REKLAMA
 
REKLAMA

Brytyjczycy ruszyli do sklepów po panele i pompy ciepła

Brytyjczycy ruszyli do sklepów po panele i pompy ciepła
Grafika: Gemini

Po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie sprzedaż paneli fotowoltaicznych w Wielkiej Brytanii wzrosła aż o 50 proc., a pomp ciepła – o 30 proc. To jeden z najsilniejszych krótkoterminowych wzrostów popytu na zielone technologie w ostatnich latach.

Dane przekazane przez Octopus Energy – największego dostawcę energii w Wielkiej Brytanii – dowodzą, że rynek brytyjski bardzo silnie zareagował na kryzys paliwowy będący skutkiem wojny na Bliskim Wschodzie. W pierwszych trzech tygodniach marca br. zainteresowanie zakupem instalacji fotowoltaicznych gwałtownie wzrosło – było o 50 proc. wyższe niż w pierwszych trzech tygodniach lutego.

Co istotne, nie jest to typowa sezonowa zmiana. Jak podkreśla Greg Jackson, prezes Octopus Energy, w normalnych warunkach popyt na tego typu technologie zmienia się raczej stopniowo, miesiąc do miesiąca. Tym razem rynek zareagował natychmiast – niemal skokowo. Jego zdaniem głównym czynnikiem był tu wzrost hurtowych cen ropy i gazu po wybuchu pod koniec lutego konfliktu między USA a Iranem.

REKLAMA

Pompy ciepła i elektromobilność również przyspieszają

Fotowoltaika nie jest jedynym beneficjentem obecnej sytuacji. Równie silny trend Octopus Energy zaobserwował także w przypadku innych technologii energetycznych dla gospodarstw domowych.

Według danych brytyjskiego dostawcy energii w pierwszej połowie marca sprzedaż pomp ciepła wzrosła na Wyspach o około 30 proc., liczba zapytań o samochody elektryczne zwiększyła się o ponad jedną trzecią, a zainteresowanie ładowarkami do takich pojazdów było wyższe o około jedną piątą.

Mechanizm reakcji: rachunki, nie ideologia

Prezes Octopus Energy zwraca uwagę, że obecny boom nie jest napędzany polityką klimatyczną, lecz przede wszystkim ekonomią gospodarstw domowych. Wzrost cen paliw kopalnych działa kaskadowo: najpierw rosną ceny hurtowe gazu i ropy, następnie – z opóźnieniem – przekłada się to na rachunki dla odbiorców końcowych, a w konsekwencji konsumenci zaczynają aktywnie szukać sposobów na uniezależnienie się od rynku.

W Wielkiej Brytanii dodatkowo pewną amortyzację w tym względzie zapewnia system price cap, czyli ustalany przez regulatora rynku maksymalny poziom cen energii dla gospodarstw domowych. Chwilowo ogranicza on podwyżki, ale jednocześnie zapowiada ich kumulację w kolejnych miesiącach.

Bardzo prawdopodobne, że rachunki wzrosną od lipca – ostrzega Greg Jackson.

To właśnie ta perspektywa działa dziś jak impuls decyzyjny dla wielu gospodarstw domowych. Dodatkowo nakłada się na nią doświadczenie kryzysu energetycznego z 2022 r., gdy po inwazji Rosji na Ukrainę ceny gazu i związane z nimi ceny energii elektrycznej w Europie osiągnęły rekordowe poziomy.

Ówczesny wzrost kosztów był znacznie bardziej dramatyczny niż ten, którego spodziewamy się teraz – uspokaja prezes Octopus Energy.

REKLAMA

Podziały znikają, dostępność rośnie

Jednak to właśnie tamten kryzys zmienił sposób myślenia konsumentów. Wielu Brytyjczyków, którzy wtedy jedynie rozważali inwestycje w odnawialne źródła energii, dziś podejmuje konkretne decyzje, traktując je jako zabezpieczenie przed kolejnymi wstrząsami rynkowymi.

Według prezesa Octopus Energy pomaga im w tym także zmiana struktury samego rynku OZE. Jeszcze kilka lat temu instalacje fotowoltaiczne czy pompy ciepła były postrzegane jako rozwiązania kosztowne i niszowe, dostępne głównie dla bardziej zamożnych gospodarstw domowych. Dziś sytuacja wygląda inaczej – ceny technologii spadły, ich dostępność znacząco wzrosła, rozwinął się rynek instalatorów, a dodatkowo pojawił się segment wtórny, szczególnie w przypadku samochodów elektrycznych.

Podział, zgodnie z którym osoby o niższych dochodach były wykluczone z elektromobilności, zaczyna zanikać – zauważa Greg Jackson.

Boom nie tylko na dachach. 22 GW fotowoltaiki

Dynamiczny wzrost sprzedaży domowych instalacji energetycznych w ostatnim miesiącu wpisuje się w znacznie szerszy trend rynkowy. Według danych organizacji certyfikującej MCS na koniec lutego 2026 r. instalacje o mocy do 10 kW odpowiadały w Wielkiej Brytanii już za 6,3 GW mocy w systemie – rok wcześniej było to 5,4 GW. Zaś w całym 2025 r. liczba nowych mikroinstalacji PV wzrosła o 203 tys. – najbardziej od 2011 r. To wyraźny sygnał, że boom na energetykę prosumencką na Wyspach wrócił po latach spowolnienia, zapoczątkowanego zakończeniem dopłat w systemie taryfy gwarantowanej.

Z najnowszych danych brytyjskiego rządu wynika, że łączna moc wszystkich systemów fotowoltaicznych w kraju – w segmentach wielkoskalowym, komercyjnym i przemysłowym (C&I) oraz domowym – sięgnęła na koniec lutego br. 22 GW. W ciągu zaledwie 12 miesięcy w Wielkiej Brytanii przybyło 2,5 GW nowych mocy w PV, co oznacza wzrost o 12,6 proc. Kluczową rolę odgrywają tu duże farmy fotowoltaiczne, których liczba i skala wyraźnie rosną od 2024 r.

Jeszcze kilka lat temu segment dużych elektrowni słonecznych w Wielkiej Brytanii praktycznie zamarł po wycofaniu systemów wsparcia. Dziś wraca z dużą dynamiką, głównie dzięki mechanizmowi kontraktów różnicowych (Contract for Difference, CfD), który zapewnia inwestorom stabilne przychody.

Dane pokazują skalę tej zmiany: jeszcze w grudniu 2024 r. instalacje objęte tym systemem miały zaledwie 22 MW mocy, natomiast na początku 2026 r. było to już 626 MW. Co więcej, kolejne aukcje przyniosły rekordowe zakontraktowane wolumeny, co oznacza dalszy wzrost mocy w fotowoltaice w najbliższych latach. Więcej na ten temat piszemy w artykule: Rekordowa aukcja OZE w Wielkiej Brytanii. 6,3 GW nowych mocy dla 7 mln domów.

Agata Świderska

agata.swiderska@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.

REKLAMA
Komentarze
Zamieszczając komentarz akceptujesz Regulamin oraz potwierdzasz zapoznanie się z Polityką prywatności. Administratorem danych osobowych jest E-MAGAZYNY sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul.Szturmowa 2, 02-678 Warszawa. Więcej informacji o przetwarzaniu danych osobowych oraz przysługujących Państwu prawach znajduje się w Polityce prywatności.

Dobra, dobra nikt nam nie wmówi, że białe jest białe a czarne jest czarne, oze sroze.

 
 
 
 
Wywiady
Patronaty medialne