Polska wyrwała morzu 21 hektarów. Na Bałtyku pojawią się kolejne farmy wiatrowe

Polska wyrwała morzu 21 hektarów. Na Bałtyku pojawią się kolejne farmy wiatrowe
Terminal T5 w Gdańsku. Fot. PFR

W Porcie Gdańsk oficjalnie otwarto terminal instalacyjny T5, z którego po raz pierwszy turbiny morskiej farmy wiatrowej będą instalowane na polskich wodach Bałtyku z krajowego portu. Inwestycja kosztowała ok. 1,2 mld zł, z czego ponad 700 mln zł pochodziło z Krajowego Planu Odbudowy. Na zalądowionym akwenie powstało ponad 21 ha nowego terenu.

W uroczystości, która odbyła się 30 października, wzięli udział m.in. premier Donald Tusk, minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, minister aktywów państwowych Wojciech Balczun, wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka i wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jacek Karnowski.

– Terminal T5 powstał w miejscu, gdzie jeszcze niedawno była woda. Polska jest więc większa o 21 hektarów – symbolicznie możemy powiedzieć, że mamy więcej Polski – mówił premier.

REKLAMA
REKLAMA

– Ale więcej Polski to oczywiście także zdecydowanie większe kompetencje, jeśli chodzi o farmy wiatrowe na morzu – dodał.

Jako pierwsza skorzysta z niego farma Baltica 2, projekt realizowany wspólnie przez PGE Polską Grupę Energetyczną i duński Ørsted. Z Gdańska na morze trafi 107 turbin o łącznej mocy ok. 1,5 GW.

Koniec zależności od Bornholmu

Dotąd przy budowie polskich morskich farm wiatrowych korzystano z zagranicznych portów. Premier przypomniał, że konkurentem był duński terminal w Rønne na Bornholmie.

– Do tej pory takim konkurentem bezlitosnym, chociaż przyjacielskim, byli Duńczycy (…). Dzięki nim w jakimś sensie zaczęliśmy tę wielką przygodę z wiatrakami na morzu. No ale dzisiaj postanowiliśmy przejąć inicjatywę i wziąć stery w swoje ręce – mówił Donald Tusk.

Minister Domański przypomniał, że gdy 10 lipca popłynął pierwszy prąd z polskiej morskiej farmy wiatrowej, logistykę wciąż zapewniali duńscy partnerzy.

– Teraz przejmujemy inicjatywę, stawiamy kolejny krok, uzupełniamy ogniwo i budujemy pełen łańcuch dostaw dla transformacji energetycznej i dla rozwoju morskiej energetyki wiatrowej – mówił minister finansów i gospodarki.

Baltica 2 jako pierwsza, potem BC-Wind

Od listopada 2026 r. terminal ma służyć budowie farmy Baltica 2. Umowę dzierżawy ze spółką Elektrownia Wiatrowa Baltica 2 podpisano już w 2024 r., przed zakończeniem budowy. Według PGE w 2027 r. w terminalu będą magazynowane m.in. wieże, gondole i łopaty turbin farmy, a montaż 107 turbin na morzu zaplanowano na ten sam rok.

– Dzięki niemu Baltica 2 będzie pierwszą morską farmą wiatrową w Polsce, dla której instalacja turbin będzie prowadzona z polskiego terminala. To przełomowy moment dla rozwoju krajowego sektora offshore wind i dowód na to, że w Polsce powstaje kompletny ekosystem dla realizacji tego typu inwestycji – mówi prezes PGE Dariusz Lubera.

Według premiera pierwszy prąd z Baltica 2 ma popłynąć w pierwszej połowie 2027 r. PGE zapowiada też, że terminal będzie wykorzystywany przy kolejnych projektach. W 2028 r. ma z niego korzystać Ocean Winds jako baza instalacyjna dla projektu morskiej farmy wiatrowej BC-Wind. W kolejnych latach terminal ma wspierać nowe projekty offshore wind z portfela PGE, których łączna moc przekracza 2,3 GW. Przy okazji otwarcia PGE Baltica i Istrana poinformowały o rozszerzeniu współpracy w ramach dzierżawy.

Zarząd Morskiego Portu Gdańsk zakłada, że terminal będzie działał jako baza instalacyjna dla morskiej energetyki wiatrowej przez co najmniej 10–15 lat. Później teren będzie mógł zostać wykorzystany do innych przeładunków.

3,5 mln m3 piasku i 85 km pali

Terminal powstał w zewnętrznej części Portu Gdańsk jako przedłużenie istniejącego terminalu T1 Baltic Hub. Aby utworzyć nowy teren o powierzchni 21,3 ha, zużyto ok. 3,5 mln m3 piasku. Do budowy ścian obudowy terminala wykorzystano ok. 12 tys. t stali, a do konstrukcji nabrzeży ok. 35 tys. m3 betonu. Grunt wzmocniono blisko 2,7 tys. pali o łącznej długości ok. 85 km. Według PFR wybrane strefy terminala przenoszą obciążenia do 40 t na m2.

