Dwa pożary turbin wiatrowych jednego dnia. Interweniowały służby w Łódzkiem i na Mazowszu
W niedzielę 5 kwietnia doszło do dwóch pożarów turbin wiatrowych – w miejscowości Kalska Wola w województwie łódzkim oraz w Rządzy na Mazowszu. W obu przypadkach działania straży pożarnej były ograniczone ze względu na wysokość obiektów.
Pożar gondoli turbiny w Kalskiej Woli
Jak informują lokalne media, zgłoszenie o pożarze wpłynęło do stanowiska kierowania Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Piotrkowie Trybunalskim o godzinie 7:47. Ogień objął gondolę turbiny wiatrowej marki Vestas znajdującej się w miejscowości Kalska Wola w gminie Czarnocin, na granicy powiatów piotrkowskiego i tomaszowskiego w woj. łódzkim.
Na miejsce skierowano kilka zastępów straży pożarnej, w tym jednostki Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej. Obecne były również dwa zespoły pogotowia energetycznego.
Pożar był widoczny z odległości kilku kilometrów – nad turbiną unosił się gęsty, czarny dym, co potwierdzali mieszkańcy okolicznych miejscowości. Ogień znajdował się na wysokości około 80 m. Z gondoli spadały płonące elementy, które stwarzały zagrożenie dla pobliskich linii energetycznych oraz nieużytków.
Najbliższe zabudowania znajdowały się w odległości około 100 m od turbiny. Nie odnotowano zagrożenia dla mieszkańców. W zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń.
Z relacji lokalnych mediów wynika, że działania strażaków polegały przede wszystkim na zabezpieczeniu terenu. Ze względu na wysokość turbiny i brak technicznych możliwości skutecznego gaszenia, pożar pozostawiono do kontrolowanego wypalenia.
Około godziny 10:00 zakończono główne działania, a na miejscu pozostał jeden zastęp w celu zabezpieczenia terenu.
Pożar turbiny wiatrowej w Rządzy na Mazowszu
Tego samego dnia, w godzinach wieczornych, doszło do kolejnego pożaru turbiny wiatrowej – tym razem w miejscowości Rządza w gminie Jakubów, w okolicach Mińska Mazowieckiego.
Zgłoszenie wpłynęło o godzinie 21:31. Na miejsce zadysponowano sześć zastępów straży pożarnej, w tym jednostki Państwowej Straży Pożarnej z Mińska Mazowieckiego oraz Ochotnicze Straże Pożarne z Wiśniewa, Jakubowa i Łazisk. W działaniach uczestniczyła również policja.
Po przybyciu na miejsce strażacy zastali płonącą turbinę na wysokości około 70 m. Także i w tym przypadku ze względu na wysokość obiektu nie było możliwości prowadzenia bezpośrednich działań gaśniczych. Akcja polegała na odłączeniu zasilania oraz zabezpieczeniu terenu, a także gaszeniu spadających fragmentów i iskier, które mogły stanowić zagrożenie dla okolicznych działek.
Według informacji przekazywanych przez lokalne media, prawdopodobną przyczyną pożaru mogło być uderzenie pioruna.
Działania służb trwały około sześciu godzin i zakończyły się około godziny 2:00 w nocy. Strażacy prowadzili również dozór pogorzeliska do godzin porannych.
Także i w tym zdarzeniu nikt nie ucierpiał.
Katarzyna Poprawska-Borowiec
katarzyna.borowiec@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
No to teraz się zacznie w komentarzach…
Trollom napiszę, że 1 tona czystego węgla to 3,66 t CO2. Więc jeśli w tych wiatrakach było 1 t węgla, poszło do atmosfery tyle CO2, ile z Bełchatowa idzie… co półtorej sekundy. NIe, nie ma pomyłki.
I miej tu blisko po sąsiedzku taki wiatrak. Przy silnym wietrze, bo wtedy się zapalają, płonące resztki spadające z takiej wysokości mogą wiele posesji podpalić.