Rząd mówi o wsparciu magazynów energii, jednak teraz znowu próbuje je zablokować
Chociaż wielokrotnie słyszeliśmy od przedstawicieli rządu o potrzebie rozwoju magazynów energii, z jednego z ministerstw znowu docierają informacje o planach legislacyjnych, których wdrożenie może w praktyce zablokować rozwój tej technologii.
O planach wdrożenia nowych regulacji dla magazynów energii, które przygotowało Ministerstwo Rozwoju i Technologii (MRiT), zrobiło się głośno już w zeszłym roku. Najpierw resort rozwoju opracował projekt zmian w ustawie Prawo budowlane, zakładających bardzo restrykcyjne zasady wydawania pozwoleń nawet na małe magazyny energii. Ostatecznie prace legislacyjne w tym zakresie zakończyły się pewnym kompromisem, a zasady wydawania pozwoleń na budowę zostały nieco zliberalizowane – w stosunku do początkowych planów ministerstwa. Więcej na ten temat w artykule: Magazyny energii bez zgłoszenia do 30 kWh. Prezydent zdecydował.
Jednak ministerstwo rozwoju rozpoczęło również prace nad zmianami warunków technicznych w zakresie instalacji magazynów energii. Wdrożenie zgłoszonych w zeszłym roku pomysłów MRiT mocno skomplikowałoby możliwość montażu magazynów energii w domach i firmach, i znacznie podniosłoby koszty tego rodzaju inwestycji.
Ministerstwo zaproponowało w projekcie rozporządzenia dotyczącego warunków technicznych między innymi, aby najmniejsze magazyny energii o pojemności do 10 kWh były instalowane tylko w pomieszczeniach budynków spełniających określone, restrykcyjne warunki. Resort rozwoju zaproponował, aby magazyny były montowane w pomieszczeniach nieprzeznaczonych na pobyt ludzi i wyposażonych w co najmniej jedną autonomiczną czujkę dymu, spełniającą warunki określone w Polskiej Normie dotyczącej autonomicznych czujek dymu. To skutkowałoby koniecznością tworzenia osobnych, wydzielonych pomieszczeń tylko na magazyny energii elektrycznej, prowadząc do utraty powierzchni użytkowej oraz wzrostu kosztów adaptacji budynków.
Nie zamontujesz magazynu energii w mieszkaniu?
Teraz resort rozwoju wraca do pomysłu uregulowania zasad montażu magazynów energii przy okazji prac nad zmianami w warunkach technicznych (WT 2026). Jak alarmuje Stowarzyszenie Branży Fotowoltaicznej i Magazynowania Energii (SBFiME), wdrożenie najnowszych propozycji ministerstwa w praktyce oznaczałoby zakaz instalowania magazynów energii w lokalach mieszkalnych w budynkach wielorodzinnych.
Przepisy projektowane w Ministerstwie Rozwoju i Technologii pod rygorem poufności zakładają uzależnienie zgody na instalację magazynów energii w budynkach wielorodzinnych od budowy specjalistycznych, ognioodpornych pomieszczeń. Jak wnioskuje SBFiME, w ten sposób mieszkańcy budownictwa wielorodzinnego zostaną odcięci od możliwości stabilizacji rachunków za energię i niezależności energetycznej.
Zderzamy się z legislacyjnym absurdem. Prawo pozwala parkować w garażu wewnątrz budynku samochód elektryczny z baterią 80 kWh bez żadnych dodatkowych obostrzeń. Tymczasem stacjonarny, atestowany magazyn energii o mocy zaledwie kilku kilowatów ma być obwarowany rygorami właściwymi dla składów materiałów wybuchowych
– komentuje Maciej Borowiak, prezes zarządu SBFiME.
.
