Farmy wiatrowe źródłem raka i blackoutów? Nasila się dezinformacja wymierzona w wiatraki

Farmy wiatrowe źródłem raka i blackoutów? Nasila się dezinformacja wymierzona w wiatraki
Fot. Unsplash

W mediach społecznościowych pojawia się coraz więcej wpisów na temat szkodliwości farm wiatrowych. Według serwisu Politico ta dezinformacja to efekt zaplanowanej, szerokiej kampanii medialnej wymierzonej w energetykę wiatrową.

W Europie nasila się kampania dezinformacji przeciwko energetyce wiatrowej, która przypomina działania podejmowane w USA przeciwko inwestycjom w farmy wiatrowe przez środowiska związane z Donaldem Trumpem.

Kampanii antywiatrakowej w Europie uwagę poświęcił serwis Politico, który podkreśla, że szczególne nasilenie dezinformacji przeciwko farmom wiatrowym widać w krajach północnej Europy. Politico powołuje się na raport wykonany przez analityków brytyjskiej firmy CASM Technology na zlecenie europejskiego stowarzyszenia energetyki wiatrowej WindEurope.

REKLAMA

Jak podaje serwis, za kampanią oczerniającą branżę wiatrową stoi ekosystem aktywistów, polityków, mediów i społeczności internetowych. Rozpowszechniają one informacje, zgodnie z którymi ​​farmy wiatrowe powodują szereg negatywnych zjawisk. Z wypowiedzi polityków czy internetowych wpisów możemy dowiedzieć się między innymi, że elektrownie wiatrowe powodują przerwy w dostawie prądu, masowo zabijają dzikie zwierzęta, zatruwają wodę, a u ludzi wywołują szereg chorób – z rakiem na czele.

Przekaz dostosowany do kraju

Jak wylicza w swoim raporcie CASM Technology, takie informacje w ciągu ostatnich dwóch lat rozprzestrzeniły się na ponad 500 zidentyfikowanych przez analityków brytyjskiej firmy kontach na sześciu platformach społecznościowych, generując dziesiątki tysięcy postów przeciwnych wiatrakom. Najwięcej takich informacji CASM zidentyfikował w kanałach komunikacyjnych w Szwecji, a następnie we Francji, Norwegii, Finlandii, Wielkiej Brytanii i Niemczech.

W Szwecji, Finlandii i Wielkiej Brytanii antywiatrakowa narracja skupia się zwłaszcza na cenach energii elektrycznej, niestabilności sieci i przerwach w dostawach prądu. Z kolei w Norwegii i we Włoszech przeważać mają narracje o niszczeniu środowiska.

Politico podkreśla, że narracje antywiatrakowe coraz częściej stają się realną przeszkodą dla inwestycji wiatrowych.

REKLAMA

Jeśli ta sytuacja się utrzyma, będziemy mieć poważny problem – mówi cytowany przez brukselski serwis rzecznik WindEurope Christoph Zipf.

Chodzi nie tylko o wiatraki

Dlaczego potrzebna jest walka z dezinformacją wymierzoną w sektor wiatrowy? Rzecznik WindEurope podkreśla na łamach Politico, że nie chodzi tylko o energetykę wiatrową, ale o bezpieczeństwo Europy i wyposażenie jej we własne źródła energii, aby Europejczycy nie byli zależni od importu paliw i sytuacji w cieśninie Ormuz.

Autorzy raportu nie wiążą bezpośrednio antywiatrakowej narracji z zagranicznymi podmiotami z takich krajów jak Rosja czy USA, jednak – jak odnotowuje Politico – analitycy CASM łączą zjawisko dezinformacji wymierzonej w odnawialne źródła energii z retoryką antyszczepionkową, podsycaniem nastrojów antyunijnych i ze skrajnie prawicowymi przekazami politycznymi.

 

Piotr Pająk, redaktor Gramwzielone.pl

piotr.pajak@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.