REKLAMA
 
REKLAMA

Proponowane przepisy nie eliminują spalania drewna w polskiej energetyce

Proponowane przepisy nie eliminują spalania drewna w polskiej energetyce
fot. YouTube/CBS Mornings

Rozporządzenie w sprawie drewna energetycznego miało wprowadzić zakaz spalania pełnowartościowego surowca drzewnego przez energetykę zawodową. Jednak zaproponowana w nim definicja drewna nie zapewni osiągnięcia tego celu – uważają organizacje proekologiczne.  

Projekt rozporządzenia dotyczącego spalania drewna przygotowało Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKiŚ). Jego zapisy miały być spełnieniem przedwyborczych postulatów partii, które tworzą teraz koalicję rządzącą (więcej na ten temat w: Energetyka dostanie zakaz spalania pełnowartościowego drewna). Według stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot (PWI) kierunek rozporządzenia jest dobry, jednak za mało stanowczy, by wzmocnić ochronę przyrody i spełnić zapisy umowy koalicyjnej.

Umówiliśmy się jako społeczeństwo z rządem na zakaz spalania drewna w energetyce zawodowej. To treść punktu 9 umowy koalicyjnej. Tymczasem wprowadzona propozycja i przedstawione w rozporządzeniu zasady nadal kwalifikują jako odnawialne źródło energii rodzaje drewna, których pozyskanie wpływa negatywnie na kondycję lasów, a spalanie jest równie emisyjne jak spalanie paliw kopalnych – mówi Augustyn Mikos z PWI.

REKLAMA

Niebezpieczna furtka prawna

Według Pracowni na rzecz Wszystkich Istot nowa zaproponowana przez rząd definicja drewna energetycznego nie zatrzyma spalania lasów w energetyce zawodowej. Dlatego PWI oraz fundacje ClientEarth – Prawnicy dla Ziemi i WWF Polska przygotowały swoje uwagi do projektu rozporządzenia w sprawie drewna energetycznego i przekazały je w ramach konsultacji. Organizacje podkreślają, że dokument ten mocno odbiega od ambitnych celów nowego rządu w zakresie ochrony klimatu i środowiska.

Projekt nie eliminuje wykorzystywania drewna przez sektor energetyczny, tylko wstrzymuje dopłaty do spalania niektórych rodzajów biomasy drzewnej. Takie rozwiązanie nie jest satysfakcjonujące i nie realizuje zapowiedzi MKiŚ, dlatego że producenci energii, którzy zrezygnują z uczestniczenia w systemie wsparcia dla producentów energii odnawialnej, nadal będą mogli spalać dowolne rodzaje i ilości drewna. Takie furtki w legislacji są niebezpieczne – zaznacza Augustyn Mikos.

REKLAMA

Potrzebna zmiana definicji drewna

Projekt rozporządzenia klasyfikuje jako drewno energetyczne takie rodzaje drewna, których pozyskanie i spalanie jest szkodliwe dla klimatu, bioróżnorodności i kondycji ekosystemów leśnych oraz takie, które mogłyby zostać przetworzone przez przemysł przetwórstwa drewna. W ocenie skutków regulacji tego aktu prawnego wskazano wprost, że rozporządzenie zwiększy sprzedaż określonych rodzajów pierwotnej biomasy drzewnej, co potencjalnie przełoży się na wzrost ich pozyskania. Tymczasem – jak zaznacza PWI – to właśnie pierwotna biomasa drzewna jest kluczowa dla ochrony ekosystemów leśnych, a jej spalanie jest szkodliwe dla klimatu.

Organizacja podaje, że do spełnienia obietnicy wprowadzenia zakazu spalania drewna w energetyce zawodowej potrzebne są następujące działania (poza uwzględnieniem uwag złożonych w ramach konsultacji przez organizacje pozarządowe):

  • przedstawienie w zaktualizowanym Krajowym planie na rzecz energii i klimatu na lata 2021-2030 scenariusza przeprowadzenia transformacji energetycznej zakładającej stopniowe odchodzenie od spalania drewna w zakładach energetycznych;
  • wstrzymanie się od przyznawania nowych i stopniowe wygaszanie już przyznanych dopłat do spalania drewna w energetyce;
  • wstrzymanie się od nowych inwestycji zwiększających zapotrzebowanie na biomasę drzewną w energetyce;
  • wprowadzenie regulacji skutecznie zakazujących spalania drewna w energetyce.

Nie możemy zapominać o tym, że spalanie biomasy drzewnej jest równie emisyjne jak spalanie węgla i gazu, a presja na lasy cały czas rośnie. Aż 69 proc. Polek i Polaków nie chce spalania pełnowartościowego drewna w elektrowniach i elektrociepłowniach. Już czas, żebyśmy przestali uważać drewno za odnawialne źródło energii – podkreśla Mikos.

Uwagi PWI, Fundacji ClientEarth oraz WWF Polska do projektu rozporządzenia poparły następujące polskie organizacje pozarządowe: fundacje Dzika Polska, Dziedzictwo Przyrodnicze, Greenmind i Greenpeace Polska, Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków oraz Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody „Salamandra”.

redakcja@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy Gramwzielone.pl Sp. z o.o.

REKLAMA
Komentarze
Zamieszczając komentarz akceptujesz Regulamin oraz potwierdzasz zapoznanie się z Polityką prywatności. Administratorem danych osobowych jest E-MAGAZYNY sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul.Szturmowa 2, 02-678 Warszawa. Więcej informacji o przetwarzaniu danych osobowych oraz przysługujących Państwu prawach znajduje się w Polityce prywatności.

Niech zapewnią tańszą energię z innych źródeł to nikt nie będzie spalał drewna w elektrowniach. OZE miały dostarczać tanią i dostępną dla wszystkich energię a wygląda na to że im więcej OZE w energetyce to energia jest droższa. Jeśli wyeliminują odnawialne drewno to za prąd będziemy zapłacimy jeszcze więcej.

 
 
Ceny energii RCE
Rynkowa cena energii elektrycznej (RCE) jest przyjmowana do rozliczeń energii wprowadzanej do sieci przez prosumentów objętych systemem net-billing, przy czym niektórzy prosumenci w net-billingu mogą być rozliczani po miesięcznej rynkowej cenie energii elektrycznej (RCEm) będącej średnią ważoną z cen RCE.
Aktualna cena energii  zł/MWh Cena netto (bez VAT)
Skala
Dzisiaj (05-19-2026)
* Ceny RCE podawane są w ujęciu netto, nie zawierają VAT i podatku akcyzowego.
** Depozyt prosumencki naliczany z wykorzystaniem cen RCE jest dodatkowo powiększany o współczynnik korekcyjny 1,23.
*** Przy ujemnej wartości RCE wysokość depozytu prosumenckiego nie ulega zmianie.
 
 
Wywiady
Patronaty medialne