Chiny budują monopol na OZE. Czy reszta świata za nimi nadąży?
Chiny stały się globalnym centrum produkcji zielonych technologii energetycznych, osiągając skalę, której nie jest dziś w stanie dorównać żadna inna gospodarka. Dominacja Pekinu obejmuje niemal cały łańcuch wartości – od surowców po gotowe instalacje – a przewaga ta może się jeszcze pogłębić w najbliższych latach.
Chiny kontrolują dziś kluczowe segmenty produkcji zielonych technologii energetycznych, obejmujące niemal cały łańcuch wartości. Według raportu „Energy Technology Perspectives 2026” opublikowanego przez Międzynarodową Agencję Energetyczną (IEA) Państwo Środka odpowiada już za 80 proc. do nawet 95 proc. światowych mocy produkcyjnych w przemyśle fotowoltaicznym – zarówno w zakresie wytwarzania polikrzemu, jak i wafli, ogniw i gotowych modułów. Jak argumentuje IEA, skala tej dominacji wynika nie tylko z przewagi technologicznej, lecz przede wszystkim z konsekwentnie budowanej bazy przemysłowej.
Inwestycyjne epicentrum świata
W ostatnich latach większość nowych inwestycji produkcyjnych w sektorze czystej energii była realizowana właśnie w Chinach. Jak wylicza IEA, w niektórych segmentach nawet do 95 proc. nowych projektów fabryk powstawało w tym kraju, co dodatkowo umacnia jego pozycję jako globalnego centrum produkcji.
„Chiny są obecnie dominującym graczem w globalnych łańcuchach dostaw zielonych technologii energetycznych” – podkreśla IEA w swoim raporcie.
Podobna koncentracja widoczna jest także w sektorze magazynów energii. Chińskie przedsiębiorstwa odpowiadają za znaczną część globalnych mocy produkcyjnych ogniw litowo-jonowych, a ich przewaga nad konkurencją pozostaje wyraźna zarówno pod względem skali, jak i kosztów.
Skala produkcji większa niż globalny popyt
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów chińskiej przewagi jest zdolność do produkcji na skalę przekraczającą globalne zapotrzebowanie. Według wyliczeń Agencji w sektorze fotowoltaiki moce produkcyjne ponad dwukrotnie przekraczają wolumen mocy instalacji realizowanych na świecie. Oznacza to, że chińskie fabryki mogą wytwarzać znacznie więcej modułów, niż rynek jest w stanie wchłonąć.
Podobna sytuacja dotyczy również baterii – także i tu rozwój mocy produkcyjnych wyprzedza popyt. IEA wskazuje, że w przypadku części zielonych technologii zdolności produkcyjne Chin przewyższają globalne zapotrzebowanie nawet w scenariuszu neutralności klimatycznej, który zakłada redukcję globalnych emisji CO2 do zera do 2050 r.
Tak duża nadwyżka pozwala chińskim producentom utrzymywać silną presję cenową na globalnym rynku i skutecznie ograniczać konkurencyjność firm z innych regionów.
Nawet 35 proc. taniej niż w Europie
Kluczowym elementem dominacji Chin pozostaje przewaga kosztowa. Jak podkreśla IEA, produkcja technologii fotowoltaicznych w tym kraju jest znacząco tańsza niż w innych regionach świata. Autorzy raportu szacują, że koszty produkcji w Chinach są o około 10 proc. niższe niż w Indiach, o 20 proc. niższe niż w Stanach Zjednoczonych i nawet o 35 proc. niższe niż w Europie.
Różnice te wynikają z połączenia kilku czynników, w tym niższych kosztów energii i pracy, efektu skali oraz rozwiniętej infrastruktury przemysłowej. Istotną rolę odgrywa również wsparcie państwa, które umożliwia szybkie finansowanie inwestycji i ograniczanie ryzyka dla producentów. W efekcie firmy spoza Chin mają ograniczone możliwości konkurowania cenowego, nawet przy rosnącym wsparciu publicznym.
Różnica w kosztach produkcji zielonych technologii energetycznych między Unią Europejską a Chinami [2024]

Kontrola nad surowcami i przetwarzaniem
Przewaga Chin nie kończy się na produkcji gotowych technologii. Państwo Środka odgrywa także kluczową rolę w przetwarzaniu surowców niezbędnych do ich wytwarzania. Dotyczy to m.in. litu, grafitu, pierwiastków ziem rzadkich oraz polikrzemu, które są fundamentem współczesnej energetyki odnawialnej.
Choć wydobycie tych surowców ma miejsce w wielu regionach świata, procesy ich rafinacji i przetwarzania są w dużej mierze skoncentrowane w Chinach. IEA zwraca uwagę, że taka struktura łańcucha dostaw zwiększa podatność rynku na zakłócenia i wzmacnia zależność innych państw od chińskiego przemysłu.
Eksport i handel: Chiny jako globalny dostawca
Dominacja produkcyjna przekłada się bezpośrednio na pozycję handlową. Chiny są największym eksporterem zielonych technologii energetycznych, a globalny handel w tym sektorze osiąga rekordowe poziomy. W praktyce oznacza to, że wiele krajów importuje większość komponentów potrzebnych do rozwoju OZE, co pogłębia ich zależność od zewnętrznych dostawców.
IEA podkreśla, że wymiana handlowa w obszarze czystych technologii energetycznych staje się jednym z kluczowych elementów globalnej gospodarki. Rośnie również ich rola w polityce i relacjach międzynarodowych.
Wartość importu i eksportu zielonych technologii energetycznych według regionu w latach 2023-2025

Prognozy: dominacja utrzyma się do 2030 r.
Pomimo rosnących inwestycji w Stanach Zjednoczonych, Europie i Indiach, przewaga Chin raczej w najbliższych latach nie stopnieje. IEA prognozuje, że do 2030 r. kraj ten pozostanie głównym producentem większości zielonych technologii energetycznych i zachowa dominujący udział w globalnych łańcuchach dostaw.
Jak wskazują autorzy raportu, proces dywersyfikacji produkcji w najbliższych latach będzie co prawda postępował, ale będzie kosztowny i czasochłonny, a różnice konkurencyjne między regionami utrzymają się na wysokim poziomie.
Nowa rzeczywistość: transformacja czy wyścig gospodarczy?
Wnioski płynące z raportu są jednoznaczne: Chiny, dzięki skali produkcji, przewadze kosztowej i kontroli nad łańcuchami dostaw, zbudowały pozycję, która pozwala im realnie kształtować globalny rynek zielonych technologii energetycznych.
W efekcie przyszłość OZE będzie zależeć nie tylko od rozwoju technologii, lecz także od decyzji strategicznych państw, które próbują ograniczyć swoją zależność od Chin i zbudować własne zdolności produkcyjne.
Energetyka odnawialna staje się tym samym jednym z najważniejszych obszarów globalnej konkurencji gospodarczej i ma ona coraz większy udział w wyścigu o dominację przemysłową.
Agata Świderska
agata.swiderska@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.