REKLAMA
 
REKLAMA

Wielka energetyczna zmiana w Wielkiej Brytanii. Fotowoltaika i pompy ciepła w każdym nowym domu

Wielka energetyczna zmiana w Wielkiej Brytanii. Fotowoltaika i pompy ciepła w każdym nowym domu
fot. Unsplash - Francesco Zivoli

Rząd Wielkiej Brytanii ogłasza jedną z najbardziej ambitnych reform energetycznych ostatnich lat. Od 2028 r. wszystkie nowe domy na Wyspach będą musiały zostać wyposażone w panele fotowoltaiczne i pompy ciepła.

Jak pisaliśmy niedawno, Wielka Brytania przygotowuje się do wprowadzenia na szeroką skalę tzw. fotowoltaiki plug-in – niewielkich instalacji, które użytkownicy będą mogli samodzielnie zamontować i podłączyć do domowej sieci elektrycznej. Nowością jest nie tylko sama technologia, ale także sposób jej dystrybucji – urządzenia mają trafić do popularnych sieci handlowych i być dostępne praktycznie „od ręki”, podobnie jak inne sprzęty gospodarstwa domowego.

Równolegle do rozwoju mikroinstalacji rząd wprowadza systemowe zmiany w budownictwie. Od 2028 r. wszystkie nowe domy w Wielkiej Brytanii będą musiały spełniać rygorystyczne normy energetyczne w ramach Future Homes Standard. W praktyce oznacza to całkowite odejście od przyłączania nowych budynków do sieci gazowej oraz konieczność wykorzystania niskoemisyjnych technologii ogrzewania.

REKLAMA

Nowe regulacje zakładają, że każdy dom będzie wyposażony w pompę ciepła lub podłączony do sieci ciepłowniczej, a także otrzyma instalację fotowoltaiczną o znacznej skali – obejmującą powierzchnię odpowiadającą nawet 40 proc. rzutu parteru budynku. Tak ambitne wymagania mają sprawić, że nowe zasoby mieszkaniowe staną się w dużej mierze samowystarczalne energetycznie.

Wojna w Iranie po raz kolejny pokazała, że czysta energia jest kluczowa dla naszego bezpieczeństwa energetycznego

– podkreśla minister energii Wielkiej Brytanii Ed Miliband.

15 miliardów funtów dla prosumentów

Transformacja energetyczna ma być wsparta znaczącymi środkami publicznymi. W ramach programu Warm Homes Plan brytyjski rząd zamierza do 2030 r. przeznaczyć aż 15 miliardów funtów na programy wspierające gospodarstwa domowe w inwestycjach w zielone technologie. Środki te mają trafić zarówno do właścicieli nowych domów, jak i do osób modernizujących istniejące budynki.

Wsparcie obejmie rozwój instalacji fotowoltaicznych, popularyzację pomp ciepła oraz budowę rynku prosumenckiego, w którym gospodarstwa domowe nie tylko konsumują energię, ale również ją produkują i częściowo sprzedają. Program ma także przyczynić się do obniżenia kosztów technologii przez zwiększenie skali inwestycji i stabilizację popytu.

Eksperci podkreślają, że kluczowym efektem będzie przewidywalność rynku.

To daje jasność inwestorom, instalatorom i producentom – rynek będzie rósł – ocenia Garry Felgate z MCS Foundation.

Korzyści: niższe rachunki i większa niezależność

Choć wdrożenie nowych standardów oznacza wzrost kosztów budowy domów – szacowany średnio na około 10 tys. funtów – rząd przekonuje, że inwestycja ta zwróci się w postaci niższych rachunków za energię. Produkcja własnej energii elektrycznej oraz wykorzystanie efektywnych systemów grzewczych ma znacząco ograniczyć zależność gospodarstw domowych od zewnętrznych dostawców i wahań cen na rynkach surowców.

Dodatkowy potencjał oszczędności wiąże się z magazynowaniem energii, choć instalacja baterii nie została na razie włączona do obowiązkowych wymogów. Zdaniem części ekspertów jest to kolejny krok, który może jeszcze bardziej zwiększyć efektywność całego systemu.

