Tauron cyfryzuje sieć energetyczną. Awarie będzie można usuwać bez wysyłania ekip w teren
Polski operator Tauron Dystrybucja uruchomił nowy system łączności dla urządzeń i stacji elektroenergetycznych. Co się zmienia i jak wpłynie to na pracę sieci?
Tauron odpowiada na wyzwania związane z rozwojem energetyki. Dzisiejsza sieć to już nie tylko słupy, przewody i stacje, lecz także ogromna ilość informacji, które muszą być przesyłane zarówno szybko, jak i bezpiecznie. Dlatego Tauron Dystrybucja zbudował nowy system komunikacyjny.
Reakcja bez wysyłania pracownika
Szybsze pozyskiwanie informacji o pracy sieci i bezpieczniejsze przesyłanie dużych ilości danych przekładają się na lepszy nadzór nad siecią, sprawniejsze wykrywanie problemów oraz możliwość zdalnej obsługi części urządzeń.
Nowe rozwiązania umożliwiają automatyzację pracy sieci, dzięki czemu w niektórych przypadkach można zmienić układ zasilania bez wysyłania pracownika w teren. Daje to konkretne, wymierne korzyści, czyli ograniczenie skutków awarii i skrócenie przerw w dostawach energii.
Nowy system wzmacnia również cyberbezpieczeństwo infrastruktury krytycznej. Sama zmiana technologiczna pozostaje przy tym niezauważalna dla odbiorców końcowych.
Początek większych zmian
W ramach projektu uruchomiono 300 nowych urządzeń w stacjach elektroenergetycznych i innych kluczowych obiektach sieci. Spółka zakłada, że system może zostać rozbudowany nawet do 800 urządzeń. Koszt przedsięwzięcia wyniósł ponad 81 mln zł, z czego 39,6 mln zł pochodziło z Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności.
To nie koniec działań w tym obszarze. Inwestycja jest częścią szerszego programu cyfryzacji sieci prowadzonego przez Tauron Dystrybucję. Nowy system stanowi podstawę do wdrażania kolejnych rozwiązań, które pozwolą lepiej monitorować sieć, automatycznie reagować na zdarzenia i zwiększać bezpieczeństwo dostaw energii.
Nowe zasady odczytu liczników
To nie jedyna zmiana wprowadzona ostatnio przez Tauron. Uruchomienie nowego systemu łączności nie jest bezpośrednio odczuwalne dla klientów, w przeciwieństwie do nowych zasad odczytu liczników.
Tauron Sprzedaż, również należący do grupy Tauron, poinformował o tej zmianie w styczniu tego roku. Spółka wycofała usługę Telerachunek, a klienci, którzy z niej korzystali, nie będą już sami podawać odczytów licznika. Sprzedawca będzie otrzymywał dane od operatora systemu dystrybucyjnego, a w przypadku liczników zdalnego odczytu dane będą pobierane automatycznie.
Powodem zmiany są przepisy towarzyszące uruchomieniu Centralnego Systemu Informacji Rynku Energii (CSIRE). Więcej na ten temat można dowiedzieć się z artykułu: Tauron zmienia zasady odczytu liczników.
Marcin Karwowski
marcin.karwowski@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
Obserwuj nas w Google News