Modułowy magazyn energii dla farm fotowoltaicznych – rozłóż koszt inwestycji ze Starmont Energy

Modułowy magazyn energii dla farm fotowoltaicznych - rozłóż koszt inwestycji ze Starmont Energy
Fot. Starmont Energy

Wyłączenia farm PV. Magazyn energii może pomóc – ale kluczowy jest sposób jego integracji.

Jeszcze kilka lat temu ograniczenia generacji z farm fotowoltaicznych traktowano jako scenariusz skrajny. Dziś dla wielu inwestorów to codzienność. W słoneczne dni, przy wysokiej produkcji z OZE i ograniczonej chłonności sieci, operatorzy coraz częściej redukują możliwość oddawania energii. Instalacja pracuje, warunki są dobre, a mimo to część produkcji nie przekłada się na przychód.

To zmienia sposób myślenia o inwestycji. Magazyn energii przestaje być dodatkiem poprawiającym efektywność – zaczyna pełnić rolę narzędzia zabezpieczającego podstawowy model biznesowy farmy.

Naturalnym krokiem jest więc jego integracja z istniejącą instalacją. W praktyce jednak wielu inwestorów napotyka na barierę: klasyczne podejście do magazynów energii oznacza dużą inwestycję już na starcie i stosunkowo złożony proces realizacji.

Standardowy układ, w którym magazyn funkcjonuje jako osobny element infrastruktury – z własną stacją transformatorową i przyłączeniem po stronie średniego napięcia – jest rozwiązaniem dobrze znanym i technicznie poprawnym. Jednocześnie oznacza on dodatkową infrastrukturę, ingerencję w rozdzielnię SN oraz szereg uzgodnień formalnych, które wydłużają proces inwestycyjny i podnoszą koszt wejścia.

W efekcie pojawia się paradoks: inwestorzy widzą realne straty wynikające z wyłączeń, ale odkładają decyzję o magazynie, bo sama inwestycja wydaje się „zbyt duża” na początek.

W Starmont Energy mamy inne podejście – takie, które upraszcza integrację magazynu z farmą i pozwala rozłożyć inwestycję w czasie.

Magazyn bliżej źródła, nie bliżej sieci

W wielu przypadkach nie ma konieczności traktowania magazynu jako osobnego, średnionapięciowego obiektu. Można go włączyć bliżej samej instalacji – po stronie niskiego napięcia istniejącej stacji SN/nN. Wymaga to zastosowania odpowiednich przekształtników pracujących na poziomie 400 lub 800 V AC w zależności od napięcia falowników PV i zmienia bardzo dużo z punktu widzenia projektu.

Magazyn podłączony w ten sposób:

  • nie wymaga budowy dedykowanej stacji transformatorowej,
  • nie wymusza rozbudowy infrastruktury średniego napięcia,
  • ogranicza zakres prac do strony niskiego napięcia.

W praktyce oznacza to mniej formalności, znacznie krótszy czas realizacji i niższy koszt wejścia.
Takie podejście rozwijamy w Starmont Energy, gdzie punktem wyjścia do projektu nie jest „standardowy schemat”, tylko pytanie: jak szybko osiągnąć efekt przy możliwie najmniejszej ingerencji w istniejącą infrastrukturę.

Skalowanie zamiast jednorazowej decyzji

Drugim istotnym elementem jest sposób budowania pojemności magazynu. Klasyczne rozwiązania często zakładają budowę docelowego systemu od razu – na przykład 5 MWh lub więcej. To oznacza konieczność podjęcia dużej decyzji inwestycyjnej na starcie, przy niepewności co do przyszłych warunków rynkowych. W praktyce coraz częściej sprawdza się podejście etapowe.

Dla farmy rzędu 1 MWp rozsądne może być rozpoczęcie od budowy magazynu o pojemności o 2,5 MWh i obserwacja pracy systemu. W kolejnych etapach magazyn można rozbudować do 4-5 MWh lub więcej – już na podstawie rzeczywistych danych, a nie wyłącznie prognoz.

Jeżeli system jest zaprojektowany modułowo i przyłączony po stronie niskiego napięcia, taka rozbudowa nie wymaga przebudowy całej infrastruktury. To znacząco obniża ryzyko inwestycyjne i pozwala lepiej dopasować skalę projektu do realnych potrzeb.

Gdzie faktycznie pojawia się przewaga

Różnica między podejściami nie sprowadza się wyłącznie do technologii. W praktyce najwięcej zmienia się w obszarach, które dla inwestora są kluczowe:

  • czas realizacji, który może być wyraźnie krótszy
  • poziom skomplikowania projektu i liczba uzgodnień
  • koszt początkowy inwestycji
  • możliwość elastycznej rozbudowy

To właśnie te czynniki często decydują o tym, czy projekt magazynu energii w ogóle powstaje. Warto podkreślić, że rozwiązania klasyczne – z przyłączeniem po stronie średniego napięcia i dedykowaną stacją transformatorową – nadal mają swoje miejsce. Przy dużych projektach, instalacjach utility-scale czy określonych wymaganiach operatora mogą być właściwym wyborem.

Dlatego w Starmont Energy oba podejścia funkcjonują równolegle. Kluczowe jest dopasowanie architektury magazynu do konkretnej instalacji, a nie odwrotnie.

Projektujemy i realizujemy magazyny energii właśnie w ten sposób – zaczynając od analizy, a nie od gotowego schematu. Pracujemy zarówno z klasycznymi systemami po stronie średniego napięcia, jak i z rozwiązaniami niskonapięciowymi, które w wielu przypadkach pozwalają znacząco uprościć inwestycję.

Jeżeli dziś Twoja farma traci energię w słoneczne dni, to jest już dobry moment, żeby działać.

Bez zobowiązań, bez gotowych odpowiedzi na starcie – po prostu sprawdzić, jakie rozwiązanie ma sens w Twoim przypadku.

Magazyny energii jako nowa klasa aktywów inwestycyjnych

 

Michał Politowcz
Prezes Zarządu
+48 606 537 318
ceo@starmontenergy.pl

www.starmontenergy.pl

Starmont Energy – materiał sponsorowany