W Polsce mamy ponad 100 tysięcy magazynów energii. Ile przybyło w 2025?
Ostatni rok to wyraźny wzrost liczby magazynów energii w polskim systemie elektroenergetycznym. Około 97 proc. magazynów przyłączonych do sieci w naszym kraju na koniec 2025 r. należało do prosumentów. Największy udział w mocy i pojemności krajowych magazynów energii w Polsce mają nadal wybudowane dekady temu elektrownie szczytowo-pompowe. Wkrótce jednak w naszym systemie energetycznym pojawią się pierwsze wielkoskalowe magazyny energii bazujące na technologii bateryjnej.
Agencja Rynku Energii przedstawiła informacje na temat liczby magazynów energii, które zostały podłączone do sieci w Polsce do końca 2025 r. Z danych ARE bazujących na informacjach zebranych od operatorów sieciowych wynika, że na koniec zeszłego roku w naszym kraju przyłączonych do sieci było łącznie 114 418 magazynów energii o łącznej mocy 2,337 GW i pojemności 8,85 GWh.
Skąd tak duża moc i pojemność magazynów zawartych w raporcie ARE? Dane Agencji uwzględniają nie tylko elektrochemiczne zasobniki energii, ale także pracujące w polskim systemie energetycznym elektrownie szczytowo-pompowe. W naszym kraju działa sześć takich obiektów. Ich łączna moc wynosi około 1,7 GW, a pojemność to ok. 7,8 GWh. Moc i pojemność największej z nich – elektrowni szczytowo-pompowej w Żarnowcu – wynosi 716 MW / 3,6 GWh.
Czekamy na pierwsze wielkoskalowe baterie
Wolumen i parametry magazynów energii w segmencie największych instalacji powinny wkrótce wyraźnie wzrosnąć dzięki nowym wielkoskalowym bateryjnym magazynom, z których pierwsze powinny zostać podłączone do krajowego systemu elektroenergetycznego jeszcze w tym roku.
Niedawno prezes PSE Grzegorz Onichimowski informował, że już w 2026 r. planowane jest przyłączenie do sieci bateryjnych magazynów o łącznej mocy około 1 GW i pojemności 4 GWh.
Ile magazynów energii należy do prosumentów?
Magazynów energii o jednostkowej mocy do 50 kW na koniec zeszłego roku było łącznie 112 465. Ich moc wynosiła 594,3 MW, a pojemność sięgała 1,415 GWh.
W tym magazynów w segmencie do 50 kW, które należały do prosumentów, było 110 985 (585 MW / 1,396 GWh). Dla porównania – na koniec 2025 r. do sieci dystrybucyjnych w Polsce przyłączonych było 1,61 mln mikroinstalacji wytwórczych o łącznej mocy 13 GW.
W swoim raporcie ARE wyszczególnia również magazyny w segmencie 50 kW – 10 MW. Takich jednostek było na koniec 2025 r. łącznie 1948 (43,1 MW / 99,4 MWh). Z kolei większych magazynów o jednostkowej mocy ponad 10 MW było pięć (1,69 GW / 7,33 GWh) – to pięć z sześciu znajdujących się w naszym kraju elektrowni szczytowo-pompowych.

Ile magazynów energii powstało w 2025?
Według danych Agencji Rynku Energii na koniec 2024 r. do krajowego systemu elektroenergetycznego przyłączonych było 47 101 magazynów energii.
W tym magazynów energii o jednostkowej mocy do 50 kW było 47 073 (259,2 MW / 674 MWh), a liczba magazynów należących do prosumentów wynosiła 46 976 (258,2 MW / 671,8 MWh).
Oznacza to, że w ubiegłym roku w naszym kraju przybyło łącznie 67 317 magazynów energii. W tym liczba prosumenckich magazynów wzrosła o 64 009, a ich moc i pojemność uległy podwojeniu.
Cel rządu: 200 tysięcy magazynów energii
Ministerstwo Klimatu i Środowiska w ostatnich miesiącach wielokrotnie deklarowało, że celem rządu jest doprowadzenie do uruchomienia w Polsce 200 tysięcy magazynów energii do końca 2027 r.
