Prosument zgłosił 48 kW, a wprowadzał 700 kW. Operator sieci skontrolował mikroinstalacje
Kontrole mikroinstalacji należących do prosumentów są prowadzone przez operatorów sieci dystrybucyjnych już od kilku lat. Wyniki najnowszej kontroli przedstawiła działająca w północno-zachodniej Polsce spółka Enea Operator. Nie wszyscy prosumenci, w przypadku których stwierdzono nieprawidłowości, dostosowali się do poleceń operatora. Konsekwencją może być kara finansowa.
Kilka lat temu akcję przeglądu mikroinstalacji należących do prosumentów rozpoczął obsługujący prosumentów w południowo-zachodniej Polsce operator Tauron Dystrybucja. Później w jego ślady poszli inni operatorzy sieci dystrybucyjnych, a kontrole zaczęły obejmować już nie tylko mikroinstalacje fotowoltaiczne, ale także instalowane u prosumentów magazyny energii.
Kontrole obejmowały badanie parametrów instalacji w zakresie potencjalnego przekroczenia mocy zainstalowanej lub napięcia przy generowaniu energii elektrycznej czy wprowadzania energii do sieci bez ważnej umowy.
W wyniku przeprowadzonych kontroli stwierdzano wiele nieprawidłowości w zakresie faktycznego stanu zbadanych instalacji w stosunku do parametrów deklarowanych w zgłoszeniach.
Teraz o efektach najnowszych kontroli przeprowadzonych u prosumentów poinformował operator systemu dystrybucyjnego w północno-zachodniej Polsce – Enea Operator.
W ramach kontroli spółka badała zgodność rzeczywistej mocy instalacji z danymi zgłoszonymi do operatora, przestrzeganie parametrów technicznych pracy instalacji, prawidłowość wprowadzania energii do sieci oraz zgodność dokonanych modernizacji i rozbudów z obowiązkiem ich zgłoszenia do operatora.
Do prosumentów, u których kontrole wykazały potencjalne nieprawidłowości, wysłano ponad 5,4 tys. wezwań do ich usunięcia. Enea Operator informuje, że w odpowiedzi na wezwania większość prosumentów wyjaśniła i usunęła stwierdzone uchybienia. Odbywało się to najczęściej poprzez złożenie aktualizacji danych mikroinstalacji, przekazanie brakującej dokumentacji lub przywrócenie instalacji do parametrów zgodnych ze zgłoszeniem.
Nie wszyscy prosumenci usunęli nieprawidłowości
Do końca czerwca 2026 r. pracownicy spółki Enea Operator przeprowadzili 430 fizycznych kontroli mikroinstalacji. Wyniki potwierdziły, że znaczna część klientów zastosowała się do wcześniejszych wezwań i usunęła wskazane nieprawidłowości, jednak w czternastu przypadkach największych przekroczeń mocy wprowadzanej do sieci stwierdzono brak realizacji zaleceń przekazanych przez operatora.
Jako przykład nieprawidłowości Enea wskazuje na przedsiębiorcę, który w dokumentacji zgłoszeniowej zawarł informację o przyłączeniu mikroinstalacji o mocy 48,4 kW, natomiast faktyczna moc oddawana do sieci wynosiła aż około 700 kW.
Enea Operator podkreśla, że obszar działalności tej spółki charakteryzuje się sporym nasyceniem odnawialnymi źródłami energii. Łączna moc instalacji OZE przyłączonych do sieci Enei Operator to ponad 8,7 GW (na około 40 GW zainstalowanych mocy w całym kraju), a liczba mikroinstalacji prosumenckich przekroczyła już 200 tysięcy (na ponad 1,6 mln ogółem w krajowym systemie elektroenergetycznym).
Enea Operator przypomina, że każda zmiana parametrów mikroinstalacji, w tym jej rozbudowa, powinna zostać zgłoszona operatorowi w terminie 14 dni od dokonania zmian.
Spółka zaznacza, że wiedza o parametrach przyłączonych źródeł pozwala skutecznie zarządzać siecią, ograniczać ryzyko przeciążeń oraz zapewniać bezpieczne dostawy energii wszystkim odbiorcom.
Co zrobi operator, gdy wykryje nieprawidłowości?
W ramach dotychczas prowadzonych kontroli operatorzy sieci informowali prosumentów o stwierdzonych u nich nieprawidłowościach, wzywając jednocześnie do usunięcia uchybień. Jeśli to nie pomagało, operatorzy zgłaszali sprawy do Urzędu Regulacji Energetyki.
Regulator krajowego rynku energii weryfikował następnie informacje otrzymane przez operatorów sieci, a w przypadku potwierdzenia nieprawidłowości mógł decydować o nałożeniu kar finansowych w wysokości do 1000 zł.
Ile spraw prowadzi obecnie Urząd Regulacji Energetyki i jakie są dotychczasowe efekty postępowań w tym zakresie? Więcej na ten temat w artykule: URE nakłada kary na prosumentów. Ich liczba mocno wzrosła
Piotr Pająk
piotr.pajak@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
No i przez takich chcą władować jakieś urządzenie aby każdego kontrolować. Zwykli prosumenci robią podobnie. Zakładają więcej niż potrzebują lub później dokładają.
Bez przesady, 99,9% tych spraw to dokładka kilku paneli i brak aktualizacji zgłoszenia bo się właścicielowi nie chciało. Takich grubasów jak w artykule to są pojedyncze przypadki i tam faktycznie jest zasadność działania i karania.