REKLAMA
 
REKLAMA

Wymiana kopciuchów w Polsce w obecnym tempie zajmie 30 lat. Apel do premiera

Wymiana kopciuchów w Polsce w obecnym tempie zajmie 30 lat. Apel do premiera
fot. Polski Alarm Smogowy

Organizacje samorządowe reprezentujące ponad tysiąc gmin skierowały do premiera Donalda Tuska apel o wprowadzenie skutecznych rozwiązań finansowych wspierających wymianę przestarzałych kotłów grzewczych i ocieplanie budynków. Wskazały, że konieczne jest szybkie usprawnienie programu Czyste Powietrze i wznowienie wsparcia dla budynków wielorodzinnych.

Instytucje skupiające samorządy podkreśliły, że od wielu lat prowadzą działania na rzecz poprawy jakości powietrza, dzięki czemu część miejscowości już odnotowała widoczną poprawę. Jednocześnie zaznaczyły, że Polska nadal należy do europejskich krajów o najwyższym poziomie zanieczyszczenia powietrza spowodowanego tzw. niską emisją, a – jak wskazuje Polski Alarm Smogowy – w naszym kraju około 40 tys. osób rocznie umiera przedwcześnie z powodu smogu.

Samorządowcy zwrócili uwagę, że działania te są niezbędne, ponieważ – jak podkreślili – walczą o zdrowie mieszkańców, ich bezpieczeństwo energetyczne oraz ograniczenie kosztów ogrzewania.

REKLAMA

Miliony przestarzałych pieców nadal w użyciu

Jak podkreśla Polski Alarm Smogowy (PAS), Polska pozostaje jednym z najbardziej zanieczyszczonych państw w Europie. W kraju wciąż funkcjonuje około 2,7 mln przestarzałych kotłów w domach jednorodzinnych i blisko pół miliona w mieszkaniach w budynkach wielorodzinnych.

 

Liczba kopciuchów w poszczególnych gminach
Fot. PAS

Organizacje samorządowe podkreśliły, że modernizacja przestarzałych instalacji oraz poprawa efektywności energetycznej budynków są niezbędne zarówno dla zdrowia mieszkańców, jak i w celu ochrony gospodarstw domowych przed rosnącymi kosztami ogrzewania.

Wskazały również, że potrzeba ta staje się jeszcze bardziej pilna w związku z planowanym wdrożeniem systemu ETS2, który może obciążyć domowe budżety dodatkowymi kosztami.

Kryzys zaufania do programu Czyste Powietrze

Przedstawiciele samorządów są zaniepokojeni gwałtownym spadkiem liczby wniosków o dofinansowanie z programu Czyste Powietrze. W nowej odsłonie programu wpływa ich czterokrotnie mniej niż przed zeszłorocznym zawieszeniem programu. Samorządowcy wskazują, że wnioskodawcy mają trudności z nadmierną biurokracją, różną interpretacją przepisów przez wojewódzkie fundusze, wielomiesięcznymi opóźnieniami w wypłatach oraz skomplikowanymi zasadami przyznawania wsparcia. Zwracają uwagę, że takie problemy doprowadziły do utraty zaufania do programu wśród właścicieli domów, którzy obawiają się nieotrzymania dotacji lub długiego oczekiwania na jej wypłatę.

Według analizy Polskiego Alarmu Smogowego, utrzymanie obecnego tempa składania wniosków o dofinansowanie na termomodernizację i wymianę źródeł ciepła w programie Czyste Powietrze oznaczałoby, że wymiana 2,5 mln kopciuchów w domach jednorodzinnych w Polsce potrwa ponad trzy dekady.

Tymczasem – jak podkreślają eksperci Polskiego Alarmu Smogowego – sprawnie działające programy termomodernizacji mogą istotnie wpłynąć na zdrowie publiczne. Według szacunków podanych przez PAS, pełna realizacja działań mogłaby zmniejszyć liczbę przedwczesnych zgonów nawet o ponad 20 tys. rocznie, a także obniżyć rachunki za ogrzewanie gospodarstw domowych o połowę.

