Wytyczne przeciwpożarowe dla magazynów energii powstaną do końca roku

Wytyczne przeciwpożarowe dla magazynów energii powstaną do końca roku
Fot. PSME

Rozwój magazynów energii to nie tylko szansa na dekarbonizację i lepszą integrację OZE z systemem energetycznym, ale także nowe wyzwania związane z bezpieczeństwem. Magazyny energii powinny być odpowiednio instalowane, nadzorowane i serwisowane. Aby zapewnić odpowiednie standardy w tym zakresie, do końca 2026 roku mają powstać wytyczne w zakresie bezpieczeństwa pożarowego dla wielkoskalowych magazynów energii.

Centrum Naukowo-Badawcze Ochrony Przeciwpożarowej – Państwowego Instytutu Badawczego wraz z Polskim Stowarzyszeniem Magazynowania Energii opracowują „Wytyczne w zakresie bezpieczeństwa pożarowego magazynów energii wielkoskalowych i przemysłowych”.

Dokument ma być odpowiedzią na wyzwania, jakie generuje gwałtowny rozwój wielkoskalowych bateryjnych magazynów energii. Z jednej strony rozwój technologii bateryjnych przyczynia się do transformacji energetycznej, z drugiej stawia nowe wyzwania pod względem bezpieczeństwa.

REKLAMA

Bezpieczeństwo pożarowe i zarządzanie ryzykiem

Autorzy dokumentu chcą skupić się nie tylko na ochronie przeciwpożarowej, ale i na kompleksowym zarządzaniu ryzykiem. Pod tym pojęciem kryje się cały proces od wyboru technologii i lokalizacji inwestycji, przez projektowanie i zabezpieczenie techniczne, po eksploatację i przygotowanie do działań ratowniczo-gaśniczych.

PSME i CNBOP-PIB zauważają, że podobne rozwiązania były już wdrażane w innych krajach europejskich. Tego rodzaju dokumenty nie pełnią roli aktów prawnych, ale je uzupełniają i pomagają w planowaniu podmiotom odpowiedzialnym za projektowanie i realizację inwestycji.

Podczas przygotowania wytycznych zostaną wzięte pod uwagę obwarowania prawne, zarówno polskie, jak i unijne, a także wyniki badań, doświadczenia z eksploatacji i praktyki przyjęte na rynkach zagranicznych. Autorzy planują w dokumencie zawrzeć kwestie klasyfikacji technologii BESS, charakterystyki stosowanych chemii ogniw, systemów zarządzania bateriami (BMS), wymagań dotyczących dokumentacji technicznej i certyfikacji, zasad lokalizacji magazynów energii, projektowania zabezpieczeń przeciwpożarowych oraz identyfikacji zagrożeń wynikających z użytkowania instalacji.

W celu opracowania wytycznych obie organizacje podpisały porozumienie o współpracy. Pod dokumentem podpisał się dyrektor CNBOP-PIB str. bryg. dr hab. Paweł Janik i prezes Polskiego Stowarzyszenia Magazynowania Energii Barbara Adamska.

Według planów dokument ma być gotowy do końca 2026 r.

Europejskie normy dla magazynów energii

W Unii Europejskiej funkcjonują dwie normy IEC (International Electrotechnical Commission): 62619 (dla ogniw i baterii przemysłowych) i 63056 (rozszerza normę 62619 i ma zastosowanie w magazynach energii o maksymalnym napięciu prądu stałego 1500 V). Pierwsza z nich określa standardy, jakie musi spełniać producent, który chce sprzedać w krajach Wspólnoty urządzenia i produkty wykorzystujące baterie litowe – niezależnie od tego, czy są to hulajnogi, wózki widłowe czy komponenty infrastruktury energetycznej.

W myśl normy 62619 producent musi przeprowadzić tzw. abuse testing, podczas którego ocenia się odporność produktu na celowe nadużycia czy ekstremalne warunki. W przypadku akumulatorów sprawdza się ich pracę w skrajnych warunkach pogodowych, aby zminimalizować ryzyko pożaru lub wybuchu. W ramach spełnienia tej normy produkt może być poddany np. celowemu wywołaniu propagacji termicznej. Pod tym terminem kryje się rozprzestrzenienie ciepła z jednego obszaru na drugi (np. z ogniwa na ogniwo). IEC 62619 zakłada m.in. testy Systemu Zarządzania Baterią (BMS), aby upewnić się, że system odetnie prąd zanim na skutek awarii akumulator osiągnie stan krytyczny.

Norma IEC 63056 powstała w odpowiedzi na wyzwania, jakie stanowią magazyny energii przyłączone do sieci, działające na wyższych napięciach i często znajdujące się w kontenerach. Aby ją spełnić, producent musi wykonać szereg testów (rozszerzając te wymagane dla normy 62619) m.in. w zakresie ochrony przed przeładowaniem (sprawdza się, jak instalacja reaguje na ładowanie powyżej dopuszczalnego napięcia), ekspozycji na temperaturę 85 st. C czy potencjalnych emisji szkodliwych gazów (również palnych).

Wzorce z amerykańskiego rynku BESS

Normy dla magazynów energii są stosowane także w innych obszarach gospodarczych. W USA stosowana jest standard NFPA 855 (Standard for the Installation of Stationary Energy Storage Systems) stworzony przez federalną organizację związaną z ochroną przeciwpożarową.

REKLAMA

Amerykańskie przepisy określają m.in. limity pojemności energetycznej instalacji oraz minimalną odległość urządzeń bateryjnych – zarówno od budynków, jak i innych kontenerów bateryjnych. W USA możliwe jest odstępstwo wymogów odległościowych, ale producent musi przedstawić wynik testów zgodnych z normą UL9540A. Częścią takiej procedury jest zapłon całego kontenera bateryjnego, w celu określenia zagrożenia dla obiektów stojących obok.

W ramach normy NFPA 855 sprawdzane są systemy detekcji i przeprowadzana analiza ryzyka. Aby spełnić normę, producent może być zmuszony zastosować czujniki, które wykryją gazy palne, przed zainicjowaniem zapłonu, oraz podłączyć systemy, które je usuną przed zainicjowaniem pożaru lub wybuchu.

Nie tylko zagrożenia pożarowe

Zagrożone są nie tylko wielkoskalowe magazyny energii, ale i ich przydomowe odpowiedniki. Ważne jest, aby używać certyfikowanego, sprawdzonego sprzętu. Taniej rzadko oznacza bezpieczniej.

Kolejnym zagrożeniem jest podatność na cyberataki. Jak uspokaja w rozmowie z Gramwzielone.pl dr Robert Kośla, przewodniczący rady Fundacji Bezpieczna Cyberprzestrzeń, zdalne wywołanie pożaru jest mało prawdopodobne, ale zdalne wyłączenie jest już realne.

Zdalne wyłączenie fotowoltaiki czy magazynu energii jest technicznie możliwe. Falownik jest mózgiem instalacji – kto przejmie nad nim kontrolę, ten steruje przepływem energii w całym domu – wyjaśniał ekspert.

Wywołanie pożaru samym cyberatakiem jest przy sprzęcie certyfikowanym mało prawdopodobne, bo chronią nas niezależne zabezpieczenia sprzętowe. Ale „mało prawdopodobne” to nie „niemożliwe” – i właśnie dlatego nie wolno kupować magazynów energii nieznanego pochodzenia – dodał Robert Kośla.

 

 

Marcin Karwowski, redaktor Gramwzielone.pl

marcin.karwowski@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.