Trzy kraje zdominowały produkcję trackerów PV
Najnowszy ranking Wood Mackenzie pokazuje, że globalny rynek trackerów fotowoltaicznych konsoliduje się wokół firm z trzech państw. To one definiują standardy jakości oraz innowacji, odpowiadając za większość światowych dostaw tego rodzaju urządzeń.
Firma analityczna Wood Mackenzie opublikowała ranking producentów trackerów fotowoltaicznych za pierwszą połowę 2025 r. Niekwestionowanym liderem zestawienia pozostaje amerykańska firma NextPower. Poza nią na podium znalazły się także Trina Tracker z Chin oraz amerykański Array. Łącznie w rankingu sklasyfikowano 24 czołowych producentów z pięciu krajów.
– Nasz najnowszy globalny ranking trackerów został zdominowany przez małą grupę producentów, którzy łączą dużą skalę produkcji z innowacjami technologicznymi – komentuje Timothy Shen, starszy analityk ds. badań w Wood Mackenzie. – Dowodzi to, że coraz częściej przewaga konkurencyjna na tym rynku jest definiowana nie tylko przez wolumen dostaw, ale także przez inicjatywy ESG, jakość usług oraz odporność łańcuchów dostaw.
ESG i serwis jako kluczowe kryteria
O pozycji w rankingu firmy Wood Mackenzie decyduje stopień realizacji ośmiu kryteriów, wśród których znalazły się strategia ESG/CSR (30 proc. punktów), gwarancja i serwis posprzedażowy (15 proc.), badania i rozwój (15 proc.), stabilność łańcuch dostaw (15 proc.), wykorzystanie mocy produkcyjnych (10 proc.), certyfikaty zewnętrzne (5 proc.), kondycja finansowa (5 proc.) oraz doświadczenie produkcyjne (5 proc.). Ranking nie jest więc prostym zestawieniem firm o największym wolumenie sprzedaży, lecz efektem całościowej analizy ich kondycji finansowej, poziomu rozwoju i społecznej odpowiedzialności biznesu.
Zdaniem analityków Wood Mackenzie dowodzi tego fakt, że sześciu na dziesięciu czołowych producentów uzyskało co najmniej ocenę EcoVadis Bronze, a tym samym znalazło się w gronie 30 proc. firm konsekwentnie realizujących strategię ESG/CSR.

Dywersyfikacja i innowacyjność w centrum strategii
Jak wynika z analizy Wood Mackenzie, wiodący producenci trackerów fotowoltaicznych mają jeszcze kilka innych wspólnych cech: niemal wszyscy stawiają na budowę regionalnej sieci montażu i dystrybucji, aby ograniczyć ryzyko związane ze zmianami cen stali i polityki handlowej czy trudnościami natury logistycznej.
Dotyczy to w szczególności producentów chińskich, którzy rozwijają zagraniczne łańcuchy produkcji i dystrybucji, umacniając w ten sposób swój dostęp do rynków Ameryki Północnej, Europy i krajów wschodzących.
Wszyscy producenci sklasyfikowani w pierwszej dziesiątce rankingu stawiają także na innowacyjność, inwestując w systemy sterowania oparte na sztucznej inteligencji i materiały wysokiej jakości i wytrzymałości. Dzięki temu – zdaniem analityków – są w stanie szybko reagować na rosnące wymagania względem wydajności trackerów i ich odporności na pracę w trudnym terenie.
Klasa A – znak jakości i niezawodności
Spośród sklasyfikowanych w rankingu producentów trackerów PV Wood Mackenzie wyłonił dodatkowo klasę A – grupę firm spełniającą wyśrubowane kryteria w zakresie najlepszych praktyk branżowych. Jak podkreślają analitycy, to właśnie ta grupa – licząca 19 producentów – realizuje 99 proc. wszystkich światowych dostaw trackerów fotowoltaicznych.
– Oznaczenie klasy A to sygnał rynkowy wyróżniający dostawców, którzy łączą solidność operacyjną z praktykami zgodnymi z globalnymi standardami zamówień publicznych – dodaje Timothy Shen.

Agata Świderska
agata.swiderska@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.