To nie wszystko
Nowe przepisy, nad którymi pracuje Ministerstwo Rozwoju i Technologii, zakładają ponadto nałożenie na przedsiębiorców obowiązku montażu zaawansowanych systemów detekcji gazów palnych i oparów cieczy, co – jak ocenia SBFiME – nawet przy małej i średniej skali inwestycji będzie oznaczać dodatkowy koszt rzędu nawet kilkunastu tysięcy złotych na jedną instalację.
Klauzula tajności
Stowarzyszenie Branży Fotowoltaicznej i Magazynowania Energii podkreśla, że pracom nad zmianami wymogów dla magazynów energii towarzyszy brak konsultacji z rynkiem oraz ekspertami branżowymi. Eksperci zaproszeni do prac zespołu roboczego powołanego przez MRiT zostali zobligowani do podpisania restrykcyjnych umów o poufności (NDA).
„Obecny proces legislacyjny zdaje się ignorować specyfikę małych i średnich instalacji. Podczas gdy organizacje skupione na wielkoskalowych projektach typu utility mogą akceptować rygoryzację przepisów, SBFiME alarmuje: dla sektora prosumenckiego i MŚP te same wymogi oznaczają koniec opłacalności. Projekt uderza bezpośrednio w 2 miliony polskich prosumentów oraz tysiące firm, które dzięki magazynom energii miały budować swoją konkurencyjność” – czytamy w stanowisku SBFiME.
Nie zgadzamy się na to, aby pod osłoną dokumentów kneblujących usta niszczono fundamenty polskiej energetyki rozproszonej. Magazynowanie energii u źródła to najtańsza droga do stabilnej sieci, a projekt WT 2026 tę drogę całkowicie blokuje
– dodaje Maciej Borowiak.
Piotr Pająk
piotr.pajak@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-magazyny Sp. z o.o.
Chyba daty w artykule sie trochę rozjechały 😉
I bardzo dobrze, ., wreszcie jakaś mądra decyzja , że chcą zablokować instalacje akumulatorowych magazynów energii w lokalach mieszkalnych w budynkach wielorodzinnych. Było już wiele przypadków pożarów i zawalenie się budynków przez pożary akumulatorów w piwnicah. Np. słynne w zeszłym roku zawalanie i spalenie aż 3 kamienic w Poznaniu, gdzie w piwnicach były zainstalowane akumulatorowe magazyny energii.
Pan Maciej Borowiak z SBFiME wrzuca wszystko do jednego worka i mówi – magazynów energii
Trzeba koniecznie rozdzielić na dwa rodzaje magazynów energii w budynkach
1) Magazynów ciepła – bufory – potrzebne i wymagane.
2) magazyny akumulatorowe – zbędne w budownictwie wielorodzinnym jak i jednorodzinnym.
tylko wungel dla durnych polokow
@Marcin – w tej kamienicy jakaś firma regenerowała akumulatory, w zgliszczach znaleziono trzy tony różnego rodzaju akumulatorów litowo-jonowych. Widzisz różnicę między tym, a posiadaniem kilku czy kilkunastu kWh akumulatora w domu czy mieszkaniu?
@TRW – zbędne bo sprzedajesz magazyny ciepła? Dla mnie magazyn jest niezbędny żebym nie płacił kilkunastu tysięcy rocznie za prąd.
Do Marcin: w piwnicach owszem był, ale magazyn uszkodzonych akumulatorów (niesprawnych) zamontowany tam przez nie fachową firmę od naprawiania, gdzie akumulatory (też kwasowe) wydzielały wodór, który uległ samozapłonowi.Żadne magazyny energii tamże nie były zainstalowane.Wiesz, że gdzieś (chyba) dzwoni, ale czy dzwoni,kto i gdzie nie wiesz.. ..Takie to i wypowiedzi 🫢
Do TRW: przeprowadziłeś Referendum, że jesteś uprawniony do orzekania co zbędne, co niezbędne? Dla mnie są niezbędne, a nikt mnie o zdanie nie zapytał! Zdecyduj za siebie, innym nie układaj życia.