W realizacji tego celu powinien pomóc przede wszystkim nowy rządowy program dopłat o nazwie „Przydomowe magazyny energii” z budżetem 1 miliard zł. W programie, który ma być następcą Mojego Prądu, właściciele domów będą mogli uzyskać dotacje na magazyny energii elektrycznej o jednostkowej pojemności przynajmniej 10 kWh, a także na magazyny ciepła o pojemności minimum 100 dm3.
Według założeń NFOŚiGW miliardowy budżet programu „Przydomowe magazyny energii” powinien wystarczyć na dofinansowanie budowy przynajmniej 62,5 tys. magazynów energii. Więcej na temat tego programu w artykule: Miliard złotych dla prosumentów na magazyny energii. To ostateczne zasady dotacji
Piotr Pająk
piotr.pajak@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
W artykule są błędy:
1. Grzegorze Onichomowski to prezes PSE nie PGE.
2. Jeżeli wszystkich magazynów mamy 8,85 GWh, z czego sześć dużych magazynów to ok. 7,8 GWh, to na mniejsze magazyny zostaje 1,05GWh.
Tymczasem w artykule podano:
„Magazynów energii o jednostkowej mocy do 50 kW na koniec zeszłego roku było łącznie 112 465. Ich moc wynosiła 594,3 MW, a pojemność sięgała 1,415 GWh.”
Czyli 40% więcej, niż wynikałoby to z różnicy 8,85 – 7,80 = 1,05GWh
Przypomnę, bo już ostrzegają bo jest albo:
.. na wnuczka, na policjanta , na jezuska a teraz również na domowe akumulatorowe magazyny energii.
Tylko duże przemysłowe akumulatorowe a nie domowe.
@konstal2004 1) oczywisty błąd -poprawione, 2) łączna moc sześciu ESP w Polsce wynosi około 1,7 GW, a pojemność to ok. 7,8 GWh, przy czym liczby podane w zestawieniu ARE wskazują na uwzględnienie tylko pięciu z nich.
Zwykły bojler a teraz magazyn ciepła, zbiornik 200l kosztuje 3 tys a oni dofinansowanie 5 tys super. Zaraz cokolwiek dotowane będzie krocie kosztowało
No cóż, w tej kalkulacji jest i moje skromne 5kW magazynu ale nie tanie 5kW. Wynika to z tego, że program „Mój prąd 6.0” się skończył a „7.0” dotuje magazyny od 10kW. Tym samym dopłaciłem do tego dobrego samopoczucia rządzących ze swojej kieszeni.
Uczciwiej byłoby wprowadzić owe zasady dla tych chętnych, którzy zdecydowaliby się na montaż magazynów po ogłoszeniu nowych kryteriów z równoczesnym wprowadzeniem okresu przejściowego dla tych, którzy montowali magazyny na dotychczasowych zasadach – między zakończonym programem a ogłoszeniem nowego.
Ciekawe ile osób jest w takiej sytuacji.
Tak, czy owak ja też tym zarządzającym naszym krajem wystawie rachunek przy wyborach.
Do BigMuzzy: od 2018 roku, od pierwszej edycji Mój Prąd uświadamiam, że każde , bezwzględnie każde dofinansowanie zorganizowane przez instytucje państwowe – jest drogie i ryzykowne pod względem prawnym. To nie przeszkadza pazernym na ,, dofinansowanie” podpisywać nie korzystne umowy dzięki czemu faktycznie kupuje się 80-200% drożej. Jak ktoś lubi, tak właśnie, to czemu teraz narzeka, że tak sam podpisał?
@Alladyn – za czasów MP 2 można było zainstalawać 10 kW za 30 tys, jak również za 70 tysięcy. Teraz różnica jest jeszcze jeszcze większa. Jak ktoś lubi być dymany to wybiera dużą firmę, z którą w razie problemów będzie rozmawiał przez infolinię albo wirtualnego asystenta, a wykonawcą tej instalacji jest firma z sąsiedniej gminy, która mogłaby być 2-3x tańsza i służyć pomocą na każde zawołanie. Słowo „dotacja” robi januszom taką papkę z mózgu, że na przełomie 2021/22 dla dotacji 6000 zrezygnowali z net meteringu, a dzisiaj wyją na forach że net-biling im się nie opłaca.
Wciąż nie wiem dlaczego prosument w netbilingu kojarzy mi się z papierem toaletowym.