Chiny z nowym rekordem. Największa pływająca farma PV + BESS już działa
U wybrzeży Dongying w Chinach uruchomiono największą jak do tej pory elektrownię PV zbudowaną w technologii pływającej fotowoltaiki. Ogromna instalacja o mocy 1 GW została połączona z magazynem energii o pojemności 200 MWh.
Chiny pobiły kolejny rekord w zakresie pływającej fotowoltaiki: Państwo Środka właśnie poinformowało o uruchomieniu elektrowni fotowoltaicznej HG14 o mocy 1 GW. Według szacunków może ona wyprodukować około 1,78 TWh zielonej energii rocznie. Nie tylko moc systemu robi jednak wrażenie: całość zainstalowano bowiem na platformach osadzonych w płytkim morzu u wybrzeży miasta Dongying na półwyspie Szantung. A dodatkowo połączono z magazynem energii, który ma zwiększyć stabilność sieci, zapewniając elastyczność przesyłu energii produkowanej przez ogromną instalację PV.
Rekord goni rekord
Projekt morskiej farmy fotowoltaicznej HG14 został opracowany przez Guohua Investment – spółkę należącą do China Energy Investment Corporation. Elektrownia składa się z ponad 2,3 mln dwustronnych modułów fotowoltaicznych z ogniwami typu N – każdy o mocy 710 W. Zostały one rozlokowane na 2934 stalowych platformach o wymiarach 60 x 30 metrów każda, wspartych na 11 736 stalowych palach. Według inwestora taka konstrukcja ma zapewnić stabilność w przypadku wystąpienia mocnych wiatrów, fal, pływów czy oblodzenia tafli morza.
Stalowe platformy rozlokowano około 8 km od wybrzeży miasta Dongying, na głębokości od 1 do 4 metrów. Łącznie cała instalacja zajmuje ponad 1220 hektarów płytkich wód przybrzeżnych.
Według Guohua Investment inwestycja kosztowała łącznie około 8,1 mld juanów (1,02 mld euro) i jest pierwszą tak dużą elektrownią fotowoltaiczną zbudowaną w technologii pływającej fotowoltaiki, zatwierdzoną zgodnie z chińskimi przepisami dotyczącymi użytkowania mórz.
Fotowoltaika i hodowla na powierzchni
Poza rozmiarami elektrownię fotowoltaiczną HG14 wyróżnia także zastosowanie kilku ciekawych rozwiązań maksymalizujących efektywność pracy i wykorzystanie przestrzeni. Każdy z dwustronnych modułów fotowoltaicznych został zamontowany pod kątem 15 stopni, tak aby jak najlepiej wykorzystać zarówno światło słoneczne padające z góry, jak i to odbite od powierzchni morza. Jak wynika z badań inwestora, takie ułożenie w połączeniu z rozlokowaniem na morzu zapewnia od 5 do 15 proc. wyższe uzyski energii w porównaniu z lądowymi elektrowniami PV o podobnych parametrach.
Energia elektryczna generowana przez moduły fotowoltaiczne przesyłana jest następnie podmorskim kablem o napięciu 66 kV i okablowaniem lądowym do stacji elektroenergetycznej o napięciu 220 kV. Co więcej, w rejonie stacji inwestor posadowił magazyn energii o mocy 100 MW i pojemności 200 MWh, który zapewnia możliwość magazynowania wygenerowanej energii, dodatkowo stabilizując sieć i zwiększając elastyczność przesyłu. Według wyliczeń takie połączenie zwiększa przepustowość systemu przesyłowego o 20 proc. przy jednoczesnej redukcji kosztów jednostkowych produkcji energii o 15 proc.
Z kolei maksymalizacji wykorzystania przestrzeni ma służyć połączenie instalacji z akwakulturą, czyli hodowlą organizmów morskich. Jak podkreśla inwestor, pozwala to na podwójne wykorzystanie dostępnej przestrzeni oraz zapewnia dodatkowe źródła dochodu.

Akwakultura i PV coraz częściej w tandemie
Projekt HG14 nie jest pierwszą pływającą farmą fotowoltaiczną uruchomioną u wybrzeży Chin. W czerwcu 2025 r. u wybrzeży chińskiego miasta Qingdao (również na półwyspie Szantung) zainaugurowano pracę podobnej instalacji o mocy 600 MW. Projekt prowadzony przez PowerChina New Energy Group ma dostarczać rocznie 1,07 TWh zielonej energii, a wokół paneli – podobnie jak w przypadku elektrowni fotowoltaicznej HG14 – rozwijana jest akwakultura.
Jak zapowiada inwestor, uruchomiona już farma stanowi pierwszy etap budowy większej instalacji o docelowej mocy 1,15 GW. W drugiej fazie zostanie ona uzupełniona o kolejne panele fotowoltaiczne o mocy 550 MW, a całość produkować będzie około 1,92 TWh energii rocznie. Według szacunków całkowita wartość projektu ma wynieść 10,2 mld juanów, czyli ponad 5,2 mld zł.
Gigantyczna farma przy elektrowni jądrowej
Palmę pierwszeństwa obu projektom w zakresie mocy zainstalowanej może jednak wkrótce odebrać kolejny projekt pływającej fotowoltaiki rodem z Chin. W 2024 r. firma China National Nuclear Corporation (CNNC) zapowiedziała budowę ogromnej pływającej elektrowni fotowoltaicznej o nazwie Jiangsu Lianyungang CNNC Tianwan. Farma jest w budowie od maja 2024 r., ale na razie nie pojawiły się informacje o zakończeniu inwestycji. Instalacja ma docelowo osiągnąć moc aż 2 GW i produkować 2,23 TWh energii elektrycznej w skali roku.
Dwustronne moduły z ogniwami typu N do projektu dostarcza firma DMEGC Solar. Zostaną one rozlokowane na powierzchni około 1870 hektarów płytkich wód przybrzeżnych na terenie należącym do elektrowni jądrowej Tianwan w Lianyungang w prowincji Jiangsu we wschodnich Chinach.
Po pełnym uruchomieniu instalacji będzie ona największą istniejącą morską elektrownią fotowoltaiczną nie tylko w Chinach, ale też na świecie. Projekt będzie miał istotne znaczenie demonstracyjne w zakresie wykorzystania zasobów płytkich wód do rozwoju czystej energetyki przy jednoczesnej ochronie środowiska naturalnego.
Europa na razie skromniej
Chiny są zdecydowanym liderem, jeśli chodzi o budowę pływających farm fotowoltaicznych. W 2022 r. chińska firma Huaneng Power International (HPI) ukończyła największy wówczas na świecie pływający projekt fotowoltaiczny – elektrownię PV o mocy 320 MW, a dwa lata później podobna farma o mocy 373 MW zaczęła działać w zachodnim Tajwanie.
Budowane w Europie pilotażowe instalacje tego typu cechują się znacznie mniejszą skalą. Jedną z większych tego typu inwestycji będzie projekt pływającej farmy PV Družmirje o mocy 140 MW, powstający na dawnym jeziorze pokopalnianym w Słowenii. Za budowę instalacji odpowiada holding Slovenske Elektrarne (HSE) – słoweńska państwowa spółka energetyczna. Gdy powstanie, będzie to prawdopodobnie największa farma PV w technologii pływającej fotowoltaiki w Europie.
Agata Świderska
agata.swiderska@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy Gramwzielone.pl Sp. z o.o.
plywajaca ? na palach?