Raport: elektrownie wiatrowe nie wpływają na spadek wartości gruntów w Polsce
Mieszkańcy terenów położonych w sąsiedztwie farm wiatrowych nie odnotowują spadków wartości swoich nieruchomości – wynika z najnowszej analizy dotyczącej wpływu lokalizacji turbin na ceny gruntów w Polsce, która wskazuje, że zarówno grunty rolne, jak i działki budowlane utrzymują stabilny poziom cen.
Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej przedstawiło raport pt. „Analiza wpływu lokalizacji turbin wiatrowych na wartość nieruchomości gruntowych w Polsce”, przygotowany przez firmy InPLUS Energetyka oraz Cenatorium. Opracowanie oparto na analizie ponad 46 tys. transakcji kupna-sprzedaży gruntów z okresu niemal dziesięciu lat.
Badanie objęło 29 jednostek ewidencyjnych w 26 gminach na terenie kraju. Autorzy porównali ceny gruntów położonych w sąsiedztwie turbin wiatrowych z cenami w obszarach kontrolnych w tych samych gminach, gdzie taka infrastruktura nie występuje.
Zbliżona dynamika cen gruntów
Z raportu wynika, że tempo wzrostu cen gruntów rolnych w pobliżu turbin wiatrowych wynosiło średnio około 7 proc. rocznie, podczas gdy w obszarach kontrolnych było to około 6,7 proc. W przypadku działek przeznaczonych pod zabudowę jednorodzinną wzrost cen kształtował się na poziomie około 8–9 proc. rocznie, niezależnie od obecności farm wiatrowych.
Autor raportu, Daniel Urbanowicz z Cenatorium, wskazał, że analiza wielu tysięcy transakcji wykazała, iż ceny gruntów w pobliżu turbin rozwijają się w sposób analogiczny do innych części gmin, co oznacza brak negatywnego wpływu tej infrastruktury na rynek nieruchomości.
Wysoka zgodność trendów cenowych
Autorzy podkreślają, że przebieg zmian cen w obu analizowanych obszarach jest niemal identyczny. Współczynnik korelacji przekraczający 0,98 wskazuje na bardzo dużą zgodność trendów, co – jak wynika z opracowania – oznacza, że lokalizacja turbin wiatrowych nie zakłóca mechanizmów rynkowych.
Znaczenie lokalnych uwarunkowań
Z raportu wynika, że kluczowe znaczenie dla wartości gruntów mają czynniki takie jak rozwój infrastruktury, atrakcyjność lokalizacji czy tempo rozwoju gospodarczego gminy. Obecność instalacji energetycznych nie została wskazana jako czynnik determinujący ceny nieruchomości.
Autorzy zaznaczają również, że nie zaobserwowano tzw. efektu „stygmatyzacji”, czyli spadku wartości gruntów po realizacji inwestycji infrastrukturalnych. Trendy cenowe w obu typach obszarów pozostają równoległe także po uruchomieniu farm wiatrowych.
Wnioski dla polityki publicznej
Do wyników raportu odniosła się Urszula Zielińska, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, która wskazała, że dostępne analizy pozwalają prowadzić debatę publiczną w oparciu o dane, a opracowanie może stanowić narzędzie dla samorządów w planowaniu lokalnym i działaniach związanych z transformacją energetyczną.
Z kolei Michał Jaros, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii, podkreślił, że raport pokazuje brak potwierdzenia tezy o spadku wartości gruntów w sąsiedztwie turbin wiatrowych, co ma znaczenie dla decyzji podejmowanych przez administrację publiczną oraz społeczności lokalne.
Kontekst inwestycyjny
Według danych Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej potencjał inwestycyjny lądowej energetyki wiatrowej w Polsce szacowany jest na około 214 mld zł. Autorzy raportu wskazują, że rzetelne dane dotyczące wpływu inwestycji na rynek nieruchomości mogą być istotne dla dalszego rozwoju sektora.
Na koniec 2025 r. moc zainstalowana w lądowej energetyce wiatrowej w Polsce wyniosła 10,5 GW, co plasuje kraj na siódmym miejscu w Europie pod względem wielkości rynku.
Jednocześnie, jak wynika z dostępnych danych, tempo rozwoju nowych inwestycji wiatrowych wyraźnie spowolniło – w 2025 r. do sieci przyłączono około 0,26 GW nowych mocy, co było najniższym wynikiem od 2020 r. Autorzy opracowań branżowych wskazują, że jedną z głównych przyczyn są ograniczenia prawne wynikające z tzw. ustawy odległościowej, która opiera się na zasadzie 10H, określającej minimalną odległość turbiny od zabudowań mieszkalnych jako dziesięciokrotność jej wysokości.
W 2025 r. rząd przygotował nowelizację przepisów, która zakładała wprowadzenie minimalnej odległości 500 m między turbiną a zabudową mieszkalną i którą następnie uchwalił Sejm. Nowelizacja miała na celu zwiększenie możliwości rozwoju energetyki wiatrowej na lądzie, jednak została zawetowana przez prezydenta Karola Nawrockiego. Szerzej na ten temat pisaliśmy w artykule: Prezydent zawetował ustawę wiatrakową. Poprze mrożenie cen energii i biogaz.
Raport „Analiza wpływu lokalizacji turbin wiatrowych na wartość nieruchomości gruntowych w Polsce” dostępny jest tutaj>>>
Katarzyna Poprawska-Borowiec