Według Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej w ramach inwestycji powstało ok. 415 m nowego nabrzeża, przebudowano ok. 36 m istniejącego, zbudowano 482 m nabrzeża typu Ro-Ro, ok. 410 m umocnionego brzegu i cztery pale cumowniczo-odbojowe. Powstały też akwen podejściowy i manewrowy, place składowe, stacje transformatorowe i infrastruktura techniczna.

– To tutaj powstało 800 metrów nowych głębokowodnych nabrzeży. To stąd będą wypływać jack-upy, czyli statki, które będą stawiały elektrownie wiatrowe na morzu – mówił wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka.

Polscy wykonawcy i local content

Terminal zbudowała spółka Istrana, w której 85 proc. udziałów ma fundusz PFR FI FIZ AN, a 15 proc. Baltic Hub. Generalnym wykonawcą była sopocka grupa NDI, a projekt przygotowało gdańskie biuro Transprojekt Gdański. W szczytowym momencie na budowie pracowało jednocześnie ok. 300 osób z kilkudziesięciu firm.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

– To miejsce jest najlepszym dowodem, że idea local content działa w praktyce – mówił minister aktywów państwowych Wojciech Balczun. Powołując się na analizy PKO BP, wskazał, że wzrost udziału krajowych firm w inwestycjach (local content) o 10 pkt proc. może zwiększyć PKB o 3,6 proc., a dochody państwa o 30 mld zł.

– Local content to nie jest powrót do protekcjonizmu państwowego, to nie jest powrót do PRL-u. To jest bycie wystarczająco sprawnym, wystarczająco mądrym i efektywnym w myśleniu o tym, jak polska gospodarka powinna się dalej rozwijać – mówił minister.

– Tu wszystko jest wręcz modelowym przykładem, jak można było sprawnie przeprowadzić taką inwestycję, która była też tak naprawdę wyzwaniem, bo przecież 21 hektarów wyrwaliśmy morzu. Myślę, że wszyscy możemy dzisiaj być z tego naprawdę dumni – powiedział.

Według przedstawiciela rządu inwestycje w energetykę w ciągu najbliższych 10 lat sięgną biliona złotych. Balczun zapowiedział też, że w terminalu PGE Baltica będzie przeprowadzać wstępną kompletację wież wiatrowych.

– Oddając do użytku terminal T5 w Gdańsku, dodajemy 21 hektarów nowej przestrzeni dla polskiej gospodarki. (…) To inwestycja w bezpieczeństwo energetyczne, niższe ceny energii i konkurencyjność polskiej gospodarki – mówi z kolei prezes PFR Mikołaj Raczyński.

9,9 mld zł z KPO dla offshore wind

Wiceminister Jacek Karnowski podkreślał rolę środków unijnych.

– Gdyby nie było KPO, to nie byłoby 90 miliardów złotych na energetykę w Polsce. Nie byłoby ponad 700 milionów złotych dotacji na budowę tego terminalu. Nie byłoby również – co jest jeszcze bardziej widoczne w Ustce, Łebie i Darłowie – pieniędzy na rewitalizację portów serwisowych – mówił.

Według MFiPR z KPO na morską energetykę wiatrową na Pomorzu trafia 9,9 mld zł. Pożyczki otrzymały m.in.:

  • MFW Baltica 2 –  ponad 5,5 mld zł,
  • MFW Baltic East – ponad 1,64 mld zł,
  • MFW Baltic Power – 900 mln zł,
  • MFW Bałtyk 2 i Bałtyk 3 –  750 mln zł.

Port Gdańsk ma też rosnąć jako hub energetyczny. Według wiceministra Marchewki w tym roku port przeładował już ponad 65 mln t towarów. Na Zatoce Gdańskiej powstaje pływający terminal LNG (FSRU), który ma pokrywać 30 proc. rocznego zapotrzebowania na gaz, a Naftoport jest rozbudowywany do przeładunku blisko 50 mln t paliw rocznie.

Gdańsk, Łeba, Ustka. Zaplecze dla 18 GW na Bałtyku

Otwarcie T5 domyka ważną lukę w łańcuchu dostaw polskiej morskiej energetyki wiatrowej. Pierwsza farma, Baltic Power Orlenu i Northland Power, korzystała przy instalacji z zagranicznego portu, choć jej serwis prowadzony jest już z Łeby.

Kolejne projekty, Baltica 2, a w 2028 r. BC-Wind, mają być budowane z Gdańska. Do 2040 r. na Bałtyku może powstać nawet 18 GW mocy. Dlatego terminal instalacyjny, porty serwisowe w Łebie i Ustce oraz krajowi producenci będą kluczowe, by jak największa część wartości tych inwestycji pozostała w Polsce.

Postęp prac na pozostałych projektach pierwszej fazy jest już widoczny. Na Baltic Power zainstalowano wszystkie 76 turbin, a na farmach Bałtyk 2 i Bałtyk 3 Equinora i Polenergii ukończono instalację fundamentów pod wszystkie 100 turbin.

Jeśli harmonogramy zostaną dotrzymane, do 2028 r. polski system zasilą trzy morskie farmy wiatrowe o łącznej mocy ok. 4 GW, a T5 przejmie rolę, jaką dotąd odgrywały zagraniczne porty instalacyjne.

Patrycja Rapacka

patrycja.rapacka@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.