Cytat: ,,Balkonowa fotowoltaika z magazynem energii może osiągać nawet 83% autokonsumpcji – to wynik, który zmienia zasady gry na rynku energii. W wielu krajach to już standard, który pozwala realnie obniżać rachunki i zwiększać niezależność energetyczną. Dlaczego więc w Polsce wciąż pozostaje to niszą?”…… Widzę, że dystrybucja rozumie, że nie wolno dopuścić do masowego zainstalowania domowych PV wraz z magazynami, bo straci na tym, gdyż ludzie w szczycie porannym i wieczornym zaprzestaną pobierania energii z Sieci.Dlatego pod hasłami bezpieczeństwa? – trzeba blokować i z tej przyczyny (nie)Rząd biegając na smyczy lobby z OSD pracuje nad tą blokada cyt. ,,w tajemnicy” próbując jako blokadę zrobić ,,wrzutkę” do przepisów Prawa Budowlanego. Pójdziemy w tej sprawie do Trybunału ETS. Dyrektywa nakazuje wsparcie,lobby dystrybucji ma wejścia w Ministerstwie i blokuje….
To może teraz ja włączę się do dyskusji – Kolega Jan i Alladyn -solar- batt. WOW, Az ”kilkunastu tysięcy rocznie za prąd” .
Panowie , ale przecież ponad 90% kosztów energii to energia ciepła. Po co grzać chińskie akumulatory jak wielokrotnie bardzie korzystnie jest grzać wodę.
Czy Panowie wiecie ile kosztuje metr sześcienny ciepłej wody w budynku wielorodzinnym ?
W Polsce średnio 50zł – 55zł. Zastosowanie bufora ciepła powoduje, że w tych budynkach można 70% do 90% i to bez zastosowana pomp ciepła zmniejszyć te koszty. Niecały 1% całkowiciej energii w budynkach wielorodzinnych jest potrzebna na uświetnienie – bo stosuje się oświetlenie LED z czujnikami wyłączenia.
Panowie, nie słuchajcie chińskiej propagandy akumulatorowej …. Chińczyk szuka frajerów aby swoje akumulatory wcisnąć takim jak Jan czy Alladyn -solar- batt .
UWAGA – już ostrzegają bo jest albo:
.. na wnuczka, na policjanta , na jezuska a teraz również na domowe akumulatorowe magazyny energii.
Tylko duże przemysłowe a nie domowe.
@GR – skąd mam w domu jednorodzinnym w zimie brać to ciepło do bufora? A prąd do kuchenki indukcyjnej, auto elektrycznego, pralki i suszarki skąd brać? W 2025 r. połowę zużycia stanowiło u mnie CWU, chłodzenie i grzanie. Druga połowa to zużycie przez inne odbiorniki.
A co z koncesją na obrót energii dla magazynów ? 🤣
Do Jan. A czy ociepliłeś dom ? Jakie masz staty ciepła ? Czy masz bufor ciepła z wężownicą miedzianą czy ze stali nierdzewnej, itd, itp ….
Jak ci brakuje PV 3.5kW na grzanie to jak się boisz możesz zastosować małą pompę ciepła – wystarczy do 3kW. Ale lepszym sposobem , jak masz dogodne warunki wietrzne, to bardzo korzystnie jest zastosować przydomowa turbinę wiatrową – wystarczy taka 2WK 3kW. I masz 100% free na grzanie.
I jeszcze ważna sprawa, słyszałeś o raporcie i badanie przeprowadzone przez Natural Resources Defense Council (NRDC). Niemcy są w szoku po tych badaniach , że przez te tzw. wampiry tracą tyle energii ile w całości wytwarza Dania. Czyli 24% – to po co mam grzać akumulatory , jak w nocy i sporej części dnia sa one niepotrzebne …
Kolego Jan, to jest aż jedna czwarta twoich kosztów. Nie grzej akumulatorów ( bo to totalna głupota) , tylko grzej wodę i zastosuj wytyczne NRDC.