Kopalnia węgla brunatnego zamieniona w farmę OZE. 270 MW mocy i energia dla 100 tys. domów
Premier Donald Tusk oraz minister energii Miłosz Motyka odwiedzili 4 lipca 2026 r. farmę Kleczew Solar & Wind, należącą do polskiej Grupy Orlen. Po zakończonej rozbudowie instalacja osiągnęła moc blisko 270 MW i stała się jedną z największych hybrydowych farm odnawialnych źródeł energii w Europie Środkowo-Wschodniej. W wizycie uczestniczyli również minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska oraz prezes Orlenu Ireneusz Fąfara.
Po przejęciu inwestycji przez Grupę Orlen moc całego projektu wzrosła z ok. 212 MW do blisko 270 MW, co oznacza wzrost o blisko 30 proc. Na instalację składa się obecnie 250,7 MW mocy fotowoltaicznej oraz 19,2 MW mocy wiatrowej, wytwarzanej przez cztery turbiny. Farmę tworzy blisko 445 tys. modułów fotowoltaicznych. Instalacja ma zapewnić bezemisyjną i tanią energię odpowiadającą rocznemu zapotrzebowaniu 100 tys. gospodarstw domowych.
– To jest przedsięwzięcie o niezwykle praktycznym znaczeniu. Stąd już płynie prąd, który wystarczy dla ok. 100 tys. gospodarstw domowych – podkreślił premier Donald Tusk.
Premier zapowiedział, że w najbliższych dniach rząd przedstawi kolejne efekty prac nad rozwojem OZE. Jak zaznaczył, już w przyszłym tygodniu planowana jest prezentacja miejsca, z którego po raz pierwszy w historii Polski popłynie energia z morskich farm wiatrowych.
Witajcie na farmie… w Kleczewie! pic.twitter.com/ybGRyvt5vY
— Donald Tusk (@donaldtusk) July 4, 2026
Hybrydowy model zwiększa stabilność dostaw
Kleczew Solar & Wind to projekt wielkoskalowy, łączący w jednej lokalizacji produkcję energii ze słońca i wiatru. Oba źródła wzajemnie się uzupełniają, co pozwala na bardziej stabilną i przewidywalną produkcję energii niż w przypadku pojedynczego źródła OZE. Model hybrydowy umożliwia też lepsze wykorzystanie istniejącej infrastruktury przyłączeniowej oraz ogranicza wahania produkcji wynikające z warunków pogodowych, zwiększając niezawodność dostaw energii do krajowego systemu elektroenergetycznego.
W 2023 r. informowaliśmy, że inwestor otrzymał kredyt w łącznej kwocie 776 mln zł na rozwój projektu. W tym samym roku należąca do Grupy Orlen spółka Energa Wytwarzanie podpisała przedwstępną umowę nabycia spółki celowej, która realizuje duży projekt solarno-wiatrowy. Wówczas informowano, że łączna moc instalacji przekroczyć ma 330 MW.
Donald Tusk ocenił, że tego typu inwestycje pokazują sens polskiego wysiłku na rzecz budowy energetyki opartej na OZE. „Są relatywnie tanie i pozwalają nam wypełniać zobowiązania wobec przyszłych pokoleń – produkować czystą energię” – powiedział premier.
Reforma prawa energetycznego ułatwia przyłączanie do sieci
Minister Miłosz Motyka wskazał, że rozwój tego rodzaju inwestycji jest możliwy dzięki prowadzonym zmianom w sektorze energetycznym oraz rekordowym inwestycjom w infrastrukturę sieciową. „Dzięki naszym wysiłkom takie inwestycje jak tu, mogą być sprawnie przyłączane do sieci. Mamy do czynienia z największą reformą prawa energetycznego w historii Polski – coś na co inwestorzy czekali, o czym wiele lat mówili i czego się doczekali, dzięki staraniom naszej koalicji” – mówił minister.