REKLAMA

 

wykres - wymiana kopciuchów
Fot. PAS

Trudności osób o niskich dochodach

W przesłanym do premiera apelu samorządowcy podkreślają również, że w praktyce osoby o niższych dochodach mają bardzo ograniczony dostęp do programu Czyste Powietrze. Zwracają uwagę, że wielu mieszkańców nie stać na sfinansowanie inwestycji z własnych środków, nawet z obietnicą późniejszego zwrotu. Mechanizm prefinansowania – który miał ułatwiać realizację takich przedsięwzięć – nie funkcjonuje sprawnie, ponieważ część firm obawia się braku terminowych płatności.

Zagrożona rola ekodoradców

Wiele gmin informuje, że zatrudniało ekodoradców odpowiedzialnych za wspieranie mieszkańców w procesach termomodernizacji i obsłudze dofinansowania z Czystego Powietrza. Obecnie pojawiają się jednak obawy, że słabe funkcjonowanie programu zmusi samorządy do rezygnacji z dodatkowych etatów, co mogłoby znacząco spowolnić działania na rzecz poprawy jakości powietrza, pozostawiając bez pomocy zwłaszcza najuboższe osoby chcące przeprowadzić termomodernizację i wymianę źródeł ciepła.

Postulaty samorządów

Autorzy apelu podkreślili, że w obliczu rosnących kosztów energii sprawnie działające programy termomodernizacji są kluczowe dla ochrony gospodarstw domowych przed wysokimi kosztami prądu i ciepła. Zwrócili również uwagę, że obowiązek realizacji działań antysmogowych wynika z lokalnych programów ochrony powietrza, z których samorządy są rozliczane m.in. przez wojewódzkie inspektoraty ochrony środowiska i Najwyższą Izbę Kontroli.

W apelu skierowanym do rządu samorządy domagają się m.in.:

  • ograniczenia biurokracji i przyspieszenia procedur programu Czyste Powietrze,
  • ujednolicenia zasad w całym kraju,
  • pełnej informatyzacji programu,
  • odblokowania mechanizmów finansowych umożliwiających dostęp do wsparcia osobom o niższych dochodach,
  • zwiększenia zaufania mieszkańców do programu.

Brak wsparcia dla budynków wielorodzinnych

W apelu podkreślono, że termomodernizacja budynków wielorodzinnych była dotychczas możliwa dzięki Funduszowi Termomodernizacji i Remontów oraz programowi Ciepłe Mieszkanie. Oba te instrumenty są obecnie zawieszone, a żaden program rządowy nie zapewnia wsparcia na wymianę starych pieców na paliwa stałe czy ocieplanie budynków wielorodzinnych. Samorządy zwróciły uwagę, że w praktyce oznacza to pozostawienie właścicieli mieszkań w takich budynkach bez żadnej formy pomocy.

Apel do premiera podpisało sześć organizacji samorządowych, w tym Ogólnopolskie Porozumienie Organizacji Samorządowych, Związek Miast Polskich, Federacja Regionalnych Związków Gmin i Powiatów RP, Stowarzyszenie Gmin i Powiatów Małopolski, Stowarzyszenie Metropolia Krakowska oraz Stowarzyszenie Gmin Górniczych w Polsce.

Katarzyna Poprawska-Borowiec

katarzyna.borowiec@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy Gramwzielone.pl Sp. z o.o.

REKLAMA
Komentarze

Mój Prąd zadziałał bardzo dobrze dotacji a Czyste Powietrze mimo że wydawane jest o wiele więcej środków to efektu nie ma. Wg mnie należało się ograniczyć tylko do wymiany źródła ciepła i tak np. dotacja do kotła węglowego 5 tys., do gazowego 7 tys. do kotła na biomasę 10 tys., do pompy ciepła powietrznej 15 tys. do pompy gruntowej 20 tys. Ewentualnie wprowadzić np trzy progi dochodowe zwiększające te dotacje. Termomodernizację należałby wyprowadzić z programu Czyste Powietrze do innego. Proste jasne zasady. Problem leży też w urzędach gminnych które nic nie robią a wystarczy przejechać się wieczorem po miejscowościach i widać które kominy nie mają wymienionych kotłów i tam iść z pomocą.

