Chińczycy rozpoczynają seryjną produkcję baterii sodowo-jonowych
Chiński gigant przemysłu bateryjnego CATL ogłosił gotowość do uruchomienia seryjnej produkcji baterii sodowo-jonowych, które będą zasilały na początek lekkie pojazdy elektryczne. Technologia, ze względu na swoje właściwości, może okazać się kluczowa dla dalszego rozwoju stacjonarnych magazynów energii.
CATL zaprezentował nową serię baterii, która – jak twierdzi sam producent – jest pierwszą na świecie masowo produkowaną baterią sodowo-jonową zaprojektowaną z myślą o małych i lekkich pojazdach komercyjnych, takich jak vany oraz lekkie ciężarówki.
Parametry techniczne
Choć na oficjalnej stronie internetowej CATL nie pojawiły się jeszcze ani oficjalne doniesienia, ani karta katalogowa nowej baterii, na bazie dostępnych źródeł wiemy, że sodowo-jonowa bateria z serii Tianxing II ma pojemność 45 kWh i osiąga gęstość energii na poziomie 175 Wh/kg. W jednym z nagrań dostępnych na platformie YouTube CATL podaje również, że jej żywotność przekracza 10 000 cykli, co plasuje ją w segmencie rozwiązań projektowanych pod intensywną, wieloletnią eksploatację. Model ten jako pierwszy uzyskał certyfikację zgodnie z nowym chińskim standardem GB 38031-2025, co podkreśla jego gotowość do komercyjnego zastosowania.
Jednym z głównych wyróżników nowej baterii sodowo-jonowej ma być jej zachowanie w niskich temperaturach. Według danych producenta przy temperaturze -40 st. C bateria zachowuje aż 90 proc. użytecznej pojemności, zaś przy -30 st. C nadal możliwe jest rozpoczęcie ładowania – nawet wtedy, gdy bateria jest całkowicie zamarznięta. Tego typu parametry mają eliminować problemy eksploatacyjne, z którymi elektryczne pojazdy użytkowe borykają się w regionach charakteryzujących się ostrzejszymi zimami.
Surowiec dostępny „bez ograniczeń”
CATL akcentuje również aspekt surowcowy technologii sodowo-jonowej. Sód jest wielokrotnie bardziej dostępny w skorupie ziemskiej niż lit, a koszt jego pozyskania jest znacząco niższy. W długim horyzoncie czasowym ma to sprzyjać obniżeniu kosztów baterii i poprawie opłacalności elektrycznych pojazdów użytkowych, szczególnie w segmencie lekkim.
Poza wariantem sodowo-jonowym seria baterii Tianxing II obejmuje także trzy wersje litowo-jonowe, adresujące różne scenariusze eksploatacyjne. Wariant stworzony z myślą o szybkim ładowaniu umożliwia uzupełnienie energii od 20 do 80 proc. w 18 minut, wersja przeznaczona dla pojazdów dalekiego zasięgu oferuje pakiet o pojemności do 253 kWh i zasięg do 800 km, natomiast odmiana wysokotemperaturowa została zoptymalizowana pod kątem częstych cykli ładowania i pracy w gorącym klimacie. W ten sposób CATL pozycjonuje Tianxing II jako elastyczną platformę bateryjną dla szerokiego spektrum lekkich pojazdów użytkowych.
Zapowiedzi z 2025 r. dostarczone w 2026
Warto zauważyć, że zaprezentowana przez CATL seria Tianxing II wpisuje się w szerszy kierunek rozwoju technologii sodowo-jonowej, który chińska firma komunikowała już w 2025 r. Podczas swojego pierwszego wydarzenia Super Tech Day, w kwietniu 2025 r. producent przedstawił m.in. linię Naxtra, określaną wówczas jako pierwsza na świecie masowo produkowana bateria sodowo-jonowa. Wówczas CATL akcentował wejście branży w tzw. „erę multi-power”, w której różne chemie ogniw są rozwijane równolegle i dobierane pod konkretne scenariusze zastosowań.
W segmencie sodowo-jonowym Naxtra była pozycjonowana jako rozwiązanie przełamujące ograniczenia surowcowe i temperaturowe. Według danych producenta bateria ta osiąga gęstość energii 175 Wh/kg (teraz potwierdzone), porównywalną z technologią LFP, oraz żywotność przekraczającą 10 000 cykli – przy jednoczesnym zachowaniu wysokiej sprawności w skrajnych warunkach klimatycznych.
.
.
CATL wskazywał, że sodowo-jonowa bateria Naxtra zachowuje 90 proc. użytecznej mocy w temperaturze -40 st. C, a nawet przy bardzo niskim stanie naładowania nie wykazuje istotnego spadku wydajności w niskich temperaturach (dziś potwierdzone). Równolegle zaprezentowano także sodowo-jonową baterię 24V do ciężkich pojazdów użytkowych, zaprojektowaną jako trwała alternatywa dla rozwiązań kwasowo-ołowiowych.
Na tym tle Tianxing II można odczytywać jako kolejny etap materializacji zapowiedzi z 2025 r., w którym technologia sodowo-jonowa została dopasowana do konkretnych potrzeb lekkich pojazdów użytkowych i wprowadzona do realnych zastosowań komercyjnych. A rok 2026 dopiero się rozpoczął.
Radosław Błoński
redakcja@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy Gramwzielone.pl Sp. z o.o.
Zastosowanie tych ogniw będzie nie tylko w elektromobilności. Z racji dużej odporności na niskie temperatury jest to idealna technologia do dużych magazynów energii, które w tej chwili wymagają systemów klimatyzacji dogrzewających ogniwa w razie potrzeby. Większa odporność na zmiany temperatur pozwoli zredukować koszt systemów klimatyzacji, co przełoży się na ceny samych magazynów. Skoro taki potentat jak CATL uruchamia seryjną produkcję to za chwilę kolejni producenci też to zrobią, żeby nie zostać w tyle. To powinno przełożyć się na niskie ceny, bo surowce do ogniw sodowo-jonowych są tańsze niż do ogniw LFP.
A europejskie startupy rozwijające Na-ion chyba już zdechły.
Np firma Tiamat energy i ich fabryka rzekomo wybudowana w 2024 roku w Hauts-de-France. Ktoś coś wie? Na razie tylko widziałem informację, że był wypust kilku tysięcy „prototypowej” wkrętarki opartej na baterii sodowo jonowej rozmiaru „AA”, przedawali ją w ichniejszych leroy merlinach.
To był 2024, a teraz mamy który, 2026. Z takim zarządzaniem to faktycznie chińczycy nas zaleją
Europa przegrywa walkowerem. W Polsce wymyślono założenia programu Mój prąd 7.0 z finansowaniem magazynów energii made in EU, które za rok będą już przestarzałe, a obecnie kosztują tyle ile 3 chińskie magazyny. My EU jesteśmy najlepsi na świecie, ale w wymyślaniu przepisów i regulacji, tylko że świat ( Chiny ), tak pędzi, że nasze założenia do regulacji są już nieaktualne w momencie ich powstania. Za 10 lat będziemy wysyłać do Chin ryż i ziemniaki, bo tylko to jeszcze będziemy potrafili produkować.
@Tytus – ale za to o określonym w regulacjach kształcie i kolorze. Ziemniak, czy przysłowiowy banan nie może sobie być jaki chce, w EU musi spełnić określone regulacje. W tym nasza siła.