Nadchodzą wyłączenia fotowoltaiki. Zajmie się nimi UOKiK

Nadchodzą wyłączenia fotowoltaiki. Zajmie się nimi UOKiK
Tomasz Chróstny. Fot. UOKiK

W nadchodzących tygodniach znowu powinno zrobić się głośno o nasilających się wyłączeniach elektrowni fotowoltaicznych, które są zlecane przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne. Tymczasem UOKiK zapowiedział zbadanie działalności krajowego operatora systemu elektroenergetycznego w tym zakresie.

Wyłączanie odnawialnych źródeł energii – głównie farm fotowoltaicznych i wiatrowych – w czasie ich największej generacji z roku na rok staje się coraz większym problemem krajowego rynku energetyki odnawialnej.

Dlaczego dochodzi do takich sytuacji? Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) zlecają wyłączenia OZE w ramach mechanizmu określanego jako nierynkowe redysponowanie, aby w ten sposób stabilizować sytuację w krajowym systemie elektroenergetycznym w okresach nadpodaży energii, której nie są w stanie przyjąć sieci.

REKLAMA

Zgodnie z prawem polecenia wyłączeń powinny być wydawane przez PSE, jeżeli nie ma innych środków bilansowania systemu, takich jak ograniczanie pracy źródeł konwencjonalnych czy eksport nadwyżek za granicę. Kwestie techniczne komunikowania takich poleceń regulują instrukcje ruchu i eksploatacji sieci. Zwykle komunikaty takie są przekazywane za pośrednictwem dedykowanych systemów informatycznych.

Operatorom odnawialnych źródeł energii, których praca jest redukowana na skutek redysponowania zlecanego przez PSE, co do zasady przysługuje rekompensata za utracone przychody ze sprzedaży energii. Prawa do rekompensaty nie ma jednak, gdy rynkowe ceny energii w Polsce spadają poniżej zera, a takich przypadków w okresie wzmożonej generacji z OZE jest coraz więcej.

Skala redysponowania rośnie w szybkim tempie

Rosnące moce odnawialnych źródeł energii w Polsce sprawiają, że przypadków redysponowania z roku na rok jest coraz więcej. Pierwsze przypadki redysponowania wystąpiły w 2023 r., kiedy w skali całego rok ograniczono około 0,1 TWh produkcji energii z farm wiatrowych i fotowoltaicznych. Rok później redysponowanie skutkowało już jednak niewyprodukowaniem 0,7 TWh z OZE – w tym 0,6 TWh z farm fotowoltaicznych. W ubiegłym roku odnotowano już dwukrotny wzrost redysponowania – do poziomu 1,4 TWh, w tym 1 TWh dotyczyło fotowoltaiki.

W tym roku problem redysponowania może jeszcze się nasilić, ponieważ w ciągu ostatniego roku znów wyraźnie wzrosła zainstalowana moc elektrowni fotowoltaicznych w Polsce. W 2025 r. zwiększyła się ona o kolejne kilka gigawatów i obecnie przekracza już 25 GW. To może oznaczać, że wraz z nadchodzącymi coraz bardziej słonecznymi dniami PSE ponownie zaczną sięgać po mechanizm redysponowania – i będą go stosowały częściej niż w zeszłym roku.

Skalę redysponowania mogłoby ograniczyć wprowadzenie do systemu elektroenergetycznego magazynów energii, jednak efekty ogromnych inwestycji, które są przygotowywane w Polsce w tym zakresie nie będą prawdopodobnie widoczne jeszcze w tym roku.

Skargi właścicieli farm fotowoltaicznych

Przedstawiciele krajowego rynku odnawialnych źródeł energii – zwłaszcza właściciele farm fotowoltaicznych – wielokrotnie wskazywali, że wybór instalacji podlegających redysponowaniu jest ich zdaniem niesprawiedliwy. Najczęściej ofiarami redysponowania mieli padać operatorzy elektrowni PV podłączonych do sieci dystrybucyjnych należących do Enei. Ponadto przedstawiciele rynku OZE skarżyli się, że redysponowanie w mniejszym stopniu obejmuje instalacje należące do państwowych koncernów energetycznych.

REKLAMA

UOKiK zajmie się redysponowaniem

Teraz sprawą redysponowania postanowił zająć się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Prezes UOKiK Tomasz Chróstny wszczął postępowanie wyjaśniające dotyczące praktyk Polskich Sieci Elektroenergetycznych, aby wyjaśnić wątpliwości związane ze sposobem realizacji mechanizmu redysponowania odnawialnymi źródłami energii. Jak podkreślił UOKiK, stosowanie redysponowania dla przedsiębiorców zajmujących się wytwarzaniem energii odnawialnej może oznaczać ograniczenie przychodów ze sprzedaży energii.

Uruchomienie postępowania to efekt skarg firm z rynku energetyki odnawialnej, które napłynęły do UOKiK. Właściciele farm fotowoltaicznych i wiatrowych skarżyli się, że ich instalacje bez uzasadnienia podlegały mechanizmowi redysponowania częściej niż inne, co mogło pogarszać ich sytuację na rynku wobec konkurentów. Dlatego UOKiK postanowił zbadać, czy polecenia wyłączenia lub obniżenia wytwarzania energii elektrycznej w instalacjach OZE były wydawane przez PSE w sposób proporcjonalny, równomierny i niedyskryminacyjny dla poszczególnych przedsiębiorców.

Redysponowanie musi być transparentne

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny podkreśla, że chce wspierać procesy zmierzające do uregulowania zasad stosowania mechanizmu redysponowania, tak aby zagwarantowane były równe warunki konkurowania dla wszystkich przedsiębiorców.

UOKiK zaznacza, że zgodnie z ustawą o ochronie konkurencji i konsumentów przedsiębiorca posiadający pozycję dominującą na danym rynku nie może jej nadużywać na niekorzyść swoich kontrahentów, konkurentów i konsumentów.

Nie kwestionujemy roli PSE w zapewnianiu bezpieczeństwa i stabilności pracy systemu elektroenergetycznego w Polsce ani nie podważamy narzędzi przysługujących w tym celu operatorowi systemu przesyłowego. Sprawdzamy, czy instrument w postaci mechanizmu redysponowania stosowany był w transparentny i niedyskryminacyjny sposób

mówi Tomasz Chróstny.

Więcej na temat wyłączeń elektrowni fotowoltaicznych w artykule: Wyłączenia fotowoltaiki. O czym muszą pamiętać właściciele farm PV?

Piotr Pająk

piotr.pajak@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.