REKLAMA
 
REKLAMA

Niemcy inwestują 500 mln euro w ładowanie przy blokach

Niemcy inwestują 500 mln euro w ładowanie przy blokach
Fot. Gramwzielone.pl (C)

Niemcy postanowiły systemowo rozwiązać problem ograniczonego dostępu do ładowania samochodów elektrycznych w miejscu zamieszkania. Uruchomiony właśnie program o wartości 500 mln euro ma zmienić parkingi przy budynkach wielorodzinnych w element infrastruktury energetycznej.

Jak podkreśla niemieckie Ministerstwo Transportu, o tempie rozwoju rynku samochodów elektrycznych w coraz mniejszym stopniu decydują ceny czy zasięgi pojazdów, a coraz częściej – dostęp do infrastruktury ładowania w miejscu zamieszkania.

Przesiadka na samochód elektryczny często nie rozbija się o brak chęci, lecz o brak możliwości ładowania w domu – podkreśla minister transportu Niemiec Patrick Schnieder.

REKLAMA

Program ogłoszony przez Federalne Ministerstwo Transportu jest bezpośrednią odpowiedzią na tę barierę, która – jak przyznaje sam rząd – przez lata była niedoszacowana w polityce wspierania elektromobilności.

21 milionów mieszkań poza systemem

Skala wyzwania w Niemczech jest ogromna. Rząd federalny szacuje, że budownictwo wielorodzinne w kraju obejmuje obecnie około 21 mln mieszkań oraz blisko 9 mln sąsiadujących z nimi miejsc parkingowych, które w dużej mierze nie są przygotowane do ładowania pojazdów elektrycznych.

To niedostosowanie infrastrukturalne powoduje, że elektromobilność w Niemczech rozwija się nierównomiernie.

Około trzy czwarte właścicieli samochodów elektrycznych mieszka obecnie w domach jednorodzinnych – wskazuje Hildegard Müller, prezes Niemieckiego Stowarzyszenia Przemysłu Motoryzacyjnego (VDA).

Oznacza to, że mieszkańcy bloków pozostają de facto wykluczeni z pełnego uczestnictwa w transformacji transportu prywatnego.

Wsparcie nie tylko na wallboxy

Nowy program zaproponowany przez niemiecki resort transportu ma wyrównać te szanse. Jego budżet sięga 500 mln euro, przy czym pieniądze te mają zostać przeznaczone nie tylko na rozwój punktów ładowania, ale także na finansowanie całego łańcucha inwestycyjnego – od przyłączy, przez rozbudowę i modernizację instalacji elektrycznych w budynkach, aż po systemy zarządzania energią oraz przygotowanie infrastruktury pod przyszłą rozbudowę.

Chcemy sprawić, że inwestycje w prywatne zasoby ładowania pojazdów elektrycznych staną się znacznie bardziej atrakcyjne, a tym samym infrastruktura będzie rozwijana tam, gdzie jest naprawdę potrzebna – zapowiada Patrick Schnieder.

REKLAMA

To istotne, ponieważ – jak podkreślają niemieckie źródła – największą barierą inwestycyjną w budynkach wielorodzinnych nie jest koszt samego urządzenia, lecz modernizacja całej infrastruktury energetycznej.

Warunki programu: koniec indywidualnych instalacji

Nowy program odchodzi od modelu „jedno miejsce – jedna ładowarka”. Aby uzyskać wsparcie, inwestycja musi mieć charakter systemowy – infrastruktura powinna objąć co najmniej 20 proc. miejsc parkingowych, a projekt musi przewidywać minimum sześć punktów ładowania.

Jednocześnie instalacje mają być przygotowane na dalszą rozbudowę, tak aby w przyszłości możliwe było objęcie ładowaniem większej liczby użytkowników bez konieczności ponownej, kosztownej modernizacji.

W praktyce oznacza to preferowanie projektów realizowanych przez wspólnoty mieszkaniowe, spółdzielnie oraz zarządców większych portfeli nieruchomości, a nie indywidualnych instalacji dla pojedynczych użytkowników.

Samochód jako magazyn energii

Szczególnie istotnym elementem programu – podkreślanym w niemieckich analizach – jest wsparcie dla technologii ładowania dwukierunkowego (V2G i V2B). Najwyższe poziomy dofinansowania przewidziano dla rozwiązań umożliwiających zarówno oddawanie energii z samochodu do sieci, jak i zasilanie budynków z akumulatorów pojazdów.

To element szerszej strategii energetycznej Niemiec, określanej jako „Masterplan Ladeinfrastruktur 2030”, w której samochody elektryczne mają pełnić funkcję rozproszonych magazynów energii, wspierających stabilność systemu elektroenergetycznego i zwiększających elastyczność całej infrastruktury.

Plan Niemiec zdecydowanie różni się przy tym od strategii stosowanych dotąd w większości krajów Europy, bazujących głównie na subsydiowaniu zakupu pojazdów. Jeśli model zaproponowany przez Berlin okaże się skuteczny, może stać się nowym standardem polityki elektromobilności w Europie – bardziej efektywnym niż tradycyjne dopłaty do zakupu aut.

Agata Świderska

agata.swiderska@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.

REKLAMA
Komentarze
Zamieszczając komentarz akceptujesz Regulamin oraz potwierdzasz zapoznanie się z Polityką prywatności. Administratorem danych osobowych jest E-MAGAZYNY sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul.Szturmowa 2, 02-678 Warszawa. Więcej informacji o przetwarzaniu danych osobowych oraz przysługujących Państwu prawach znajduje się w Polityce prywatności.

Brak komentarzy
 
 
 
 
Wywiady
Patronaty medialne