Polacy zapłacą rachunek za bezczynność. Koszt może sięgnąć 124 mld zł

Polacy zapłacą rachunek za bezczynność. Koszt może sięgnąć 124 mld zł
Rachunki, fot. Pixabay

Polska może ponosić straty sięgające nawet 124 mld zł rocznie do 2050 r. z powodu skutków zmiany klimatu – wynika z raportu przygotowanego przez Fundację ClientEarth Prawnicy dla Ziemi i Instytut Reform. Według autorów oznaczałoby to koszty odpowiadające ponad 2,2 proc. krajowego PKB. Raport wskazuje, że skala przyszłych strat będzie zależała od tempa transformacji energetycznej oraz działań zwiększających odporność gospodarki na skutki ekstremalnych zjawisk pogodowych. Naukowcy zaapelowali do polityków o pilną debatę klimatyczną.

Środowisko naukowe wystosowało 29 czerwca br. apel do polskich decydentów. Podczas jednej z najintensywniejszych fal upałów ostatnich lat naukowcy wezwali polityków do podjęcia pilnych działań na rzecz ochrony obywateli przed skutkami zmiany klimatu. Przed Sejmem przedstawiciele świata nauki zadali parlamentarzystom pytanie: „Jakie działania podejmuje państwo, aby chronić obywateli przed skutkami zmiany klimatu wywołanej działalnością człowieka?”. Pod listem wystosowanym do polityków podpisali się m.in. przewodniczący Komitetu ds. Kryzysu Klimatycznego PAN prof. Szymon Malinowski, ekspert Koalicji Klimatycznej prof. Zbigniew Karaczun z SGGW, klimatolog prof. Bogdan Chojnicki z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu oraz biolog prof. Piotr Skubała z Uniwersytetu Śląskiego.

Fala upałów to początek

Sygnatariusze apelu podkreślili, że obecne fale upałów nie są pojedynczymi anomaliami pogodowymi, lecz elementem wieloletniego trendu ocieplania klimatu spowodowanego emisją gazów cieplarnianych. Ich zdaniem Polska nadal nie podejmuje działań odpowiadających skali zagrożenia, mimo rosnących kosztów gospodarczych, strat w rolnictwie, coraz częstszych susz, gwałtownych burz i zagrożeń dla zdrowia publicznego. Naukowcy wskazali, że zmiana klimatu staje się kwestią bezpieczeństwa narodowego, wpływając zarówno na produkcję żywności, funkcjonowanie infrastruktury, jak i zdrowie mieszkańców. Zaapelowali również o przyspieszenie działań adaptacyjnych oraz lepszą ochronę ekosystemów, takich jak lasy, mokradła i torfowiska, które zwiększają odporność kraju na skutki ekstremalnych zjawisk pogodowych. Zdaniem sygnatariuszy zaniechanie działań dziś oznacza znacznie wyższe koszty gospodarcze i społeczne w kolejnych dekadach.

REKLAMA

Potencjalne straty i liczby pokazuje raport. Polacy zapłacą słone rachunki

Sygnatariusze przywołali dane z raportu opublikowanego w ubiegłym roku. Autorzy opracowania „Koszty zmiany klimatu w Polsce. Dlaczego Polska potrzebuje aktywnej polityki klimatycznej?” podkreślają, że skutki zmiany klimatu już dziś generują znaczące koszty dla gospodarki. Jako przykład wskazują powódź, która we wrześniu 2024 r. dotknęła południowo-zachodnią Polskę. Według przedstawionych danych żywioł spowodował śmierć dziewięciu osób, uszkodzenie ponad 200 mostów oraz zalanie tysięcy budynków. Łączne straty i wydatki oszacowano na około 13 mld zł. Raport przywołuje również analizy ClimaMeter i World Weather Attribution, zgodnie z którymi zmiana klimatu sprawiła, że wystąpienie tak intensywnych opadów było dwukrotnie bardziej prawdopodobne.

Według raportu największy wpływ na przyszłe koszty gospodarcze będą miały powodzie, spadek produktywności pracy związany z wysokimi temperaturami oraz szkody infrastrukturalne. Szczególnie narażone mają być województwa dolnośląskie, śląskie, opolskie i małopolskie.

Dwa scenariusze dla Polski do 2050 roku

Eksperci przeanalizowali różne ścieżki rozwoju sytuacji klimatycznej i gospodarczej. W scenariuszu zakładającym kontynuację działań na rzecz realizacji europejskich i globalnych celów klimatycznych, koszty zmiany klimatu dla Polski wyniosłyby około 84 mld zł rocznie, co odpowiada około 1,5 proc. PKB. Natomiast scenariusz niedokończonej transformacji energetycznej i spowolnienia działań klimatycznych oznaczałby wzrost strat do 124 mld zł rocznie, czyli ponad 2,2 proc. PKB. Różnica między tymi wariantami przekracza 40 mld zł rocznie.

