REKLAMA
 
REKLAMA

Kto instaluje najwięcej wiatraków w Europie? Na którym miejscu Polska?

Kto instaluje najwięcej wiatraków w Europie? Na którym miejscu Polska?
fot. Unsplash - Karsten Würth

W 2025 r. Europa zainstalowała 19,1 GW nowych mocy w energetyce wiatrowej – wynika z raportu WindEurope. Zdecydowanym liderem pod tym względem pozostawały Niemcy, ale po raz pierwszy od dłuższego czasu Polska też ma się czym pochwalić.

Najnowszy raport organizacji WindPower Europe „Wind Energy in Europe” nie pozostawia wątpliwości: także i w 2025 r. Europa utrzymała wysokie tempo przyrostu mocy w energetyce wiatrowej. W samej tylko Unii Europejskiej sięgnął on 15,1 GW, zaś we wszystkich krajach Starego Kontynentu – 19,1 GW. Zdecydowaną przewagę zachowała przy tym w tym rankingu lądowa energetyka wiatrowa, która odpowiadała w ubiegłym roku za 90 proc. całkowitego wolumenu nowych mocy wiatrowych.

W efekcie dynamicznego wzrostu mocy rok do roku łączna moc instalacji wiatrowych na kontynencie europejskim na koniec 2025 r. sięgnęła według danych WindEurope 304 GW, przy czym 39 GW z tego stanowiła moc zainstalowana w morskich farmach wiatrowych.

REKLAMA

Kto prowadzi, a kto nadrabia?

Pod względem wolumenu nowych mocy przypadającego na poszczególne kraje pozycję lidera – z ogromną przewagą nad pozostałymi państwami – zachowały Niemcy. Według danych WindEurope nasi zachodni sąsiedzi zainstalowali w zeszłym roku 5,7 GW nowych mocy w energetyce wiatrowej, z czego aż 91 proc. stanowiły lądowe turbiny wiatrowe.

Na kolejnych miejscach znalazły się:

  • Turcja (2,1 GW),
  • Szwecja (1,8 GW),
  • Hiszpania (1,6 GW),
  • Francja (1,4 GW) i
  • Wielka Brytania (1,3 GW).

Polska zajęła w tym rankingu ósme miejsce – w ubiegłym roku w naszym kraju zainstalowano turbiny wiatrowe o łącznej mocy około 800 MW.

 

Źródło: WindEurope

Gdzie wiatru jest najwięcej w miksie?

Co jednak ciekawe, to nie Niemcy, a Dania przodowała w zeszłym roku pod względem udziału energii wiatrowej w krajowym miksie energetycznym. W 2025 r. średnio połowa energii elektrycznej zużytej przez Duńczyków pochodziła z farm wiatrowych. Drugie miejsce według raportu zajęły pod tym względem ex aequo Irlandia i Litwa (33 proc.), a kolejne – Wielka Brytania (31 proc.) i Szwecja (30 proc.).

Na tym tle Polska wypadła dosyć słabo: w ubiegłym roku udział wiatru w miksie elektroenergetycznym naszego kraju wyniósł 14 proc. i był niższy od średniej unijnej, która wyniosła 19 proc.

 

Żródło: WindEurope

Polska na fali offshore

Mimo stosunkowo niewielkiego udziału energii wiatrowej w naszym miksie energetycznym autorzy raportu podkreślają, że Polska osiągnęła w ostatnich latach spore sukcesy w zakresie rozwoju energetyki wiatrowej, zwłaszcza w sektorze offshore, w którym w tylko w pierwszej fazie rozwojowej w polskiej części Morza Bałtyckiego planowana jest budowa morskich farm wiatrowych o mocy 5,9 GW.

Z raportu wynika też, że Polska przodowała w zeszłym roku pod względem mocy zabezpieczonej w kontraktach różnicowych (Contracts for Difference, CfD) dla morskiej energetyki wiatrowej (3,52 GW). Pod tym względem wyprzedzili nas jedynie Niemcy, którzy w zeszłym roku zakontraktowali 15,44 GW mocy w energetyce wiatrowej (lądowej i morskiej).