MlaskaczWaflami 01-12-2025 11:32

Dokładnie tak, uprościć maksymalnie i wtedy by szło. Ale wtedy by trzeba było wypłacać, nie byłoby możliwości dosrania obywatelowi że na ocieplenie M2 dał pisiont groszy za dużo. No i nie byłoby takiej biurokracji a biurokracja to podstawowe paliwo do PKB :}

Najwyższy czas skończyć z marchewką, bo najwyraźniej nie działa. Zakazać detalicznej sprzedaży węgla, zacząć kontrolować co leci z kominów i karać brudasów. Problem rozwiązałby się w ciągu roku. A tak antypolski rząd ogłasza sukces, że odroczył ETS2 i niech dwa miliony syfiarzy dalej bezkarnie truje pozostałe 35 mln Polaków. Jakby zapłacili 850 zł/t węgla dodatkowo, to by wreszcie zrozumieli, bo najprostsza droga do pustych łbów wiedzie przez kieszeń.

@ Sprzedawca PV
Za głupi jesteś na rządzenie.
Problem nie rozwiązałby się w ciągu roku bo nie ma tyle pomp ciepła na rynku ani tylu instalatorów ani tyle pieniędzy w kieszeniach ludzi, żeby w ciągu jednego roku Polacy mogli wymienić kocioł na PC.
Po drugie smog to nie tylko kotły na paliwo stałe lecz transport drogowy (spaliny + pył z opon).

@Znawca – to powiedz, dlaczego nie ma smogu w letnich godzinach porannego szczytu. OWszem, to także spaliny samochodów, ale ile one stanowią? 1% czy może 2%? Problem pojawia się dopiero w zimne dni i bardziej w ciągu dnia, a nie w porannym szczycie natężenia ruchu. I jest większy w malych miasteczkach, a nie w Warszawie czy Poznaniu, a to już byłoby bardzo ciekawe. Eg norm Euro5 i Euro6 dopuszczalna zawartość PM to 0,005 g/km. Czyli samochód przejeżdżający 20.000 km rocznie emituje do 100 gramów cząstek rocznie. To jest mniej niż jedno dorzucenie do pieca przez brudasa po sąsiedzku. Więc zachowaj bajki o samochodach dla siebie. A co do możliwości instalacji – po pierwsze, kopciuchów jest mniej, niż się pisze. Mamy w Polsce ok. 500-600 tys. pustostanów. Czy wiesz, że są w Polsce wsie, w których już nikt nie mieszka, ale są tam domy, ruiny albo zamienione w domki letniskowe, nieważne. Jakie źródło mają podane w ewidencji? Po drugie – jeśli ktoś przez 7 lat programu nie wymienił kopciucha za dopłątą, to jest zwykłym śmierdzielem i nie ma co go żałować.

Zakaz sprzedaży węgla niewiele zmieni. Już w tej chwili pozamykało się większość składów węgla a w wielu miejscowościach jedyna opcja to zakup węgla w workach w marketach, co kosztuje znacznie drożej niż wcześniej w składzie opału węgiel kupowany luzem. Za to dziwnym trafem w sezonie grzewczym błyskawicznie znikają wystawiane przy śmietnikach meble i drewniane odpady. Jak myślisz? Gdzie trafiają? Jeśli będzie zakaz sprzedaży to ludzie zaczną palić czymkolwiek co daje ciepło a skutkiem będzie jeszcze gorsze powietrze.
Normy emisji spalin Euro mówią o emisjach przy rozgrzanym silniku. W warunkach zimowych nowoczesny silnik potrzebuje do kilkunastu minut, żeby uzyskać właściwą temperaturę, żeby DPF i katalizator faktycznie dobrze spełniały swoją rolę. Do tego czasu zapomnij o dopuszczalnej zawartości PM 0,005 g/km.
Im dłużej będzie trwać wymiana, tym trudniej będzie przekonać pozostałych ludzi do wymiany kopciuchów. Nawet 100% sfinansowanie kosztów nie przekona takich ludzi, bo największym problemem dla nich nie będzie koszt wymiany, tylko późniejszy koszt eksploatacji. W kopciuchu jak nie mają kasy to napalą czymkolwiek a grzejąc gazem czy prądem zapłacą znacznie więcej. O wiele rozsądniejszym w przypadku takich ludzi byłoby dofinansowanie termomodernizacji, bo nawet jakby zostali przy kopciuchu to będą spalać mniej syfu a w przyszłości jak trzeba będzie ich zmusić do wymiany kopciucha to koszty eksploatacji nowego źródła ciepła będą znacząco niższe.

