Nie chcesz klimatyzacji w domu? Ta alternatywa działa ciszej i zużywa mniej energii

Nie chcesz klimatyzacji w domu? Ta alternatywa działa ciszej i zużywa mniej energii
Chłodzenie sufitowe to alternatywa dla klimatyzacji, generująca mniejszy hałas i mniej narażająca zdrowie. Fot. Gemini

Klimatyzatory ratują nas podczas upałów. Mają jednak też swoich przeciwników, skarżących się na hałas, zbyt silne nawiewy, czy problemy zdrowotne. A co, jeżeli istnieje cichsze i bezpieczniejsze rozwiązanie?

Upały skłaniają nas do poszukiwania ochłodzenia. Najoczywistszym rozwiązaniem jest niedopuszczenie do nagrzewania pomieszczenia, co można zrobić, stosując np. rolety zewnętrzne. Zalety tego rozwiązania opisaliśmy w artykule: Działa lepiej niż klimatyzator i nie pożera prądu. A co, jeżeli takie rozwiązanie nie wystarczy? Czy trzeba zdać się na głośny, zajmujący miejsce klimatyzator? Jak się okazuje, niekoniecznie. Alternatywą jest chłodzenie sufitowe – niewidoczne i ciche.

Woda w suficie schładza pomieszczenie

Samo rozwiązanie jest proste i najłatwiej porównać je do ogrzewania podłogowego. W suficie umieszczane są rurki, w których płynie zimna woda. Wchłania ona ciepło z pomieszczenia, a następnie, dzięki podłączonej pompie ciepła, ciepło jest odbierane z cieczy i odprowadzane na zewnątrz. W przeciwieństwie do klimatyzacji jest to proces powolny, który może zająć nawet kilka godzin, ale odbywa się w sposób cichy i dyskretny. Ta sama instalacja może posłużyć zimą do wsparcia systemu ogrzewania.

REKLAMA
REKLAMA

W połączeniu z izolowaną podłogą ułatwia utrzymanie komfortu również w sezonie grzewczym. Ciepła woda płynąca tymi samymi rurkami ogrzewa wtedy strop, dzięki czemu mieszkańcy mogą cieszyć się przyjemnym ciepłem.

Chłodzenie sufitowe minimalizuje zużycie energii, działa najlepiej w połączeniu z pompą ciepła, choć sam system jest w istocie instalacją hydrauliczną, a pompa ciepła nie jest konieczna. Oparcie chłodzenia o ciecz wchłaniającą ciepło sprawia, że działa ono cicho i nie generuje przeciągów. Prawidłowo zamontowane chłodzenie zapewnia jednolity rozkład temperatury, a w przeciwieństwie do klimatyzacji nie wysusza powietrza i nie stwarza ryzyka podrażnienia oczu czy błon śluzowych.

Prosta fizyka

Działanie systemu opiera się na prostej fizyce. Woda w instalacji ma temperaturę około 18 st. C, czyli wyraźnie niższą niż temperatura ciała człowieka. Dzięki temu ciało emituje energię cieplną, która „odpływa” od powierzchni skóry ku sufitowi.

Nie bez powodu w rurkach znajduje się woda, a nie powietrze. Woda ma większą pojemność cieplną, co oznacza, że ten sam objętościowo strumień odprowadzi więcej ciepła niż w przypadku wymiany powietrza.

REKLAMA
REKLAMA

W celu zapewnienia największej efektywności warto zastosować automatykę sterującą, która mierzy temperaturę i wilgotność powietrza i na tej podstawie wylicza temperaturę punktu rosy, czyli temperaturę, przy której para wodna zaczęłaby skraplać się na powierzchniach. System pilnuje, by temperatura wody utrzymywała się powyżej punktu rosy.

Dla kogo jest to rozwiązanie?

Chłodzenie sufitowe można zamontować zarówno w sufitach podwieszanych, jak i tradycyjnych. Znajduje zastosowanie w budynkach mieszkalnych (również drewnianych domkach), biurowych, przemysłowych czy obiektach sportowych. Można je zastosować zarówno w pojedynczym pomieszczeniu, jak i w całym budynku.

Podczas montażu panele chłodzące przykręcane są do wcześniej przygotowanego stelaża, a następnie łączone przy użyciu szybkozłączek. Najlepiej zaplanować je na etapie remontu generalnego/budowy budynku, ale możliwe jest zamontowanie systemu w istniejącym budownictwie.

Bezpieczniejsza opcja

To rozwiązanie sprawdzi się szczególnie dla osób wrażliwych na hałas, które czują dyskomfort nawet przy najcichszych klimatyzatorach. Skorzystają na nim również osoby podatne np. na choroby zatok. Sufitowy system chłodzenia nie podrażnia śluzówek, a brak przeciągów zmniejsza ryzyko zachorowania. Mniejsza różnica między temperaturą zewnętrzną a temperaturą wewnątrz pomieszczenia zmniejsza też ryzyko szoku termicznego.

Szczegóły wpływu klimatyzacji na zdrowie opisaliśmy w artykule: Klimatyzacja a zdrowie: kiedy chłodzi, a kiedy szkodzi?

Marcin Karwowski

marcin.karwowski@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.