Motyka zwrócił również uwagę na skalę innych realizowanych obecnie inwestycji infrastrukturalnych. „Mamy inwestycje w wielkie projekty magazynowe. W Polsce powstają wielkie farmy, jedne z największych w Europie, podobnie jest z magazynami energii. Polska jest wielkim placem budowy dla dobra polskich firm” – powiedział minister.
Istotnym elementem inwestycji w Kleczewie jest silne zaangażowanie krajowych przedsiębiorstw w jej realizację. Jak podał minister energii, w podobnych projektach, projektach sieciowych oraz przy budowie hubu gazowego udział polskich firm sięga 60–90 proc., co – jak podkreślił – bezpośrednio buduje polską gospodarkę i wspiera transformację energetyczną. „Inwestycje w polską energetykę, transformację energetyczną, nowe moce niskoemisyjne to inwestycja także w polskie firmy” – zaznaczył Motyka.
💬 Minister @motykamilosz w #Kleczew: Inwestycje w polską energetykę, inwestycje w transformację energetyczną, w nowe mocne niskoemisyjne, to inwestycja także w polskie firmy. pic.twitter.com/wQ9VQ25q53
— Kancelaria Premiera (@PremierRP) July 4, 2026
Nowe życie terenów po odkrywce węgla brunatnego
Farma powstała na zrekultywowanych terenach po odkrywce węgla brunatnego, co przedstawiciele rządu i Orlenu wskazują jako przykład sprawiedliwej transformacji regionu energetycznego. Prezes Orlenu Ireneusz Fąfara ocenił, że transformacja energetyczna, choć stanowi wyzwanie, jest jednocześnie szansą dla regionu. „Transformacja energetyczna z jednej strony jest wyzwaniem, ale z drugiej strony jest szansą dla regionu, dla mieszkańców, dla środowiska i dla przyrody. Na tym terenie pogórniczym powstaje nowy wymiar energetyki” – powiedział prezes Orlenu.
Inwestycja wpisuje się w realizację Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu (KPEiK), który zakłada dynamiczny wzrost udziału odnawialnych źródeł energii w krajowym miksie energetycznym oraz dalszą rozbudowę nowoczesnych mocy wytwórczych.

Znaczenie transformacji terenów pogórniczych dla energetyki
Przykład Kleczewa pokazuje, że regiony historycznie związane z wydobyciem węgla brunatnego mogą zachować swoją rolę w krajowym systemie energetycznym, zmieniając jedynie źródło produkowanej energii. Wykorzystanie zrekultywowanych terenów pokopalnianych pod instalacje fotowoltaiczne i wiatrowe pozwala uniknąć konfliktów o grunty rolne czy leśne, które często towarzyszą rozwojowi dużych projektów OZE, a jednocześnie nadaje nową funkcję gospodarczą obszarom po zakończeniu eksploatacji złóż.
Model hybrydowy, łączący fotowoltaikę z energetyką wiatrową w jednej lokalizacji, ma istotne znaczenie dla stabilności systemu elektroenergetycznego, ograniczając wahania produkcji charakterystyczne dla pojedynczych źródeł odnawialnych. Wysoki udział krajowych firm w realizacji tego typu projektów wskazuje z kolei, że rozwój OZE w Polsce staje się coraz silniej powiązany z budową rodzimego łańcucha dostaw dla sektora energetycznego, a nie wyłącznie z importem gotowych technologii.
Patrycja Rapacka, redaktor Gramwzielone.pl
patrycja.rapacka@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
Po co to? Energia tylko gdy swieci slonce. Do tego produkcja wtedy, gdy sa nadwyzki i ceny ujemne. To by mialo sens jakby dzialalo z magazynem energii,a tak to kolejna slomiana inwestycja.
Z wiatru tylko 20 MW, a ze słońca bez sensu 250 MW, i pewnie panele ustawione centralnie na południe. 🙂 Czyli gwarancja nierynkowego redysponowania mocy każdego dnia. 🙂