przypadku, gdy wytwarzanie energii elektrycznej w tej mikroinstalacji stanowi zagrożenie bezpieczeństwa pracy tej sieci lub w celu równoważenia dostaw energii elektrycznej z zapotrzebowaniem na tę energię w przypadku wydania polecenia przez operatora systemu przesyłowego elektroenergetycznego, na warunkach określonych w IRiESD.