Podaż energii z OZE była większa niż popyt. Ceny energii mieliśmy najniższe w Europie

Podaż energii z OZE była większa niż popyt. Ceny energii mieliśmy najniższe w Europie
Fot. Gramwzielone.pl (C)

Świetne warunki pogodowe dla OZE i obniżone świąteczne zapotrzebowanie na prąd skutkowały w Wielkanoc wyjątkowo wysokim udziałem odnawialnych źródeł w polskim miksie energetycznym. Gdyby nie wyłączenia farm wiatrowych i fotowoltaicznych, energii odnawialnej byłoby więcej niż wynosiło krajowe zapotrzebowanie.

Ostatnie dni przyniosły świetne warunki pogodowe dla produkcji energii ze źródeł odnawialnych. Fotowoltaice sprzyjało wysokie nasłonecznienie oraz stosunkowo niskie temperatury, które zwiększają efektywność paneli fotowoltaicznych. Dobre warunki do produkcji prądu miały też elektrownie wiatrowe, a wysoka generacja z OZE w ostatnich dniach spotkała się z obniżonym, świątecznym zapotrzebowaniem na prąd w naszym kraju.

Efektem był: rekordowy udział OZE w produkcji energii elektrycznej w Polsce (ograniczany przez wyłączenia farm wiatrowych i fotowoltaicznych zlecane przez PSE), a także rekordowo niskie ceny prądu na krajowym rynku hurtowym.

REKLAMA

Najniższe ceny energii w Europie, prosumenci nic nie zarobili

Sytuacji w polskim i europejskim systemie elektroenergetycznym w okresie Wielkanocy przyjrzeli się analitycy Fundacji Instrat, informując, że świetne warunki pogodowe dla produkcji energii odnawialnej wraz ze świątecznym zapotrzebowaniem na prąd sprawiły, że w niedzielę 5 kwietnia Europa zanotowała najniższe spotowe ceny energii w historii – w godzinie 14-15 spadły one do poziomu -210 euro/MWh (-902 zł/MWh).

Z kolei w wielkanocny poniedziałek 6 kwietnia Polska miała najniższe w skali całej doby ceny energii w Europie. W poniedziałek na krajowej giełdzie energii były one bliskie zera lub przyjmowały ujemne wartości przez większość dnia (co miało negatywne skutki między innymi dla prosumentów rozliczających się w net-billingu, którzy za wysyłanie energii do sieci nie otrzymali żadnego wynagrodzenia).

Średnia ważona wolumenem energii cena dla całej doby w Polsce w poniedziałek 6 kwietnia była ujemna i wyniosła -3 euro/MWh. Fundacja Instrat odnotowuje, że w godz. 14-14.15 na odebraniu nadwyżek energii z systemu można było zarobić nawet 163 euro/MWh (694 zł/MWh).

Dla porównania średnia dobowa cena w Niemczech, we Francji czy w krajach skandynawskich wynosiła w poniedziałek 6 kwietnia około 3 euro/MWh. Natomiast w Rumunii czy Bułgarii za 1 MWh energii trzeba było zapłacić przeciętnie nawet około 60 euro/MWh.

Ceny energii elektrycznej na Rynku Dnia Następnego dla poniedziałku 6 kwietnia 2026 r. Grafika: Fundacja Instrat / energy.instrat.pl
Ceny energii elektrycznej na Rynku Dnia Następnego dla poniedziałku 6 kwietnia 2026 r. Grafika: Fundacja Instrat / energy.instrat.pl

PSE wkracza do akcji

Wysoka produkcja energii z farm wiatrowych i fotowoltaicznych przy niskim zapotrzebowaniu na prąd sprawiły, że nie obyło się bez redysponowania, czyli wyłączeń generacji zlecanych przez PSE w celu ustabilizowania sytuacji w krajowym systemie elektroenergetycznym.

REKLAMA

Warto zwrócić uwagę, że przez większość czasu obowiązywały ograniczenia w generacji OZE. Dotknęły głównie wiatru, który był przycinany od 4 rano w niedzielę do 19 w poniedziałek, tracąc w sumie zawrotne 71 GWh – z grubsza tyle, ile potrzeba do naładowania miliona aut elektrycznych. Ze słońca redysponowano w ciągu dwóch dni w sumie 23 GWh. Bez ograniczeń, teoretyczna produkcja OZE byłaby w stanie przekroczyć krajowe zapotrzebowanie. System radzi sobie więc, ale w bardzo nieoptymalny sposób – odnotowuje Fundacja Instrat.

Analitycy Instrat odnotowują, że przy wysokiej podaży energii z OZE do minimów technicznych generację ograniczały w Wielkanoc elektrownie węglowe.

Produkcję energii charakteryzowała przemienność PV i wiatru. W najoptymalniejszych momentach, PV przewodziło w miksie energii (~8 GW) i to z dwukrotną przewagą nad węglem kamiennym (drugim). System zszedł do minimów technicznych elektrowni węglowych. Wciąż jeszcze pracują elektrociepłownie, które dodawały niezbywalne megawaty. Z tych powodów trzeba było ograniczać generację OZE, a przede wszystkim – wiatru. Szczytowo przycięto nawet do 5 GW

– czytamy w analizie Fundacji Instrat.

 

Produkcja energii elektrycznej w Polsce w dniach 3-6 kwietnia 2026 r. Grafika: Fundacja Instrat / energy.instrat.pl
Produkcja energii elektrycznej w Polsce w dniach 3-6 kwietnia 2026 r. Grafika: Fundacja Instrat / energy.instrat.pl

Piotr Pająk

piotr.pajak@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.