Tysiące gospodarstw domowych na listach oczekujących na warunki przyłączenia

Tysiące gospodarstw domowych na listach oczekujących na warunki przyłączenia
Ffot. Midjourney

Od 1 lipca 2026 r. w Niderlandach obowiązują nowe zasady udzielania zgody na przyłączenie własnego domu do sieci elektroenergetycznej na obszarach dotkniętych przeciążeniami systemowymi. Wnioski o nowe lub większe przyłącza potrzebne na skutek postępującej elektryfikacji są od teraz rozpatrywane według kryterium znaczenia społecznego, a nie kolejności zgłoszeń. Oznacza to, że pierwszeństwo przyłącza mogą otrzymać m.in. szpitale czy inwestorzy w obszarze infrastruktury krytycznej, podczas gdy projekty związane np. z instalacją prywatnych ładowarek do samochodów elektrycznych mogą czekać dłużej na dostęp do większej mocy w sieci. Nowe prawo obowiązuje także gospodarstwa domowe. 

Od kilku dni w Holandii obowiązuje nowy system ustalania warunków przyłączeniach instalacji do sieci w regionach dotkniętych przeciążeniami systemu elektroenergetycznego. Wnioski o nowe przyłączenia do sieci lub zwiększenie mocy obecnego już przyłącza złożone przed 1 lipca 2026 r, są nadal realizowane i dotyczą m.in. gospodarstw domowych, małych i średnich firm oraz szkół. Nowe zgłoszenia podlegają jednak zasadom priorytetyzacji, zgodnie z którymi pierwszeństwo otrzymują obiekty o istotnym znaczeniu społecznym, takie jak szpitale czy infrastruktura krytyczna. Oznacza to, że inwestycje związane np. z montażem prywatnych ładowarek do pojazdów elektrycznych mogą być realizowane później. Holenderskie władze podkreślają jednocześnie, że ograniczenia dotyczą wyłącznie nowych lub większych przyłączy, natomiast obecni odbiorcy energii nie odczują zmian w dostawach energii. Rząd zwraca także uwagę, że przed wystąpieniem o zwiększenie mocy warto sprawdzić, czy planowana inwestycja – np. pompa ciepła, instalacja PV czy stacja ładowania EV – rzeczywiście wymaga rozbudowy przyłącza. Dla przedsiębiorców przygotowano dodatkowo programy wsparcia i doradztwa dotyczące elastycznego zarządzania zużyciem energii w warunkach narastających przeciążeń sieciowych.

Co się zmieniło po 1 lipca?

Nowe zapisy prawne obowiązują wszystkich operatorów sieciowych w Niderlandach. Przykładowo operator Enexis zgodnie z aktualnym regulacjami przestał rezerwować przepustowość sieci na potrzeby przyszłych małych odbiorców, takich jak nowe osiedla mieszkaniowe, firmy z sektora MŚP czy infrastruktura ładowania pojazdów elektrycznych. W regionach objętych wszystkie nowe wnioski o przyłączenie – zarówno od małych, jak i dużych odbiorców – będą trafiały na listę oczekujących. Zwalniana przepustowość będzie przydzielana nie według wielkości przyłącza, lecz na podstawie wcześniej wspomnianego nowego systemu priorytetyzacji opracowanego przez holenderski urząd regulacyjny ACM, który premiuje projekty o największym znaczeniu społecznym (interesie publicznym).

REKLAMA

W minionym sezonie zimowym Enexis zidentyfikował 22 krytyczne obszary sieciowe, a w siedmiu z nich doszło do faktycznego przeciążenia. W tych obszarach po 1 lipca nie będzie dostępnej dodatkowej przepustowości sieciowej wynikającej z dotychczasowych rezerw dla małych odbiorców, co oznacza, że nowe przyłączenia będą możliwe dopiero po rozbudowie infrastruktury lub wdrożeniu rozwiązań zwiększających elastyczność sieci.

Warto wiedzieć, że w Niderlandach za funkcjonowanie systemu dystrybucyjnego odpowiada kilku regionalnych operatorów systemów dystrybucyjnych (OSD), którzy są ustawowo zobowiązani do przyłączania odbiorców i utrzymywania niezawodności dostaw energii. Największym operatorem jest Liander, obsługujący m.in. Holandię Północną, Flevoland i Geldrię. Enexis działa w Groningen, Drenthe, Overijssel, Brabancji Północnej i Limburgii, natomiast Stedin odpowiada za sieci w prowincjach Utrecht i Holandia Południowa. Uzupełnieniem systemu są mniejsi operatorzy regionalni, tacy jak Westland Infra, Coteq i Rendo. Za krajową sieć przesyłową wysokich napięć (110–380 kV) odpowiada TenneT, który koordynuje działania związane z zarządzaniem przeciążeniami sieciowymi wspólnie z operatorami dystrybucyjnymi poprzez platformę GOPACS. Wszyscy najwięksi operatorzy oferują również tzw. kontrakty elastyczności (ang. flex contracts), które mają pomóc w ograniczaniu skutków narastających przeciążeń sieciowych i lepszym wykorzystaniu dostępnej infrastruktury elektroenergetycznej.

