V2G to oszczędności i bezpieczeństwo. W Polsce na razie skorzystają tylko prosumenci

V2G to oszczędności i bezpieczeństwo. W Polsce na razie skorzystają tylko prosumenci
Grafika: Gemini

Dwukierunkowe ładowanie to większe bezpieczeństwo energetyczne gospodarstw domowych i potencjalnie spore oszczędności na rachunkach za prąd. Technologia określana jako V2G staje się coraz bardziej przystępna cenowo, a możliwości jej zastosowania rosną wraz z popularyzacją elektromobilności. W polskich warunkach mogą z niej skorzystać na razie jednak tylko prosumenci.

Technologia dwukierunkowego ładowania (V2G – vehicle-to-grid) świetnie łączy rozwój elektromobilności i rozwiązań budujących bezpieczeństwo i autonomię energetyczną odbiorców energii. Dwukierunkowe ładowanie pozwala wykorzystać baterię samochodu elektrycznego jako magazyn energii, który będzie można doładować w przypadku nadwyżek energii z własnej fotowoltaiki lub jej niskiej ceny w systemie i oddać do domu lub innego obiektu w razie zapotrzebowania, obniżając w ten sposób koszty energii pobieranej z sieci. Baterie z aut elektrycznych to potencjalnie świetne rozwiązanie zwłaszcza dla prosumentów w net-billingu, którzy zaczynają borykać się z problemem bardzo niskich cen energii wysyłanej do sieci w okresach największej produktywności PV.

Prosumenci korzystający z samochodów elektrycznych i technologii V2G zamiast oddać nadwyżki energii do sieci, mogliby ładować nimi swoje auta i odbierać energię wieczorami, gdy fotowoltaika nie pracuje. Samochodowe baterie, których pojemności są znacznie większych niż w standardowych stacjonarnych magazynów energii, to w końcu większe bezpieczeństwo energetyczne domów i potencjalnie istotne wsparcie sieci elektroenergetycznych w sytuacji braku równowagi między popytem i podażą energii.

REKLAMA

5 tysięcy zł za ładowarkę V2G

Perspektywom dwukierunkowego ładowania aut elektrycznych w polskich warunkach przyglądają się autorzy najnowszego raportu „Baterie na kołach. Wpływ elastyczności ładowania i technologii V2X na system elektroenergetyczny i konsumentów” opracowanego przez Instytut Zrównoważonej Gospodarki i Fundację Instrat.

Chociaż o potencjale dwukierunkowego ładowania mówi się od lat, to jego popularyzację utrudniały dotychczas wysokie koszty ładowarek V2G, niska dostępność aut elektrycznych umożliwiających ładowanie V2G czy w końcu brak odpowiednich przepisów. Sytuacja zaczyna się jednak zmieniać, a do zwrócenia większej uwagi na technologię V2G skłania choćby malejący koszt ładowarek dwukierunkowych. Z raportu dowiadujemy się, że obecnie ceny ładowarek dwukierunkowych sięgają ok. 5 tys. zł brutto w sprzedaży detalicznej i są około 2–4 razy wyższe niż ceny ładowarek jednokierunkowych (zależnie od parametrów).

Dwukierunkowe ładowanie oferuje także rosnąca liczba producentów samochodów elektrycznych – w tym Renault, Volkswagen, BMW, Kia czy Hyundai – a także chińscy producenci elektryków, którzy zaczynają przodować w rozwoju technologii EV i według ostatnich analiz Międzynarodowej Agencji Energetycznej posiadają już ponad 60 proc. udziału w globalnej sprzedaży aut elektrycznych.

Chociaż technologia vehicle-to-grid wchodzi na europejskie rynki energii, a modele rozliczeń uwzględniające jej wykorzystanie są już dostępne dla właścicieli aut elektrycznych między innymi w Wielkiej Brytanii czy we Francji, to na naszym rynku energii nadal brakuje ofert uwzględniających wykorzystanie potencjału V2G. Co więcej autorzy raportu podkreślają, że w obecnym stanie prawnym oddawanie energii do sieci bez statusu prosumenta jest de facto niemożliwe. Wymagałoby bowiem prowadzenia działalności gospodarczej i wystąpienia o koncesję. Prosumenci mogą oddać do sieci tylko tę energię, którą wygenerowała ich instalacja, ale jeśli dysponują bateryjnym magazynem energii, mogą go naładować dzięki zainstalowanej fotowoltaice, poczekać, aż ceny energii wzrosną, i wtedy oddać energię do sieci na lepszych warunkach.