Dekarbonizacja nowych domów to świetny krok – magazyny energii byłyby kolejnym – zauważa Hannah McCarthy z firmy energetycznej Octopus Energy.

Branża budowlana: Ambitnie, ale trudno

Przedstawiciele brytyjskiego sektora budowlanego zwracają uwagę, że choć kierunek zmian jest zrozumiały, skala wymagań może okazać się trudna do realizacji w praktyce. Szczególne kontrowersje budzi obowiązek instalowania paneli fotowoltaicznych na dużej powierzchni dachów. Jak podkreślają przedstawiciele branży, możliwość taką może w wielu przypadkach być ograniczana m.in. przez warunki techniczne lub architektoniczne.

REKLAMA

Rząd podniósł wymagania dotyczące paneli niemal do maksimum. Szacujemy, że nawet 60 proc. domów może mieć problem z ich spełnieniem

– podkreśla Neil Jefferson z Brytyjskiej Federacji Deweloperów Mieszkaniowych (HBF).

W praktyce oznacza to konieczność indywidualnej oceny każdego projektu oraz ryzyko wydłużenia procesów inwestycyjnych, co może wpłynąć na tempo realizacji ambitnych planów budowy nowych mieszkań.

Bezpieczeństwo i stare instalacje – potencjalne ryzyko

Wprowadzenie technologii plug-in oraz szersza elektryfikacja budownictwa rodzą również pytania o stan infrastruktury technicznej, szczególnie w starszych budynkach. Wielka Brytania, podobnie jak wiele innych krajów europejskich, dysponuje znaczną liczbą przestarzałych instalacji elektrycznych, które mogą nie być przystosowane do nowych obciążeń.

Eksperci podkreślają, że przed instalacją nowych urządzeń konieczna może być ocena stanu technicznego instalacji oraz ewentualna modernizacja.

To, co jest bezpieczne w jednym domu, może stanowić zagrożenie w innym – ostrzega Mark Coles z Brytyjskiego Stowarzyszenia Inżynierii i Technologii (IET).

Polityczny spór o kierunek transformacji

Planowana reforma energetyczna wywołała również wyraźne podziały polityczne. Część opozycji postuluje powrót do inwestycji w krajowe wydobycie ropy i gazu jako sposobu na obniżenie rachunków za energię i zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego.

Rząd konsekwentnie odrzuca tę narrację, wskazując na długoterminowe ograniczenia sektora paliw kopalnych oraz konieczność budowy nowego, bardziej odpornego systemu energetycznego.

Nasza przyszłość nie leży w paliwach kopalnych – podkreśla minister energii Michael Shanks.

Walia jako inspiracja

Kierunek obrany przez Londyn nie jest przypadkowy – podobne rozwiązania są już wdrażane w innych częściach Zjednoczonego Królestwa. Szczególnym przykładem jest Walia, która zdecydowała się na wprowadzenie obowiązku instalacji odnawialnych źródeł energii w nowych budynkach już od marca 2027 r.

Nowe przepisy obejmą zarówno budynki mieszkalne, jak i komercyjne i wymagają, aby były one wyposażone w instalacje produkujące energię z OZE. Choć regulacje formalnie nie wskazują wprost fotowoltaiki, ich konstrukcja sprawia, że w praktyce to właśnie panele PV stają się standardowym rozwiązaniem.

Więcej na ten temat w artykule: Walia wprowadza obowiązek instalacji fotowoltaiki na budynkach. I przeciera szlaki w UK.

Agata Świderska

agata.swiderska@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.

REKLAMA
Komentarze
Zamieszczając komentarz akceptujesz Regulamin oraz potwierdzasz zapoznanie się z Polityką prywatności. Administratorem danych osobowych jest E-MAGAZYNY sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul.Szturmowa 2, 02-678 Warszawa. Więcej informacji o przetwarzaniu danych osobowych oraz przysługujących Państwu prawach znajduje się w Polityce prywatności.

I znowu ta Unia narzuca oze-sroze…. A nie czekaj …

 
 
 
 
Wywiady
Patronaty medialne