Historyczny próg przekroczony: połowa mocy w Polsce pochodzi z OZE
Udział odnawialnych źródeł energii w mocy zainstalowanej w Polsce po raz pierwszy przekroczył 50 proc., a w produkcji energii elektrycznej – 30 proc. To historyczny moment w dziejach krajowej transformacji energetycznej – podkreśla resort klimatu.
Według danych Głównego Urzędu Statystycznego na koniec grudnia 2025 r. udział odnawialnych źródeł energii w całkowitej mocy źródeł wytwórczych w polskiej elektroenergetyce wyniósł 50,04 proc. Łączna moc instalacji OZE osiągnęła 37, 7 GW, co oznacza, że połowa potencjału wytwórczego krajowego systemu elektroenergetycznego opiera się dziś na źródłach odnawialnych.
Symboliczna bariera została przekroczona
Równocześnie padł drugi rekord: w całym 2025 r. z odnawialnych źródeł pochodziło 54,7 TWh energii elektrycznej, czyli 31,41 proc. całkowitej produkcji w Polsce. To pierwszy raz w historii, gdy udział zielonej energii w rocznej generacji w elektroenergetyce w naszym kraju przekroczył próg 30 proc.
Za nami przełomowy moment w rozwoju OZE w Polsce. Pierwszy raz w historii udział odnawialnych źródeł energii w mocy zainstalowanej w naszym kraju przekroczył 50 proc. […] A w całym 2025 r. polskie odnawialne źródła wyprodukowały niemal 55 tys. GWh
– napisała na platformie X minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.
Pięć lat, które zmieniły strukturę rynku
W ostatnich pięciu latach udział OZE w całkowitym wolumenie mocy zainstalowanej dynamicznie się zmieniał, dowodząc skali transformacji energetycznej zachodzącej w Polsce. Jeszcze pięć lat temu, w 2020 r. instalacje OZE odpowiadały za 24,12 proc. mocy zainstalowanej, a ich łączna moc wynosiła 12,5 GW. W 2025 r. było to już 37,7 MW, co oznacza ponad trzykrotny wzrost w stosunkowo krótkim czasie.
Równie wyraźna zmiana zaszła po stronie produkcji. W 2020 r. odnawialne źródła wytworzyły 28,2 TWh energii elektrycznej, co stanowiło 17,83 proc. krajowej generacji. Pięć lat później udział ten wzrósł do 31,41 proc. Oznacza to, że w 2025 r. niemal co trzecia kilowatogodzina zużywana w Polsce pochodziła z OZE. Z perspektywy systemowej to nie tylko statystyczny sukces, ale realna zmiana struktury miksu energetycznego.
Fotowoltaika i wiatr napędzają transformację
Według danych opublikowanych przez rząd największy wkład w przyrost mocy miały technologie rozwijające się w ostatnich latach najszybciej – fotowoltaika i energetyka wiatrowa.
W ciągu ostatnich pięciu lat elektrownie słoneczne zwiększyły moc z niecałych 4 GW w 2020 r. do 24,8 GW w 2025 r. W tym samym czasie moc elektrowni wiatrowych wzrosła z 6,4 GW do 10,6 GW.
Bezprecedensowa skala przyrostu fotowoltaiki – ponad sześciokrotny wzrost mocy w ciągu pięć lat – jest m.in. efektem impulsu inwestycyjnego wygenerowanego przez programy wsparcia, rozwój rynku prosumenckiego i rosnące ceny energii konwencjonalnej.
Przełom, ale i nowe wyzwania systemowe
Przekroczenie 50 proc. mocy zainstalowanej nie oznacza jeszcze dominacji OZE w bilansie rocznym – w 2025 r. ich udział w całkowitej produkcji energii elektrycznej wyniósł 31,41 proc., co wynika z charakterystyki pracy źródeł zależnych od warunków pogodowych.
Różnica między udziałem w całkowitej mocy zainstalowanej a udziałem w generacji może wskazywać na to, że w kolejnych latach polski system elektroenergetyczny będzie musiał przejść szereg zmian, aby w większym stopniu zintegrować nowe, zależne pogodowo moce wytwórcze. Najważniejszą będzie rozwój magazynów energii, modernizacja sieci przesyłowych i dystrybucyjnych oraz rozwój zarządzania popytem (DSR).
Tym samym historyczne 50 proc. mocy z OZE to nie finał procesu transformacji energetycznej, lecz początek kolejnego etapu – w którym kluczowe będzie nie tylko, ile energii odnawialnej produkujemy, ale też – jak efektywnie potrafimy ją wykorzystać i zintegrować z całym systemem elektroenergetycznym.
Agata Świderska
agata.swiderska@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.