CCS hamuje. Czy Unia spełni swoje cele klimatyczne?

CCS hamuje. Czy Unia spełni swoje cele klimatyczne?
Źródło: Shutterstock

Unijne projekty dotyczące CCS wyhamowują. W 2021 roku zgłoszono 100 nowych projektów, w 2025 roku tylko 24. Zdaniem analityków zagraża to celom wyznaczonym przez Unię Europejską, a jedną z przyczyn jest bardziej opłacalny system ETS.

Institute for Energy Economics and Financial Analysis (IEEFA) zwraca uwagę na gwałtowny spadek nowych projektów dotyczących wychwytywania i składowania CO2 (CCS) w Europie. Zjawisko to dotyczy ostatnich trzech lat.

Zdaniem analityków think tanku trend zostanie utrzymany. Zmniejszy się ilość ogłaszanych nowych projektów, za to zwiększy się liczba anulowanych.

REKLAMA

Ambitny start

CCS przeżył boom w latach 2018-2023, gdy ogłoszono 317 projektów dotyczących wychwytywania, transportu i składowania. Było to powiązane z Europejskim Prawem Klimatycznym i Fit for 55, które wskazywały na CCS jako jedno z narzędzi do osiągnięcia neutralności klimatycznej przez kraje Unii Europejskiej. W tym samym okresie wzrósł również koszt emisji CO2, w tym w ramach ETS. W 2017 roku koszt emisji jednej tony wynosił 17 euro, w 2023 roku przekroczył 100 euro (obecnie oscyluje w granicach 80 euro).

Rozwój przechwytywania i składowania dwutlenku węgla w Europie był również wspierany przez mechanizmy dofinansowania i wsparcia. Zarówno na poziomie unijnym (m.in. Fundusz Innowacji UE), jak i krajowym (m.in. w Norwegii, Danii i Holandii).

Osiągnięcie szczytu i spadek

W 2021 roku ogłoszono 100 nowych projektów CCS, osiągając tym samym najlepszy wynik. Rok później było to 68, a w 2023 80. Następnie był już tylko spadek, w 2024 r. przedstawiono 47 nowych projektów, a w 2025 r. jedynie 24.

Brak wyraźnego postępu jeśli chodzi o rozwój technologii CCS stawia pod znakiem zapytania możliwość dekarbonizacji w wybranych sektorach unijnej gospodarki. Wspólnota, razem z Wielką Brytanią, planuje osiągnąć 80 megaton (MT) wychwytywanego i składowanego dwutlenku węgla do 2030 roku i 552 megaton do 2050 roku. Zdaniem IEEFA obecna liczba projektów w przygotowaniu wystarczy do osiągnięcia pierwszego z celów. Problemem jednak jest ich realizacja. Trwa ona wiele lat i zmaga się z przeszkodami ekonomicznymi, technicznymi i prawnymi.

W 2025 roku zatwierdzono inwestycje na łączny wolumen 4,2 MtCO2, zaś anulowano na 5,4 MtCO2. Projekty, z których zrezygnowano, dotyczyły głównie niebieskiego wodoru (71 proc.), w drugiej kolejności zaś rafinacji (20 proc.). Pozostałe dotyczyły przetwarzania odpadów w energię.

Za anulowaniem projektów nie stały jedynie trudności ekonomiczne i techniczne. Zdaniem IEEFA są to jednak główne wyzwania stojące przed projektami CCS.

REKLAMA

Spadek projektów CCS
Liczba nowych projektów dotyczących CCS gwałtownie spadła. Źródło: IEEFA

Na jakim etapie są europejskiej projekty CCS?

Analitycy zwracają uwagę, że europejskie projekty CCS są między piątym a dziewiątym poziomem gotowości technologicznej (TRL). Oznacza to, że te w najwcześniejszej fazie to zaawansowane prototypy, a te w najpóźniejszej są na wczesnej fazie wdrożenia. Skala sięga 11 punktów. 10 oznacza, że technologia jest komercyjna i konkurencyjna, jednak wymaga dalszych wysiłków, aby została zintegrowana z systemami energetycznymi i łańcuchem wartości. Ostatni oznacza osiągnięcie przez technologię przewidywanego poziomu. Z tego względu projekty ciągle są narażone na opóźnienia.

Koszty CCS

Potencjalne odejście od harmonogramów lub zmiana założonych wskaźników zwiększy koszty projektów. Wychwytywanie, transport i składowanie tony CO2 może kosztować – według szacunków IEEFA  – od 133 dolarów (w przypadku biopaliw) do 244 dolarów (w przypadku zakładów chemicznych), co nie tworzy ekonomicznej zachęty, mając na uwadze koszty związane z systemem ETS.

Różnica między kosztami CCS a ETS nie daje motywacji do wdrażania nowej technologii. Aby to zmienić niezbędne będą dotacje, które zdaniem analityków dodatkowo obciążą europejskie rządy, będące i tak w skomplikowanej sytuacji finansowej. Tym samym mało prawdopodobne jest odwrócenie trendu spadkowego CCS.

Polskie projekty

W Polsce CCS również jest w fazie rozwojowej. Orlen w swojej strategii do 2035 roku przewidział zbudowanie zdolności do wychwytu, transportu i magazynowania 4 Mt CO2. W tym celu zawiązał m.in. współpracę z norweskim Equinorem. Pozyskane możliwości częściowo będą wykorzystane przez koncern, częściowo zaś oferowane innym podmiotom jako usługa.

Ważnym projektem było uruchomienie pierwszej w kraju instalacji do wychwytywania CO2 w Cementowni Górażdże. Wartość projektu wyniosła 18 mln euro, z czego 15 mln pochodziło ze środków unijnych, w ramach programu Horyzont 2020.

W tym miesiącu, 12 czerwca, Ministerstwo Klimatu i Środowiska wydało rozporządzenie rozszerzające potencjalne lokalizacje do podziemnego składowania dwutlenku węgla. Z jednego podmorskiego obszaru rozszerzono na 18 lokalizacji, zarówno na lądzie jak i pod wodą (pozostając w polskiej wyłącznej strefie ekonomicznej).

Firmy, które rozwijają technologie CCS w Polsce, mogą liczyć na dofinansowanie. Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) przeznaczyło 300 mln zł na dofinansowanie projektów badawczo-rozwojowych. Środki mają służyć wspieraniu technologii kluczowych dla transformacji energetycznej, wśród których wskazano wychwytywanie i składowanie CO2.

Marcin Karwowski, redaktor Gramwzielone.pl

marcin.karwowski@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.