Rosną koszty niezbilansowania polskiego rynku energii. W 2026 przekroczą 1 miliard zł
Mimo reformy rynku bilansującego oraz działań podejmowanych przez PSE nie poprawia się jakość bilansowania handlowego w polskim systemie energetycznym. Koszty utraconych korzyści wynikających z niezbilansowania w 2026 r. mogą wynieść nawet ponad 1 miliard zł. PSE podkreśla, że duża skala niezbilansowania utrudnia zarządzanie systemem elektroenergetycznym i wymusza interwencyjne działania takie jak nierynkowe redysponowanie OZE.
W sytuacji rosnącego znaczenia zależnych pogodowo źródeł energii – elektrowni wiatrowych i fotowoltaicznych – kluczowa rola w stabilizowaniu systemu elektroenergetycznego przypada tzw. Podmiotom Odpowiedzialnym za Bilansowanie (POB), czyli uczestnikom rynku odpowiadającym za utrzymanie równowagi między popytem a podażą energii. POB mają kluczową rolę w planowaniu pracy krajowego systemu elektroenergetycznego przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE). Ich zadaniem jest zgłaszanie prognoz zapotrzebowania i produkcji energii, na podstawie których PSE przygotowują plan pracy Krajowego Systemu Elektroenergetycznego (KSE). Jeśli rzeczywisty popyt i podaż energii różnią się od wykonanych wcześniej prognoz, PSE muszą aktywować narzędzia umożliwiające stabilizowanie systemu, a POB powinny pokrywać koszt niezbilansowania.
Polskie Sieci Elektroenergetyczne monitorują działalność Podmiotów Odpowiedzialnych za Bilansowanie i cyklicznie publikują na ten temat raporty. W najnowszym raporcie na temat bilansowania handlowego za marzec 2026 r. PSE podkreśla, że część POB systematycznie utrzymuje duże niezbilansowanie swoich portfeli i nie podejmuje żadnych działań handlowych, aby je zniwelować – np. poprzez aktywność na Rynku Dnia Bieżącego prowadzonym przez Towarową Giełdę Energii.
Tymczasem wysokie niezbilansowanie zwiększa skalę aktywacji energii bilansującej i prowadzi do wyczerpywania rezerw mocy – okresowo poziomy niezbilansowania okazują się tak duże, że wyczerpują rezerwy mocy nie tylko w Polsce, ale także w krajach sąsiadujących, dostępne w ramach europejskiej platformy PICASSO. Jak tłumaczy PSE, aktywowane są wtedy ostatnie dostępne, a więc najdroższe oferty ze stosu cenowego, a ceny niezbilansowania osiągają poziom nawet dziesiątków tysięcy złotych za MWh, podczas gdy ceny na rynku hurtowym w tym samym czasie pozostają wielokrotnie niższe.
„W takich warunkach nieodpowiednie planowanie i bilansowanie swoich portfeli jest dla POB bardzo dużym ryzykiem. Kupowanie lub sprzedawanie energii nieplanowo na rynku bilansującym można porównać do gry o dużym ryzyku – podmiot wprowadzający lub pobierający energię nieplanowo nie zna ceny rozliczeniowej i naraża się na istotne straty finansowe” – tłumaczy PSE.
Reforma rynku bilansującego nie poprawiła sytuacji
Sytuację w zakresie bilansowania handlowego miała poprawić wdrożona w połowie 2024 r. reforma rynku bilansującego, która wprowadziła nowe zachęty do bilansowania. Jednak – jak podkreśla PSE – po wdrożeniu tamtej reformy wielu uczestników rynku energii nadal pozostaje systematycznie niezbilansowana.
PSE podkreśla, że po 15 miesiącach od wdrożenia reformy rynku bilansującego jakość bilansowania nie poprawia się, a lista POB o największym niezbilansowaniu pozostaje niezmienna – wielu z nich nadal nie podejmuje nawet podstawowych działań zmierzających do zbilansowania handlowego portfela takich jak aktywacja kontraktów 15-minutowych czy handel na Rynku Dnia Bieżącego.
PSE: Koszty tych działań obciążą wszystkich odbiorców
W efekcie Podmioty Odpowiedzialne za Bilansowanie ponoszą istotne straty na byciu niezbilansowanym, a kontynuacja tego trendu będzie skutkowała kosztami, które w 2026 r. mogą wynieść według szacunków PSE nawet 1,18 mld zł w porównaniu do kosztów rzędu 0,75 mld zł w 2025 r.
Operator podkreśla, że wysoka i systematycznie utrzymująca się skala niezbilansowania KSE sprawia, że wycena energii elektrycznej na rynku hurtowym jest zaburzona – rynkowa wycena nie uwzględnia całości podaży energii, a brak aktywnego zarządzania portfelem przez POB przy rosnącym udziale źródeł OZE będzie wymuszał częstsze podejmowanie działań interwencyjnych przez operatora systemu przesyłowego, których koszt będzie przenoszony na odbiorców.
W tej sytuacji Polskie Sieci Elektroenergetyczne zaznaczają, że są „zdeterminowane”, aby poprawić jakość bilansowania krajowego systemu elektroenergetycznego.
„Dzisiejsza sytuacja jest nieakceptowalna i może zagrażać bezpieczeństwu pracy krajowego systemu elektroenergetycznego. Trwają analizy dostępnych narzędzi poprawy jakości bilansowania, w tym wzmocnienia zachęt do bycia zbilansowanym i innych przewidzianych prawem działań” – czytamy w raporcie PSE.
Piotr Pająk
piotr.pajak@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.