@Sprzedawca PV
– czy ty handlujesz także pompami ciepła? Co się tak czepiasz węgla? Kocioł na węgiel odpowiedniej klasy jest pełnoprawnym i dopuszczonym do użytkowania źródłem ciepła i emituje bardzo małe ilości zanieczyszczeń. Nie ma co też tak panikować bo jak podał ostatnio PAS poziom zanieczyszczenia powietrza w Polsce pyłami zawieszonymi spełnia normy UE. Ta norma to 40 µg/m³ średniorocznie. Z tego zanieczyszczenia nie antropogeniczne to 10-15 µg/m³.

@Zakaz sprzedaży węgla zmieni bardzo wiele, tak jak zmienił w Słowacji. Tym z połnocy oplaca się jeszcze jeździć do Polski, głębiej już kopciuchów nie uświadczysz. Nie wiem, chyba w dwóch różnych krajach żyjemy – ja u siebie nie widzę mebli ani zimą, ani latem, jedynie pojawiaja się przed odbiorem odpadów gabarytowych. Jeśli nawet, to taki element jest łatwo wyeliminować, nie wiem, ile w Polsce zostało gmin, które nie mają drona do kontroli, zapewne nieliczne. To wydatek, który może zarobić na siebie w tydzień. Masz rację z samochodami, ale wciąż jest to ułamek tego, co emitują brudasy z kotłowni, przeczytaj dokładnie mój post i napisz, dlaczego np. w Waie zimą nie ma smogu, za to w miasteczkach 50 km od Wawy już tak. Czyżby był tam większy ruch? Problem wymiany ogrzewania to problem mentalności, a nie kosztów eksploatacji. Dzisiaj gaz wychodzi niewiele drożej, propan raczej taniej. W nowym kotle na ekogroszek, na który można było dostać dotację chyba do 2023, też taniej. Dlatego szansą na oczyszczenie powietrza są uchwały antysmogowe i ETS2. U mnie, niestety, uchwała wchodzi dopiero w 2028 roku, wójt już dostał informację, że nie dokończy spokojnie kadencji, jeśli się za to nie weźmie. Gmina beknie za brak działań, jeśli ich nie podejmie.

@Jasiek – nie czepiam się węgla, tylko brudasow spalających ten węgiel w kopciuchach. Tych od ekogroszku uważam za nieszkodliwych idiotów i to ich problem, jeśli wymienili kopciucha na ekogroszek z dotacją, której drugi raz nie dostaną, a opał za 2 (dla niektórych za 3-4, bo zrobią zapasy) lata zdrożeje o 850 zł/t z tytułu ETS2 lub więcej, bo rozdawnictwo dla górnictwa też się skończy i kopalnie też dorzucą swoje. Tak, średnioroczny poziom pyłów jest spełniany, ale lokalnie i okresowo jest przekraczany o setki (czasem tysiące) procent, np. dzisiaj w Pietrzykowicach koło Żywca PM10 to 368, a PM2,5 937% procent normy. A mamy dodatnią temperaturę i brudasy nie dorzucają tak mocno. I są to zanieczyszczenia antropogeniczne.

Będę uparty i nadal będę twierdził, że program Czyste Powietrze powinien być prowadzony w dwóch etapach. Pierwszy i podstawowy to solidna i dobrze wykonana termomodernizacja. To jest najważniejszy punkt i swego rodzaju fundament pod dalsze obniżanie emisji. Dom po termomodernizacji wygląda znacznie lepiej, jest tańszy w eksploatacji i od razu zyskuje na wartości. Gwarantuję, że znajdzie się wielu chętnych na ten etap.
Drugi z kolei etap to wymiana źródła ciepła poprzedzona fachowo wykonaną analizą a nie rozmową ze sprzedawcą, który chce za wszelką cenę wcisnąć pompę ciepła, na której ma najwyższą prowizję. Jest wiele miejsc w Polsce szczególnie na prowincji, gdzie sieci energetyczne nie były remontowane od dziesięcioleci i wymiana kopciuchów na PC nawet w kilku domach skończy się blackoutem bo sieć tego nie udźwignie.