Do tego dochodzi nierówne pokrycie kraju licznikami zdalnego odczytu oraz wąska oferta taryf dynamicznych, które pozwalają na skorzystanie z niskich cen energii w okresie dużej podaży w systemie elektroenergetycznym – na przykład w okresach dobrego nasłonecznienia, gdy z dużą mocą pracują elektrownie fotowoltaiczne.

Aby użytkownicy samochodów elektrycznych mogli obniżać koszty ich użytkowania poprzez ładowanie w sposób inteligentny, z wykorzystaniem okazji cenowych, muszą mieć dostęp do tego rodzaju taryf i ofert sprzedaży energii po cenach dynamicznych.

Dodatkowe +700 zł dla gospodarstw domowych

Jakie korzyści mogłoby dać wykorzystanie technologii vehicle-to-grid indywidualnym odbiorcom energii? Instytut Zrównoważonej Gospodarki i Fundacja Instrat przedstawiły analizę, z której wynika, że gospodarstwo domowe w skali roku może zaoszczędzić ponad 2 tys. zł, przechodząc z taryfy stałej na dynamiczną, a dodatkowo wykorzystanie dwukierunkowego ładowania zwiększyłoby oszczędności na rachunkach za prąd o ponad 700 zł rocznie.

Autorzy analizy przyjęli, że po podłączeniu pojazdu do ładowarki dwukierunkowej pojazd może oddawać do sieci prąd po stawce równej cenie z rynku hurtowego. Uwzględniono przy tym udział pośredników – agregatorów, którzy nie pobierają marży, ale zatrzymują dla siebie przychody ze świadczenia usług systemowych.

REKLAMA

W raporcie podkreślono, że oszczędności odbiorców energii wykorzystujących potencjał V2G mogą być jeszcze wyższe w przypadku domów wyposażonych w panele fotowoltaiczne. Dzięki samochodowej baterii oddawanie nadwyżek energii z fotowoltaiki do sieci można bowiem przenieść na okresy, gdy cena energii jest najwyższa.

750 mln zł oszczędności dla systemu energetycznego Polski

Jakie korzyści popularyzacja dwukierunkowego ładowania dałaby całemu systemowi energetycznemu Polski? Według autorów raportu do 2035 r. roczne oszczędności w kosztach funkcjonowania i rozbudowy systemu elektroenergetycznego dzięki wykorzystaniu technologii dwukierunkowego ładowania mogłyby wnieść 750 mln zł – przy założeniu, że co drugie auto elektryczne w Polsce korzystałoby z ładowania inteligentnego, a więc optymalizującego koszty dzięki wykorzystaniu bieżących warunków na rynku energii, a co czwarty elektryk działałby w standardzie V2G. W raporcie uwzględniono przy tym prognozy Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności, według których w 2030 r. w Polsce zarejestrowanych będzie około 600 tys. samochodów elektrycznych, a w 2035 r. ich liczba wzrośnie do 1,8 mln (wobec około 120 tys. obecnie).

 

Wykres pokazujący oszczędności dzięki ładowaniu dwukierunkowemu
Grafika: Fundacja Instrat

Ile mocy systemowi zapewni V2G?

Autorzy raportu ocenili, że około 400 tys. aut elektrycznych zapewniałoby systemowi energetycznemu przeciętnie około 70-90 MW dodatkowych mocy, a w krytycznych okresach w godzinach wieczornych, przy braku pracy elektrowni wiatrowych i fotowoltaicznych, taka liczba aut elektrycznych pracujących w trybie V2G dawałaby nawet 500 MW mocy, która pomogłaby operatorowi krajowego systemu elektroenergetycznego w stabilizowaniu pracy sieci.

Potrzeba mniej formalności, taryf dynamicznych i otwartych standardów komunikacji

Aby ten potencjał wykorzystać, zdaniem autorów raportu potrzebne jest przede wszystkim umożliwienie oddawania energii z pojazdów elektrycznych do sieci bez nadmiernych formalności, a także przyspieszenie wymiany liczników i upowszechnienie taryf dynamicznych,

Od strony technologicznej potrzebne jest ponadto wspieranie otwartych standardów komunikacji, aby ograniczyć zależność wykorzystania potencjału V2G od pojedynczych producentów aut, a także dostawców ładowarek i systemów IT. W kolejnym kroku – zdaniem autorów raportu – potrzebne jest wprowadzenie obowiązku wyposażenia nowych aut elektrycznych w technologie V2X, co według nich powinno nastąpić w Unii Europejskiej najpóźniej w 2030 r.

Raport „Baterie na kołach. Wpływ elastyczności ładowania i technologii V2X na system elektroenergetyczny i konsumentów” można pobrać ze strony Fundacji Instrat pod tym linkiem.

 

Piotr Pająk, redaktor Gramwzielone.pl

piotr.pajak@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.