Już dziś ponosimy realne straty postępującej zmiany klimatu, choć w debacie publicznej często wciąż traktujemy ją jako temat przyszłości. Bez inwestycji w odporność i adaptację Polska będzie nie tylko biedniejsza, ale też mniej bezpieczna i coraz bardziej bezradna wobec skutków zjawisk, których można było uniknąć – podkreśla Aleksander Śniegocki, prezes Instytutu Reform i współautor raportu.

Fot. Instytut Reform
Grafika: Instytut Reform/raport

Niskie wydatki na klimat i ograniczona ochrona przed ryzykiem

Autorzy raportu zwracają uwagę, że w latach 2019–2023 Polska przeznaczała na ochronę klimatu i poprawę jakości powietrza średnio około 0,2 proc. PKB. To ponad dwukrotnie mniej niż wartość subsydiów dla paliw kopalnych, które odpowiadały około 0,5 proc. PKB, oraz ponad trzykrotnie mniej niż dochody ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2 w ramach systemu EU ETS, wynoszące około 0,7 proc. PKB.

Niski poziom zabezpieczenia finansowego przed skutkami ekstremalnych zjawisk pogodowych. Według przywołanych danych Europejskiej Agencji Środowiska, jedynie 7 proc. strat związanych z takimi zdarzeniami w Polsce było objętych ochroną ubezpieczeniową. Pozostałe koszty ponoszą samorządy, przedsiębiorstwa i mieszkańcy.

REKLAMA

Państwo nie ma dziś realnych mechanizmów ochrony przed skutkami zmian klimatu. Jeśli nie uwzględnimy klimatu w planowaniu finansów publicznych, zapłacimy rachunek w najgorszy możliwy sposób: po szkodzie – ocenia Wojciech Kukuła, członek zarządu Fundacji ClientEarth Prawnicy dla Ziemi.

Ryzyko może być jeszcze większe

Autorzy raportu podkreślają, że przedstawione wyliczenia opierają się na najlepszych dostępnych obecnie modelach ekonomicznych, jednak mogą nie uwzględniać wszystkich efektów systemowych związanych ze zmianą klimatu. Coraz więcej badań wskazuje, że wpływ globalnego ocieplenia na gospodarki może być wyraźnie większy niż wynika ze standardowych prognoz.

Nie możemy wykluczyć, że rzeczywiste koszty zmiany klimatu dla Polski będą o rząd wielkości wyższe niż standardowe oszacowania. Wobec tego kontynuowanie wysiłków na rzecz realizacji celów klimatycznych jest naszą polisą ubezpieczeniową, a porzucenie transformacji można porównać do gry w rosyjską ruletkę- podkreśla Aneta Stefańczyk, analityczka ds. polityk publicznych w Instytucie Reform i współautorka raportu.

Rekomendacje

Wśród rekomendacji zawartych w raporcie znalazło się zwiększenie publicznych wydatków na ochronę klimatu oraz lepsze wykorzystanie środków już dostępnych w systemie. Autorzy wskazują, że obecne nakłady wynoszą około 0,2 proc. PKB, podczas gdy same dochody ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2 w ramach EU ETS sięgają około 0,7 proc. PKB. Zdaniem ekspertów pełniejsze wykorzystanie tych środków oraz ograniczenie wsparcia dla paliw kopalnych mogłoby pozwolić na zwiększenie wydatków klimatycznych do poziomu przekraczającego 1 proc. PKB.

Raport podkreśla również znaczenie działań adaptacyjnych, które mają zwiększyć odporność gospodarki na skutki susz, powodzi, fal upałów i innych ekstremalnych zjawisk pogodowych. Według autorów inwestycje w infrastrukturę, gospodarkę wodną, ochronę zdrowia oraz zabezpieczenia przeciwpowodziowe mogą ograniczyć przyszłe straty gospodarcze, które bez dodatkowych działań będą systematycznie rosły.

Transformacja energetyczna jako element ograniczania kosztów

Wnioski z raportu wskazują, że skutki zmiany klimatu coraz mocniej wpływają nie tylko na środowisko, ale również na bezpieczeństwo energetyczne, finanse publiczne i konkurencyjność gospodarki. Zdaniem autorów większe inwestycje w transformację energetyczną, adaptację do zmian klimatu oraz wzmacnianie odporności infrastruktury mogą ograniczyć przyszłe koszty ponoszone przez państwo, przedsiębiorstwa i gospodarstwa domowe.

Patrycja Rapacka, redaktor Gramwzielone.pl

patrycja.rapacka@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.