400 tys. magazynów energii w 10 miesięcy. Prosumenci w Australii wrzucają szósty bieg
Australia od lat należy do najciekawszych rynków energii, przodując w budowie systemu energetycznego bazującego na odnawialnych źródłach i magazynach energii. Ostatnie dane z Australii pokazują, że energetyczna rewolucja w tym kraju jeszcze przyspiesza. Australijski rynek wyróżniają wyjątkowo niskie koszty inwestycji w domową fotowoltaikę.
W lipcu 2025 r. rząd Australii rozpoczął program dopłat do inwestycji w bateryjne magazyny energii, które będą współpracować z fotowoltaiką zainstalowaną w domach australijskich prosumentów. W ramach inicjatywy o nazwie Cheaper Home Batteries Program australijscy prosumenci mogą otrzymać dotacje na magazyny energii. Zapewnione przez rząd Australii warunki finansowe okazały się jak dotychczas bardzo dobrą zachętą do inwestycji w prosumenckie baterie.
Jak teraz przekazał australijski rząd, w ciągu pierwszych 10 miesięcy obowiązywania programu skorzystało z niego już około 400 tys. prosumentów, którzy do swojej fotowoltaiki dołożyli bateryjne magazyny energii o łącznej pojemności 11,2 GWh.
Chris Bowen, australijski minister energii podkreślił, że te inwestycje nie tylko pomogą obniżyć rachunki za energię w gospodarstwach domowych, które zainstalowały fotowoltaikę i baterie, ale także zwiększą bezpieczeństwo energetyczne Australii. Według wyliczeń podanych przez australijskie władze, prosumenci użytkujący instalację fotowoltaiczną współpracującą z magazynem energii mogą zmniejszyć swoje rachunki za prąd nawet o 2,3 tys. dolarów australijskich, czyli o około 6 tys. zł.
Australijski minister zaznaczył, że wykorzystanie baterii w szczególności pozwoli na obniżenie zużycia węgla i gazu w elektrowniach wykorzystywanych w celu pokrycia szczytów zapotrzebowania na prąd w godzinach wieczornych – a to przyczyni się do obniżenia cen energii elektrycznej na rynku hurtowym.
W ramach Cheaper Home Batteries Program dofinansowanie na magazyny energii mogą otrzymać właściciele domów, przedsiębiorstwa oraz lokalne organizacje. Warunkiem otrzymania dotacji jest połączenie magazynu energii z istniejącą lub nową instalacją fotowoltaiczną.
Dofinansowanie obejmuje inwestycje w magazyny o pojemności od 5 kWh do 100 kWh. Obecnie pokrywa ono do 30 proc. kosztów inwestycyjnych, ale z czasem poziom dofinansowania ma maleć.
Pieniędzy nie zabraknie
Mimo dużego zainteresowania dotacjami pieniędzy na ten cel nie powinno zabraknąć. Pod koniec 2025 r. rząd Australii ogłosił, że budżet programu zostanie zwiększony z ogłoszonych początkowo 2,3 mld AUD do 7,2 mld AUD, czyli z około 6 mld PLN do około 19 mld PLN.
Tyle pieniędzy ma wystarczyć na wsparcie inwestycji w 2 miliony magazynów energii, których łączna pojemność wyniesie 40 GWh. Taki wynik australijskie władze chcą osiągnąć do 2030 r.
Fotowoltaikę ma 42 proc. domów
W Australii – kraju zamieszkiwanym przez około 27 mln ludzi – działa obecnie już ponad 4,3 miliona dachowych instalacji fotowoltaicznych, których łączna moc wynosi ponad 28,3 GW. Wyłącznie w ciągu ostatnich 12 miesięcy Australijczycy uruchomili około 217 tys. dachowych systemów PV.
Dzięki tym inwestycjom fotowoltaikę posiada obecnie około 42 proc. domów w Australii. Przeciętna moc domowej instalacji PV wynosi 6,6 kW.
Australijski rynek prosumenckiej fotowoltaiki wyróżniają stosunkowo niskie koszty inwestycyjne. Za system fotowoltaiczny o mocy około 6 kW trzeba tam zapłacić około 5-9 tys. AUD, czyli około 13-23 tys. PLN.
Ile do tej pory zainstalowano magazynów energii? Według rządowych danych, tylko w ubiegłym roku w Australii uruchomiono 201,7 tys. tego rodzaju urządzeń, a w okresie od stycznia do połowy kwietnia 2026 r. ich liczba zwiększyła się o 82,8 tys.
Najnowsze dane australijskiego rządu mówiące o przekroczeniu 400 tys. urządzeń dofinansowanych z Cheaper Home Batteries Program pokazują, że tempo inwestycji w magazyny energii w Australii wyraźnie wzrasta.
Piotr Pająk, redaktor Gramwzielone.pl
piotr.pajak@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.