Alert w energetyce. PSE ogłosiły okresy przywołania na rynku mocy
Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) poinformowały o ogłoszeniu okresów przywołania na rynku mocy. Podmioty zobowiązane do odpowiedzi na wezwanie muszą pozostać w gotowości przez cztery godziny. To trzecia taka sytuacja w historii.
PSE ogłosiły okresy przywołania na rynku mocy 30 czerwca 2026 r. Podmioty zobowiązane do spełnienia obowiązku mocowego muszą być gotowe wesprzeć system elektroenergetyczny w następujących godzinach: 18-19, 19-20, 20-21 i 21-22.
– 23 000 MW zapotrzebowania w Krajowym Systemie Elektroenergetycznym i bardzo niska rezerwa mocy ponad zapotrzebowanie. Tylko 600-800 MW – właśnie w takich warunkach PSE ogłosiły dziś okres przywołania na rynku mocy – zwraca uwagę na LinkedIn Łukasz Lewicki z Nasz Rynek Energii.
Określił zjawisko jako „realny stres-test” dla polskiej energetyki. Ekspert zauważa, że wyzwaniem są godziny wieczorne, gdy generacja energii słonecznej gwałtownie spada, a jednocześnie zapotrzebowanie na energię idzie w górę. Lewicki zauważa, że w ciągu dnia fotowoltaika zapewniła 14 tys. MW mocy, ale w godzinach wieczornych, gdy rola PV w miksie energetycznym spada, zapotrzebowanie na moc utrzymuje się na poziomie prawie 23 tys. MW. 30 czerwca elektrownie wiatrowe zapewnią moce rzędu 800 1200 MW, przez co krajowy system elektroenergetyczny potrzebuje dodatkowego wsparcia.
Ogłosiliśmy okresy przywołania na rynku mocy na 30 czerwca 2026 r. w godzinach 18-19, 19-20 i 20-21. Dzięki rynkowi mocy system pracuje stabilnie. Szczegóły są dostępne na stronie: https://t.co/MhwCOf2v63
— PSE S.A. (@pse_pl) June 30, 2026
Obowiązek mocowy
Obowiązek dotyczy jednostek, które zawarły umowę w ramach aukcji mocowych. Za bycie w gotowości oraz spełnienie obowiązku, otrzymują wynagrodzenie. W momencie ogłoszenia przywołania wytwórcy muszą udostępnić jednostkę do dyspozycji operatora lub wprowadzić ją do sieci (w zależności od typu instalacji).
Okres przywołania dotyczy również odbiorców, którzy są stronami umów mocowych. W takiej sytuacji muszą ograniczyć swoje zapotrzebowanie. Podobnie jak wytwórcy otrzymują wynagrodzenie za pozostanie w gotowości i realizację obowiązku.
PSE, jako operator, są zobowiązane do ogłoszenia przywołania z minimum 8-godzinnym wyprzedzeniem. Co ważne, okres przywołania nie ma przełożenia na odbiorców indywidualnych. Nie jest też traktowany jako nadzwyczajny środek.
Okres przywołania jest wykorzystywany, gdy nadwyżka mocy, którą dysponuje operator, jest zbyt niska. To zapas, który zawsze powinien być do dyspozycji PSE, np. na wypadek awarii jednostek wytwórczych, mniejszej generacji z OZE niż zaplanowana lub nieprzewidzianego wzrostu zapotrzebowania na energię elektryczną.
To nie jest kryzys
Nie jest to środek ostateczny. W „arsenale” operatora pozostają jeszcze stopnie zasilania. Mogą zostać użyte, gdy systemu elektroenergetycznego nie można zbilansować innymi środkami (np. zmianą harmonogramu remontów, pracą elektrowni w przeciążeniu czy wykorzystaniem elektrowni szczytowo-pompowych). Polegają na wprowadzeniu ograniczeń w poborze mocy i energii w celu zapobieżenia awarii, która mogłaby ugodzić cały polski system. Stopnie zasilania dotyczą jedynie podmiotów o mocy umownej powyżej 300 kW i nie obejmują działalności niezbędnej dla bezpieczeństwa i zdrowia ludzi, jak szpitale. Nawet w takiej sytuacji ograniczenia nie dotykają bezpośrednio odbiorców indywidualnych.
Przywołanie na rynku mocy z 30 czerwca 2026 r. jest trzecią taką sytuacją odkąd rynek mocy istnieje. Pierwsze zostało zrealizowane 23 września 2022 r., a drugie 6 listopada 2024 r. W drugim z przypadków był to skutek nałożenia się na siebie złych warunków pogodowych (niskiej wietrzności) i remontów elektrowni konwencjonalnych.
Zdaniem prezesa PSE Grzegorza Onichimowskiego rynek mocy pozostaje ważnym elementem zapewniającym bezpieczeństwo pracy krajowego systemu elektroenergetycznego. Jak podkreślił we wpisie na Linkedin, koszty jego funkcjonowania stanowią jedynie niewielką część całego rynku energii, a mechanizm ten jest uruchamiany wyłącznie wtedy, gdy wymaga tego sytuacja systemowa. Onichimowski zaznaczył, że dzisiejsze realia energetyczne opierają się na dwóch odrębnych produktach – energii i mocy – oraz odpowiadających im rynkach, które wzajemnie się uzupełniają. W jego ocenie ostatnie wydarzenia potwierdzają, że mechanizmy mocowe będą nadal potrzebne w kolejnych latach, a korzystanie z nich przez operatora nie powinno być traktowane jako sytuacja nadzwyczajna, lecz jako normalny element zarządzania bezpieczeństwem dostaw energii.
Rynek mocy to nie tylko elektrownie konwencjonalne
W aukcjach na rynku mocy biorą udział nie tylko elektrownie konwencjonalne, ale również magazyny energii. Obecnie realizowane są inwestycje w ramach ostatnich aukcji na rynku mocy. Podpisany kontrakt zapewni przychód przez 17 lat działania instalacji. Przykładem takiej inwestycji jest Nowa Wieś Ełcka, gdzie powstaje największy w Europie magazyn energii. BESS będzie posiadał 200 MW mocy oraz 800 MWh pojemności. Uruchomienie planowane jest na 2028 rok.
Marcin Karwowski, redaktor Gramwzielone.pl
marcin.karwowski@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.