@AQQ; @Znawca; @Jasiek – to co napisałem o 13.45 do Jaśka, czyli stężenie pyłów PM10 wzrosło z 368% dopuszczalnej normy, a PM2,5 z 937% do 730% i 1756%, jest godzina 20.15, temperatura koło zera, ośrodek zdrowia w Pietrzykowicach, dane z airly.org. Co się stało? Czy tak ruch samochodowy się zwiększył, czy może brudasy wróciły z pracy i dorzuciły do pieca? Czy wymaganie, aby żyć w czystym środowisku zamiast być zatruwany przez takich sk…w to za dużo w tym kraju? Jak długo bedzie przyzwolenie na trucie sąsiadów? @Jasiek – nie sprzedaję PC. W odróżnieniu od forumowiczów mam pojęcie jak działają i jak pracują, sprzedawałem w 2020-pocz. 2021.

Jasiek. Ma rację uprościć i jak chcemy rozwiązać problem to nie dzielmy ludzi na biednych i. bogatych propozycja jaska jest najlepsza do osiągnięcia celu.

Jakby palili od góry, a nie zasypywali rozpałkę trzydziestoma kilogramami węgla, to nie byłoby dymu. Wiem bo sam paliłem od góry i przy -10*C, 35kg węgla starczało mi na całą dobę i aż miło patrzyło się na różowo-niebieski żar w komorze spalania. Później z wygody przeszedłem na ekogroszek i od października do kwietnia z zewnątrz nawet nie widać czy kocioł pracuje bo nic nie leci z komina. Problemem nie jest spalanie węgla tylko sposób spalania.

@Znawca – upadła bajka o samochodach, mamy spalanie od góry? Rzeczywiście, pali się czyściej. Jak często dosypujesz od góry? Myślisz, że brudasy się tym przejmują?

Nie upadła bajka. Jakieś pół roku temu były badania, że w miastach (nie mylić z wsiami, gdzie kopciuchy to 95% źródeł ogrzewania), głównym czynnikiem smogu jest transport miejski. Spaliny + pył z opon.

Sprawdziłem nawet teraz. Głównie to pył z opon, pył z klocków hamulcowych i wzniecany przez auta wszelaki pył na drodze.

@Znawca – Nagle zimą zaczynają opony pylić, więc problem jest poważny i nie rób sobie jaj.

Jaja to są z Ciebie. Nie chce Ci się czytać badań, to nie czytaj. Ale nie rób z siebie pajaca.

@Znawca – zadałem ci pytanie, ale nie odpowiedziałeś – dlaczego nie ma smogu w letnich miesiącach porannego szczytu? Czy klocki i opony pylą tylko zimą tak strasznie, że zawartość pyłu rośnie kilkaset razy? Otóż poziom spalin, nawet w miastach spowodowany przez ruch samochodowy w durzych miastach rzadko w sierpniowy poranek przekracza normy (50 mikrogramów/m3 dla PM10 i i 25 dla PM2,5), a tu mamy nagle przekroczenie kilkunastokrotne. Jestem niezmiernie ciekaw źródeł tych „badań”.

Najpierw musisz zaznajomić się z podstawowymi prawami fizyki.
Wówczas będziesz wiedział, dlaczego zimą smogu w mieście jest więcej, a latem mniej.
Nawet nie wysiliłeś się żeby samemu znaleźć i poczytać te badania.
Nic dziwnego, że jesteś tu pośmiewiskiem 😀

@Znawca – czyżby argumenty się skończyły? Mnóstwo słów, zero treści, a odpowiedzi na proste pytanie się nie doczekałem.

Ja nie będę Tobie pod nos podstawiał informacji, które sam znalazłem w 15 sekund.
Celowo odwracasz kota ogonem.
Nic dziwnego, że jesteś tu pośmiewiskiem 😀

 
 
 
REKLAMA