Huawei i Kehua podnoszą ceny falowników i magazynów energii
Kolejni czołowi producenci falowników i magazynów energii ogłaszają podwyżki cen tych urządzeń. Teraz do tego grona dołączają Huawei i Kehua. Podwyżki mają wynikać z rosnących kosztów surowców i komponentów elektronicznych.
Huawei zapowiedział, że ceny magazynów energii przeznaczonych do zastosowań domowych oraz dla sektora komercyjnego i przemysłowego (C&I), a także falowników fotowoltaicznych dla instalacji wielkoskalowych wzrosną średnio o 5–15 proc. Mniejsze podwyżki, rzędu 5–10 proc., obejmą rozwiązania dla wielkoskalowych magazynów energii, w tym systemy konwersji mocy (PCS, Power Conversion Systems).
Jak chińska firma tłumaczy podwyżki? Według informacji przekazanych przez kierownictwo powodem są rosnące ceny surowców i komponentów potrzebnych do produkcji falowników i magazynów energii, przede wszystkim chodzi o ceny miedzi i komponentów elektronicznych.
Huawei nie podał, kiedy wprowadzi zapowiedziane podwyżki. Zaznaczył, że będą one negocjowane indywidualnie z klientami.
Do grona chińskich dostawców, którzy ogłosili podwyżki, dołączyła także Kehua. Firma podniesie ceny wszystkich swoich produktów o 5–15 proc., a nowe stawki mają obowiązywać od początku listopada 2026 r. Kehua uzasadnia podwyżki podobnie jak Huawei: rosnącymi kosztami surowców i kluczowych komponentów elektronicznych.
Z czego wynikają podwyżki?
Analitycy rynku bateryjnego wskazywali wcześniej na drożejący węglan litu, który podnosi ceny ogniw. Nie mniej ważna jest jednak drożejąca miedź. Od początku roku jej cena na londyńskiej giełdzie LME wzrosła o kilkanaście procent, a w sierpniu 2026 r. osiągnęła rekordowy poziom 14 850 dolarów za tonę. We wrześniu padł z kolei rekord dla kontraktu trzymiesięcznego – 14 617 dolarów za tonę.
Za wzrostem stoi z jednej strony rosnący popyt, generowany m.in. przez inwestycje w infrastrukturę AI, a z drugiej ograniczona podaż: spadek wydobycia w Chile, a więc w kraju będącym największym producentem miedzi na świecie.
W tym roku drożeją komponenty elektroniczne praktycznie we wszystkich grupach produktowych. Ta sytuacja wynika w dużej mierze z popytu ze strony sektora AI. Wśród czynników stojących za tegorocznymi podwyżkami cen falowników i magazynów energii wymienia się także przestawianie mocy produkcyjnych w fabrykach komponentów elektronicznych na droższe produkty oraz czynniki geopolityczne.
Rosnące ceny surowców i komponentów to nie jedyne powody, które mogły skłonić czołowych chińskich dostawców do podwyżek. W tym roku chińskie władze zmieniły politykę wobec rodzimych producentów baterii i magazynów energii. Ograniczono zwrot podatku VAT przy eksporcie baterii i magazynów energii, a we wrześniu 2026 r. objęto produkty bateryjne podatkiem konsumpcyjnym. Jego stawka wynosi obecnie 2 proc., a za rok ma wzrosnąć do 4 proc.
Podatek obejmuje szereg technologii bateryjnych, w tym najpopularniejsze baterie litowo-jonowe. Może on podnieść koszty produkcji magazynów energii, a producenci mogą przerzucać go na klientów końcowych.
Chiński potentat traci rentowność i podnosi ceny
W ostatnich tygodniach podobne podwyżki ogłosili inni czołowi dostawcy falowników i magazynów energii. Wśród nich jest Sungrow, który obok Huawei należy do światowych liderów pod względem wolumenu sprzedaży falowników i magazynów energii. Sungrow poinformował, że po 20 września 2026 r. ceny falowników fotowoltaicznych wzrosną o 5–15 proc., systemów PCS dla magazynów energii o 5–10 proc., a zintegrowanych systemów magazynowania energii o 10–15 proc.
Presję kosztową, z którą mierzą się producenci, potwierdzają opublikowane właśnie wyniki tej firmy. Rentowność Sungrow w tym roku wyraźnie spadła, a najsłabszy był trzeci kwartał 2026 r. W porównaniu z drugim kwartałem przychody Sungrow wzrosły z 15,35 mld do 17,95 mld juanów, ale zysk netto przypadający akcjonariuszom spadł z 2,97 mld do 1,34 mld juanów, a marża brutto z 38,6 proc. do 29,5 proc. Rok do roku zysk netto w trzecim kwartale zmniejszył się o 67,7 proc.
Marża brutto Sungrow w samym segmencie magazynów energii spadła jeszcze mocniej – z 34 proc. w drugim kwartale do 21 proc. w trzecim. Sungrow tłumaczy to wahaniami cen węglanu litu, niższym zwrotem podatku eksportowego, kursami walut i wzrostem kosztów frachtu.
Kto jeszcze ogłosił podwyżki?
Obok Huawei, Kehua i Sungrow podwyżki ogłosił także KSTAR. Ten producent podniesie ceny falowników i magazynów energii o 10–20 proc. i tłumaczy to rosnącymi cenami surowców i presją kosztową w łańcuchach dostaw. Mniejsze podwyżki, rzędu 5–10 proc., ogłosił Growatt, kolejny czołowy chiński dostawca falowników i magazynów energii.
Piotr Pająk
piotr.pajak@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
Obserwuj nas w Google News