Nawet 13 wezwań do poprawy wniosku. MKiŚ o opóźnieniach w KPO dla klastrów i spółdzielni

Nawet 13 wezwań do poprawy wniosku. MKiŚ o opóźnieniach w KPO dla klastrów i spółdzielni
Społeczność energetyczna. Fot. Shutterstock

Ministerstwo Klimatu i Środowiska nie przedłuży terminu na wykorzystanie pieniędzy z KPO na przygotowanie klastrów i spółdzielni energetycznych. Wydatki trzeba ponieść do 31 grudnia 2026 r., choć ocena wniosków w drugim etapie programu trwa od czerwca 2025 r. Resort przyznaje, że proces jest długi, ale winą obarcza wnioskodawców. Jeden wniosek wymagał nawet 13 wezwań do poprawy.

Tak wynika ze stanowiska MKiŚ przedstawionego przez wiceministrę Urszulę Zielińską w sprawie opóźnień w inwestycji KPO „Rozwój nowych społeczności energetycznych” (obecnie G1.1.2, wcześniej B2.2.2). Inwestycja wspiera m.in. klastry energii, spółdzielnie energetyczne oraz samorządy, które chcą takie społeczności utworzyć.

192 mln zł na przygotowanie społeczności

Wsparcie przedinwestycyjne podzielono na dwa etapy. W pierwszym beneficjenci opracowywali koncepcję rozwoju, czyli dokument wskazujący najlepszą formę społeczności energetycznej w lokalnych warunkach. Nabór trwał od 19 września do 31 grudnia 2023 r. Spośród 279 wniosków wsparcie otrzymało ok. 180, w tym 86 z 96 wniosków samorządów.

REKLAMA
REKLAMA

W drugim etapie, w którym nabór trwał do 30 listopada 2025 r., wsparcie ma pomóc w realizacji zadań wynikających z tych koncepcji. Złożono 112 wniosków: 57 od samorządów i 55 od klastrów energii. Według stanu z połowy września MKiŚ wydało 33 pozytywne decyzje, a 14 beneficjentów podpisało już aneksy do umów. 72 wnioski były w końcowej fazie oceny, a resort zapowiadał jej zakończenie do końca września. Łączna alokacja na wsparcie przedinwestycyjne w obu etapach wynosi 192 mln zł.

„Nie wystąpił przypadek mniej niż dwóch wezwań”

Ministerstwo tłumaczy, że ocena wniosków jest wieloetapowa: formalna, horyzontalna (13 kryteriów, w tym trzy oceniane przez zewnętrznych ekspertów), szczegółowa oraz weryfikacja pod kątem nieprawidłowości i podwójnego finansowania. Regulamin daje ekspertom łącznie do 120 dni na ocenę.

Główną przyczyną opóźnień mają być jednak błędy po stronie wnioskodawców: niekompletna dokumentacja, źle wypełnione załączniki, niespójności między dokumentami, błędne kalkulacje kosztów i rozbieżności między kolejnymi wersjami dokumentów.

– W trakcie przeprowadzonych 3 naborów w ramach inwestycji G1.1.2 nie wystąpił przypadek skierowania mniejszej ilości wezwań do poprawy niż dwie. W najgorszym przypadku było to 13 wezwań do poprawy, w tym 10 na samym etapie oceny kryteriami horyzontalnymi – czytamy.

Według resortu wnioskodawcy często prosili o wydłużenie terminu na poprawki albo w ogóle nie odpowiadali na wezwania. Zmieniali też zakres wniosków, do którego ministerstwo nie miało zastrzeżeń, co wymuszało ponowną weryfikację całej dokumentacji.

MKiŚ krytykuje też pośredników, którzy przygotowują wnioski. Według resortu ich eksperci często obsługują po kilkanaście przedsięwzięć jednocześnie. Zdaniem oceniających dobrze przygotowany wniosek zostałby oceniony w ciągu dwóch miesięcy.

Bez przedłużenia terminu

Około 15 proc. ze 112 wnioskodawców zgłaszało ministerstwu ryzyko niewykorzystania wszystkich środków z powodu przedłużającej się oceny. MKiŚ nie zamierza jednak wydłużać okresu kwalifikowalności wydatków poza 31 grudnia 2026 r. ani wprowadzać dodatkowych rozwiązań prawnych czy organizacyjnych.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Resort przypomina, że według regulaminu wnioskodawcy mogą realizować zadania od momentu złożenia wniosku, bez czekania na decyzję. Podkreśla też, że alokacja przekracza wartość złożonych wniosków. Według ministerstwa harmonogram daje realną możliwość wykonania i rozliczenia wszystkich inwestycji, pod warunkiem rzetelnego przygotowania dokumentacji i sprawnych zakupów.

Ministerstwo zapewnia też, że Polska nie straci pieniędzy z KPO, bo wszystkie wskaźniki tej inwestycji zostały już osiągnięte. Obecne prace mają jedynie zapewnić jak najpełniejsze wykorzystanie przyznanej alokacji przez beneficjentów. Aby przyspieszyć ocenę, resort przeniósł część zadań, m.in. ocenę finansową i ocenę pomocy publicznej, z ekspertów zewnętrznych na własnych pracowników.

Wyścig z czasem dla klastrów i samorządów

Społeczności energetyczne rozwijają się w Polsce stosunkowo dynamicznie. Według Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR) do lutego zarejestrowano ponad 570 spółdzielni energetycznych, a liczba wniosków stale rośnie.

Wsparcie przedinwestycyjne z KPO miało pomóc im przejść od pomysłu do gotowych projektów. Dla beneficjentów, którzy decyzję i aneks dostaną dopiero jesienią, na zrealizowanie i rozliczenie zadań zostaje jednak kilka tygodni lub miesięcy.

Sam spór pokazuje też szerszy problem programów finansowanych z KPO. Instytucja oceniająca musi zachować rygor formalny, bo KPO wymaga szczegółowej weryfikacji, a jednocześnie część beneficjentów, w tym mniejsze samorządy i klastry, korzysta przy wnioskach z usług zewnętrznych firm, których pracę resort ocenia krytycznie. W efekcie rozliczenie środków przesuwa się na ostatnie tygodnie przed nieprzekraczalnym terminem.

Patrycja Rapacka

patrycja.rapacka@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.