REKLAMA

 

Źródło: WindEurope

 

WindEurope wskazuje również, że Polska znajduje się u progu istotnej rozbudowy mocy wiatrowych na lądzie, choć wzrost ten wciąż napotyka na przeszkody legislacyjne i inwestycyjne. Według prognozy organizacji w latach 2026-2030 nasz kraj może zainstalować dodatkowe 3,6 GW mocy w lądowej energetyce wiatrowej, co przełoży się na wzrost skumulowanej mocy w wietrze do poziomu około 14 GW. Jak wskazuje WindEurope, istotnie zbliży to Polskę do realizacji założeń Krajowego Planu na Rzecz Energii i Klimatu (KPEiK), który zakłada uzyskanie 15,8 GW mocy w wietrze do 2030 r.

Jednocześnie eksperci branżowi wskazują, że potencjał wiatrowy Polski jest znacznie wyższy niż wynika to z założeń KPEiK. Zaproponowany w krajowym planie przez Ministerstwo Energii scenariusz WEM jest bowiem znacznie skromniejszy w założeniach niż pierwotnie proponowany scenariusz WAM. Więcej na ten temat w artykule: PSEW: KPEiK zahamuje rozwój energetyki wiatrowej w Polsce.

Co nas czeka za pięć lat?

Raport „Wind Energy in Europe” dużo miejsca poświęca także perspektywom rozwoju europejskiego sektora energetyki wiatrowej w latach 2026-2030. Jego autorzy prognozują, że w ciągu najbliższych 5 lat w Europie zainstalowanych zostanie kolejne 151 GW mocy w farmach wiatrowych. W tym samym czasie w Unii Europejskiej przyrost ten sięgnie 112 GW, co przekłada się na średni wolumen 22 GW nowych mocy do 2030 r.

W efekcie łączna moc turbin wiatrowych w Europie w 2030 r. może sięgnąć 439 GW, zaś wyłącznie w Unii Europejskiej – 343 GW. Jak wskazuje WindEurope, oznacza to, że kraje Wspólnoty pozostaną dalekie od osiągnięcia zakładanego w planie REPowerEU celu wynoszącego 425 GW w energetyce wiatrowej do 2030 r.

 

Źródło: WindEurope

Jak przyspieszyć inwestycje wiatrowe?

Według raportu kluczowymi barierami, które mogą uniemożliwić realizację ambitnych celów UE, są opóźnienia w rozbudowie sieci przesyłowych i związane z tym „wąskie gardła”. Brak wolnych mocy przyłączeniowych powoduje, że inwestycje utykają w długich kolejkach, niekiedy bez szans na przyłączenie. Poważnym wyzwaniem w wielu krajach – w tym także w Polsce – są zdaniem organizacje rozwlekłe procedury administracyjne. Jak podkreślają autorzy raportu, przykład Niemiec pokazuje, że usprawnienie tych procedur może przełożyć się na znaczne przyspieszenie realizacji inwestycji – nawet do około 17 miesięcy.

Organizacja konkluduje, że decyzje podejmowane dziś, a dotyczące inwestycji w infrastrukturę oraz uproszczenia prawa i modelów wsparcia, zadecydują o tym, czy w kolejnych latach Unia Europejska ma szansę osiągnąć założone cele klimatyczne i energetyczne.

Agata Świderska

agata.swiderska@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.

REKLAMA
Komentarze
Zamieszczając komentarz akceptujesz Regulamin oraz potwierdzasz zapoznanie się z Polityką prywatności. Administratorem danych osobowych jest E-MAGAZYNY sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul.Szturmowa 2, 02-678 Warszawa. Więcej informacji o przetwarzaniu danych osobowych oraz przysługujących Państwu prawach znajduje się w Polityce prywatności.

No u jakoś Niemcy nie odchodzą od wiatraków jak to coraz częściej jest przedstawiane.

 
 
 
 
Wywiady