REKLAMA
 
REKLAMA

Wielka Brytania blokuje chińską fabrykę turbin. Inwestycja za 1,5 mld funtów nie powstanie

Wielka Brytania blokuje chińską fabrykę turbin. Inwestycja za 1,5 mld funtów nie powstanie
Fot. Shutterstock

Chiński producent turbin wiatrowych Mingyang Smart Energy planował jedną z największych inwestycji w europejskim sektorze offshore wind. W szkockim regionie Highlands miał powstać zakład produkcyjny o wartości nawet 1,5 mld funtów. Fabryka jednak nie powstanie. 

Zakład produkcyjny chińskich turbin wiatrowych przeznaczonych do pracy na morzu planowano ulokować w porcie Ardersier (okolice Inverness), który przechodzi transformację z dawnej infrastruktury naftowo-gazowej w hub przemysłu offshore wind.

Projekt miał być realizowany etapami. W pierwszej fazie przewidywano produkcję łopat i gondoli, a uruchomienie produkcji planowano na 2028 r. Kolejne etapy miały objąć rozwój komponentów dla pływających farm wiatrowych oraz produkcję systemów sterowania i elektroniki.

REKLAMA

Projekt planowany przez Mingyang zakładał utworzenie nawet 1500 miejsc pracy oraz wzmocnienie brytyjskiego łańcucha dostaw dla morskiej energetyki wiatrowej.

Decyzja rządu: blokada inwestycji

Plany te nie zostaną jednak zrealizowane. Rząd Wielkiej Brytanii zablokował inwestycję chińskiej firmy, wskazując, że proponowane turbiny nie będą dopuszczone do wykorzystania w brytyjskich projektach offshore. To w praktyce uniemożliwia budowę fabryki, która miała produkować komponenty właśnie na potrzeby lokalnego rynku.

Decyzję oparto się na kilku kluczowych przesłankach:

Bezpieczeństwo narodowe i infrastruktura krytyczna

Brytyjskie władze uznały, że wykorzystanie chińskich turbin w projektach offshore może stanowić potencjalne ryzyko dla bezpieczeństwa energetycznego. W tle pojawiają się znane już z innych sektorów obawy o możliwość zbierania danych przez systemy cyfrowe, ryzyko ingerencji w infrastrukturę krytyczną oraz zależność od zagranicznych dostawców technologii.

Brak dopuszczenia technologii do rynku

Według stanowiska władz decyzja zapadła po analizie branżowej i dotyczy dopasowania technologii do wymagań brytyjskiego sektora morskiej energetyki wiatrowej. Rząd jasno wskazał, że proponowane turbiny nie spełniają wymogów dla brytyjskich projektów offshore – co de facto przekreśla sens budowy fabryki w tej lokalizacji.

Presja geopolityczna

Decyzja wpisuje się w szerszy trend ograniczania zależności od Chin w strategicznych sektorach – podobnie jak wykluczanie chińskich firm z infrastruktury 5G, ograniczenia w sektorze obronnym i transportowym czy nacisk na budowę odpornych łańcuchów dostaw w Europie.

REKLAMA

Rząd podkreślił jednocześnie, że priorytetem pozostaje rozwój stabilnych łańcuchów dostaw, utrzymanie wysokich standardów dla projektów offshore oraz bezpieczeństwo infrastruktury energetycznej.

Rozczarowanie inwestora

Mingyang nie kryje rozczarowania decyzją. Firma podkreśla, że jej technologia należy do najbardziej zaawansowanych na rynku, a projekt mógł zwiększyć konkurencję i obniżyć koszty energii. Chińczycy tłumaczą ponadto, że inwestycja oznaczała tysiące miejsc pracy i rozwój lokalnego przemysłu.

Chiński producent określił decyzję jako „straconą szansę” dla rynku, barierę dla zwiększenia konkurencyjności i czynnik mogący utrzymać wyższe ceny energii w przyszłości. Spółka deklaruje jednak chęć do dalszych rozmów i utrzymanie zainteresowania rynkiem brytyjskim.

Także rząd Wielkiej Brytanii zadeklarował, że nadal pozostaje otwarty na chińskie inwestycje, o ile będą one zgodne z interesem narodowym i nie będą naruszać zasad bezpieczeństwa.

Cios dla regionu Highlands

Decyzja rządu Wielkiej Brytanii spotkała się z krytyką ze strony szkockich władz. Wicepremier Kate Forbes wskazała, że choć kwestie bezpieczeństwa są istotne, to rząd centralny nie przedstawił szczegółowego uzasadnienia swojej decyzji.

Odmowa jest szczególnie istotna dla regionu Highlands, który liczył na inwestycję jako impuls gospodarczy. Ardersier to teren dawnej stoczni. Obiekt powstał w latach 70. XX w. na potrzeby rozwijającego się przemysłu naftowego i gazowego na Morzu Północnym. Obecnie dawna baza dla tej branży przekształcana jest w zaplecze dla sektora offshore wind. Planowana fabryka miała być jednym z kluczowych elementów tej transformacji.

Blokada projektu oznacza, że jedna z największych potencjalnych inwestycji w europejskim łańcuchu dostaw offshore wind nie dojdzie do skutku – przynajmniej w obecnej formule.

Dla rynku może to oznaczać wolniejsze zwiększanie mocy produkcyjnych w Europie, utrzymanie presji kosztowej w projektach offshore oraz większą rolę lokalnych i europejskich producentów turbin.

OZE w cieniu geopolityki

Sprawa Mingyang pokazuje, że rozwój energetyki wiatrowej w Europie nie jest już wyłącznie kwestią technologii i kosztów, ale także dopasowania do wymogów rynku i regulacji. Coraz większą rolę odgrywają geopolityka, bezpieczeństwo cyfrowe, kontrola nad łańcuchami dostaw i suwerenność technologiczna.

Europa stoi dziś przed dylematem, czy przyspieszać rozwój OZE dzięki tańszym technologiom z Azji, czy budować własne, droższe, ale bardziej niezależne zaplecze przemysłowe.

Katarzyna Poprawska-Borowiec

katarzyna.borowiec@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.

REKLAMA
Komentarze
Zamieszczając komentarz akceptujesz Regulamin oraz potwierdzasz zapoznanie się z Polityką prywatności. Administratorem danych osobowych jest E-MAGAZYNY sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul.Szturmowa 2, 02-678 Warszawa. Więcej informacji o przetwarzaniu danych osobowych oraz przysługujących Państwu prawach znajduje się w Polityce prywatności.

Brak komentarzy
 
 
 
 
Wywiady
Patronaty medialne