Polska zwiększa import pelletu. Plany rządu zakładają dalszy wzrost wykorzystania biomasy
Polska stała się importerem netto pelletu drzewnego – wynika z informacji przedstawionych podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Ciepłownictwa, które odbyło się 11 marca br. Jeszcze niedawno kraj należał do eksporterów tego paliwa, jednak rosnący popyt wewnętrzny doprowadził do zmiany bilansu handlowego.
Podczas spotkania zaprezentowano także prognozy, z których wynika, że przy utrzymaniu obecnych trendów liczba kotłów na pellet może do 2030 r. się podwoić, a zapotrzebowanie na to paliwo wzrosnąć do około 4 mln ton rocznie.
Plany zwiększenia wykorzystania biomasy
Przedstawiciele Ministerstwa Energii poinformowali, że zgodnie z planami rządu zużycie biomasy stałej w sektorze ciepłownictwa i elektroenergetyki ma wzrosnąć do 2030 r. o ponad 50 proc. Biomasa ma odgrywać istotną rolę w procesie transformacji energetycznej.
Boom na kotły w programie Czyste Powietrze
Jednym z czynników wpływających na rosnące zużycie pelletu jest rozwój ogrzewnictwa indywidualnego. Liczba gospodarstw domowych korzystających z kotłów na pellet osiągnęła około 400 tys.
Znaczący wpływ na ten trend ma program Czyste Powietrze. W 2025 r. ponad 70 proc. wniosków o dofinansowanie wymiany źródła ciepła dotyczyło instalacji kotłów na biomasę stałą.
Rosnąca konkurencja o surowiec
Podczas posiedzenia wskazano na rosnącą konkurencję o pellet między gospodarstwami domowymi a sektorem energetyki zawodowej. Z przedstawionych informacji wynika, że część producentów pelletu klasy A1, w związku z niskim popytem przed sezonem grzewczym, zdecydowała się na dostawy do dużych elektrowni.
Przykładem jest modernizacja bloków elektrowni Enea Połaniec, po której zakończeniu zapotrzebowanie tej instalacji na biomasę – głównie pellet drzewny – ma wynosić około 2 mln ton rocznie. Jest to poziom porównywalny z całkowitym rocznym zużyciem pelletu w Polsce w ostatnich latach.
.
Uzależnienie Polski od importu biomasy
Z danych przedstawionych podczas spotkania wynika, że zwiększenie zapotrzebowania na biomasę może prowadzić do dalszego wzrostu importu. Prognozy zawarte w raporcie „Biomasa drzewna w energetyce” wskazują, że realizacja scenariusza zwiększonego wykorzystania biomasy mogłaby oznaczać import o wartości około 50 mld zł w latach 2030–2040. Podkreślano, że największymi producentami pelletu są Rosja i Białoruś.
Zwrócono również uwagę, że rozwój rynku pelletu może skutkować wzrostem cen tego paliwa oraz ograniczoną dostępnością dla odbiorców indywidualnych.
Jak wskazuje Augustyn Mikos ze Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, zwiększanie skali spalania drewna w energetyce może prowadzić do uzależnienia Polski od importu biomasy, co z kolei wpłynie na bezpieczeństwo energetyczne kraju oraz koszty ogrzewania ponoszone przez gospodarstwa domowe.
Jesienią ubiegłego roku 56 organizacji apelowało o utrzymanie kierunku transformacji, który zakłada zmniejszenie skali spalania biomasy. Wskazywano, że takie podejście sprzyja gospodarce, bezpieczeństwu energetycznemu oraz realizacji celów klimatycznych. Szerzej na ten temat w artykule: Potężne koszty importu biomasy do Polski.
Katarzyna Poprawska-Borowiec
katarzyna.borowiec@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
wysyłamy całe statki drewna do Chin, a pellet importujemy!
W 2013 roku Polska produkowała 650 tys. ton pelletu, w 2017 – ok. 1 mln ton. 1/3 z tego byla eksportowana. Pelet był tani, januszostwo na potęgę instalowały kotły na pellet „bo tanio”. Liczba kotłów na pellet wzrosła w ciągu 11 lat prawie 4-krotnie, jeśli się podwoi – będzie wzrost 8-krotny. W przybliżeniu o tyle wzrośnie zapotrzebowanie. Januszostwo dalej myśli, że pelet jest tani, pomimo że ciągu 5 lat zdrożał o 100%. Niestety – będzie drożał dalej, a januszom zostanie darmowa siłownia na częściowo na świeżym powietrzu przy noszeniu worków do kotłowni – argument nie do obalenia.
Tak samo robili z paliwem gazem węglem teraz przyszedł czas na palet! Jak nie ma kontroli nad tym to robia co chcą proste a wszyscy Polacy placa
A może tak zwiększyć wsparcie do ha dla produkcji biomasy, zamiast przejadać pieniądze z ETSu i znowu importować surowiec energetyczny – w Polsce jest 2 mln ha nieużytków rolnych!!! – a znaczna część produkcji rolnej na pozostałej powierzchni rolnej jest na pograniczu opłacalności… Czy w tym kraju ktoś myśli w ogóle??
Bzdety…wystarczy nie ograniczać pozyskania drewna w Polsce. Wtedy nie będzie potrzebny import. Oprócz tego ciekawe czy pellet ze wschodu ma kategorię A1, którą ma pellet z Niemiec…
Co to za lanie wody? Wszystko fajnie do momentu totalnego kryzysu jaki się pojawił tej zimy, kiedy wróciła prawdziwa zima i wszystkie zapasy pelletu zniknęły w ciągu 2 tygodni, a handlarze którzy mieli jakąś nadwyżkę wywindowali ceny o 200 – 300%. To była walka o przetrwanie. A tak na marginesie, kompletnie nie mam przekonania do tego typu opału, ponieważ jaka to ekologia jeżeli produkt jest związany z wycinką lasów…