Najdłuższy kabel świata ma przesyłać zieloną energię z Maroka do Niemiec
Niemcy i Maroko chcą rozpocząć wspólny projekt, który zakłada połączenie obu krajów podmorskim kablem o długości prawie 5000 km. Miałby on przesyłać rocznie ponad 26 TWh zielonej energii.
W Niemczech zainteresowanie projektem „Sila Atlantik” sięgnęło zenitu. Inicjatywa zakłada przesyłanie dużych ilości energii ze źródeł odnawialnych w Maroku do Niemiec z wykorzystaniem rekordowej długości kabla biegnącego po dnie Atlantyku. Projekt zyskał już poparcie Federalnego Ministerstwa Gospodarki i Ochrony Klimatu oraz niemieckiej kolei, która rozważa zakup energii na własne potrzeby.
– Widzimy rosnące zainteresowanie projektem. Pozytywne sygnały ze strony ministerstwa gospodarki i firm bardzo nam pomagają – powiedział Roman Dudenhausen, współinicjator projektu, w rozmowie z Handelsblatt.
Dudenhausen podkreślił także, że rozmowy z rządem Maroka dają bardzo konstruktywne efekty.
Zielona energia z Sahary w zasięgu ręki
Projekt zakłada budowę podmorskiego kabla o długości niemal 5000 km, który poprowadzi energię z Maroka wzdłuż wybrzeży Portugalii, Francji, Belgii i Holandii do Niemiec. Energia ta – według autorów inicjatywy – miałaby pochodzić z marokańskich farm wiatrowych i fotowoltaicznych o łącznej mocy 15 GW, których budowa ma się rozpocząć wkrótce po zawarciu porozumienia przez oba państwa. Jak szacują pomysłodawcy, byłyby one w stanie wygenerować rocznie do 26 TWh energii elektrycznej, co odpowiada około 5 proc. rocznego zapotrzebowania Niemiec na prąd.
Pierwszy odbiorca już jest
Zainteresowanie zakupem zielonej energii z Maroka wyraziła już spółka Deutsche Bahn – największy odbiorca energii w Niemczech. Jak podaje Handelsblatt, obecnie około 70 proc. energii zużywanej przez niemiecką kolej pochodzi ze źródeł odnawialnych. Projekt „Sila Atlantik” mógłby istotnie zbliżyć spółkę do realizacji celu pokrycia 100 proc. zapotrzebowania z zielonej energii do 2038 r.
Wysokie koszty i sporo wyzwań
Jak szacują autorzy, całkowita wartość projektu może sięgnąć 30–40 mld euro. To jednak nie jedyna potencjalna przeszkoda w jego realizacji: przyszli partnerzy będą musieli także uzyskać zgodę wszystkich państw, przez których strefy przybrzeżne przebiegać będzie kabel.
Wyzwaniem może okazać się także zapewnienie stabilnych łańcuchów dostaw kabli oraz turbin wiatrowych, które mają zostać zainstalowane w Maroku. Państwo to rozważa m.in. budowę własnych zakładów produkcji turbin na potrzeby realizacji projektu.
Z kolei Niemcy zastanawiają się nad budową własnej fabryki kabli.
– Widzimy w tym szansę na redukcję kosztów i usprawnienie dostaw kabli. Dlatego prowadzimy rozmowy o budowie fabryki w kraju – wyjaśnia Roman Dudenhausen.
Cytowani przez Handelsblatt eksperci wskazują, że stabilna produkcja energii w Maroku może obniżyć koszty systemowe w Niemczech i zmniejszyć ryzyko przerw w dostawie prądu w okresach niskiej generacji z krajowych farm wiatrowych i słonecznych.
Niemiecko-marokańska współpraca klimatyczna
Projekt jest elementem szerszej współpracy bilateralnej między obydwoma państwami. W czerwcu 2024 r. Federalne Ministerstwo Gospodarki i Ochrony Klimatu poinformowało o zawarciu Niemiecko-Marokańskiego Sojuszu na rzecz Klimatu i Energii, którego celem jest wspieranie projektów niskoemisyjnych i wymiana technologii z zakresu odnawialnych źródeł energii.
Porozumienie zakłada m.in. wspólne inwestycje w infrastrukturę energetyczną oraz rozwój odnawialnych źródeł, takich jak farmy fotowoltaiczne i wiatrowe, które mogą zasilać zarówno Niemcy, jak i kraje regionu Afryki Północnej.
Agata Świderska
agata.swiderska@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.