PGE chce ogrzewać miasta nadwyżkami energii odnawialnej
To koncepcja świetnie wpisująca się w elektryfikację i dekarbonizację ciepłownictwa, a jednocześnie pozwalająca lepiej zarządzać systemem elektroenergetycznym w okresach nadwyżek energii z OZE. Aby jednak ją urzeczywistnić w polskich warunkach, potrzebne są zmiany w przepisach – w tym umożliwienie kwalifikacji ciepła produkowanego na bazie energii z OZE w kotłach elektrodowych jako ciepła „zielonego”.
Na szanse dla ciepłownictwa i elektroenergetyki, jakie daje wykorzystanie nadwyżek zielonej energii elektrycznej w celach grzewczych, zwrócił uwagę Grzegorz Krystek, prezes PGE Energia Ciepła, w wywiadzie dla dziennika „Rzeczpospolita”.
Odejście od spalania węgla w swoich ciepłowniach i elektrociepłowniach PGE Energia Ciepła realizuje aktualnie w dużej mierze poprzez inwestycje w jednostki zasilane gazem. Obecnie w około 25-procentach ciepło produkowane przez PGE Energia Ciepła pochodzi ze spalania tego paliwa.
Coraz większy udział gazu w produkcji ciepła przez PGE może generować obawy o przyszłe rachunki klientów spółki w związku ze wzrostem cen gazu w sytuacji kryzysu na Bliskim Wschodzie. Jak ostatnie zawirowania na rynkach gazu i wzrost cen tego paliwa wpłynie na koszty ciepła dostarczanego przez spółkę z grupy PGE w kolejnym sezonie grzewczym?
Grzegorz Krystek tłumaczy, że „wpływ czynników zewnętrznych na ceny ciepła ma zazwyczaj charakter pośredni i rozłożony w czasie”. – W praktyce oznacza to, że krótkoterminowe wahania cen nie przekładają się bezpośrednio na rachunki odbiorców, lecz są stopniowo uwzględniane w procesie taryfowym, który opiera się na analizie kosztów i warunków rynkowych, przy jednoczesnym ograniczaniu gwałtownych zmian cen – mówi prezes PGE Energia Ciepła w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.
Dywersyfikacja i elektryfikacja szansą na stabilizację cen ciepła
Prezes PGE Energia Ciepła wskazuje, że większe bezpieczeństwo, wynikające z uniezależniania się od cen paliw, zapewni transformacja technologiczna i elektryfikacja ciepłownictwa. W ten trend wpisuje się inwestycja zrealizowana przez spółkę w Elektrociepłowni Gdańsk, gdzie uruchomiono kocioł elektrodowy. Ponadto PGE Energia Ciepła ma inwestować w inne technologie grzewcze zasilane energią elektryczną – w dobowe jak i sezonowe magazyny ciepła, jak również w pompy ciepła. Jak tłumaczy Grzegorz Krystek, jest to element tzw. sector coupling, czyli integracji systemu elektroenergetycznego i ciepłowniczego, która w przyszłości pozwoli ograniczać wpływ cen paliw na koszty wytwarzania ciepła.
Wyzwaniem rozwój technologii i brak regulacji
Dlaczego elektryfikacja sektora ciepłowniczego – mimo dużego potencjału i szerokich korzyści – przebiega stosunkowo wolno? Prezes PGE Energia Ciepła tłumaczy to wyzwaniami związanymi z rozwojem magazynów ciepła, a ponadto brakiem odpowiedniej legislacji – w tym kwalifikacji ciepła produkowanego przez kotły elektrodowe na bazie odnawialnej energii elektrycznej jako ciepła „zielonego”.
– Ciepło z nadwyżek OZE, produkowane w kotłach elektrodowych, mogłoby obniżać rachunki, szczególnie w obszarze ciepłej wody użytkowej. W systemie elektroenergetycznym coraz częściej występują okresy nadpodaży energii z OZE, które bez odpowiednich mechanizmów są niewykorzystywane. Jako sektor mamy techniczne możliwości jej zagospodarowania, ale potrzebne są regulacje umożliwiające jej magazynowanie i wykorzystanie w czasie szczytów zapotrzebowania na ciepło – komentuje prezes PGE Energia Ciepła.
Jak podkreśla Grzegorz Krystek, kluczowe jest „praktyczne wdrożenie rozwiązań, które już mamy na stole” – przede wszystkim w zakresie wykorzystania nadwyżek energii z OZE w ciepłownictwie oraz rozwoju magazynów ciepła. Prezes PGE Energia Ciepła zaznacza, że ważne jest także zapewnienie stabilnych i dobrze ukierunkowanych systemów wsparcia, które umożliwią realizację inwestycji w odpowiedniej skali.
– To właśnie te elementy mogą w najbliższych latach najszybciej przełożyć się na większą elastyczność systemu i ograniczenie presji kosztów, a w konsekwencji – na bardziej stabilne ceny dla odbiorców – podsumowuje prezes PGE Energia Ciepła w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.
Piotr Pająk, redaktor Gramwzielone.pl
piotr.pajak@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
A kiedy to występują owe nadwyżki ? W lecie. I to podczas słonecznego i upalnego lata. To powiadacie że będziecie wtedy ogrzewać miasta ? xD
I już skok na kasę, tak jak z zielonymi certyfikatami ma wspóspalanie drewna z węglem. A może nadprodukcję z instalacji prosumencie też sprzedacie, nienażarte pasożytu.