Chcesz zainwestować w kolejne urządzenia? Musisz poczekać

Jak donoszą holenderskie media, operator sieci elektrycznej Liander odnotował w pierwszych pięciu miesiącach 2026 r. aż 27,5 tys. wniosków od gospodarstw domowych o zwiększenie mocy przyłącza elektroenergetycznego. Jest to ponad 50 proc. więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej (18 tys.). Z kolei liczba wniosków o nowe przyłącza wzrosła w analogicznym okresie o 30 proc. Po raz pierwszy operator, działający w prowincjach Gelderland, Noord-Holland, Friesland, Flevoland oraz części Zuid-Holland, umieścił na liście oczekujących ok. 7,3 tys. gospodarstw domowych, a część wnioskodawców może czekać na nowe lub wzmocnione przyłącze nawet do trzech lat. Wzrost popytu napędzają przede wszystkim gospodarstwa domowe montujące pompy ciepła, ładowarki do pojazdów elektrycznych i pozostałe instalacje wymagające większej mocy przyłączeniowej.

Sarike van Wette, dyrektorka Liander odpowiedzialna za operacje sieciowe, wskazując, że skutki przeciążenia sieci odczuwa już nie tylko biznes, ale też klienci indywidualni. Skutki odczuwane dotychczas głównie przez odbiorców biznesowych, teraz obejmują też klientów indywidualnych. Liander ostrzegała o zbliżaniu zdolności przyłączeniowych do granic możliwości już od 2023 r.

Holenderski The Telegraaf informuje ponadto, że równolegle operator Stedin poinformował, że część sieci elektroenergetycznej w prowincji Utrecht została na czas nieokreślony faktycznie „zamknięta” dla nowych mocy, w związku z wprowadzeniem bardziej restrykcyjnych limitów w zakresie dostępu do mocy przyłączeniowej.

Nie zawsze statystyczny „Pan Jansen” potrzebuje mocniejszego przyłącza

Operatorzy podkreślają jednocześnie, że osoby i firmy korzystające z istniejących przyłączy nie odczują zmian, o ile nie będą ubiegać się o zwiększenie mocy. Rząd zachęca także inwestorów i przedsiębiorców do weryfikacji rzeczywistego zapotrzebowania na dodatkową moc, wskazując, że część projektów może zostać zrealizowana bez konieczności rozbudowy przyłącza. Szczególnie trudna sytuacja dotyczy regionu Utrechtu, gdzie poziom przeciążenia sieci należy obecnie do najwyższych w kraju, co może oznaczać dłuższy czas oczekiwania na nowe podłączenia.

REKLAMA

Skala opóźnień będzie się różnić w zależności od regionu i lokalnych warunków sieciowych. Przedstawiciele operatorów podkreślają, że nie każdy dom wymaga mocniejszego przyłącza trójfazowego – mniejsze hybrydowe pompy ciepła w połączeniu z modułami fotowoltaicznymi często mogą działać na istniejącym przyłączu jednofazowym. Przedstawiciele więc zachęcają gospodarstwa domowe do konsultacji z instalatorem przed złożeniem wniosku o zwiększenie mocy. Celem jest uniknięcie sytuacji, w której klienci planują modernizację domu lub inwestycje związane z transformacją energetyczną, a następnie napotykają nieoczekiwane opóźnienia w przyłączeniu do sieci.

Problemy dla gospodarstw domowych w Utrechcie, Flevolandii i Gelderlandii

W regionie Utrechtu, Flevolandii i Gelderlandii  sieć elektroenergetyczna została uznana za całkowicie przeciążoną, co oznacza brak możliwości realizacji nowych przyłączeń oraz zwiększania mocy istniejących przyłączy. Wyjątek stanowią wnioski złożone przed tą datą – zostaną one zrealizowane zgodnie z planem, podobnie jak projekty mieszkaniowe znajdujące się już w procesie inwestycyjnym, obejmujące ok. 35 tys. nowych domów. Nowe wnioski trafiają już na listę oczekujących. Holenderskie władze oraz operatorzy sieci promują jednocześnie rozwiązania pozwalające ograniczyć zapotrzebowanie na dodatkową moc, wskazując, że część inwestycji, takich jak pompy ciepła, ładowarki do samochodów elektrycznych czy płyty indukcyjne, może funkcjonować bez rozbudowy przyłącza.

W odpowiedzi na narastające przeciążenia uruchamiane są także mechanizmy zachęcające odbiorców do korzystania z energii poza godzinami szczytu (16:00–21:00), a mieszkańcy niektórych obszarów mogą otrzymywać za to finansowe rekompensaty. Holenderski rząd nie wyklucza przy tym ryzyka kontrolowanych ograniczeń w dostawach energii podczas okresów wysokiego zapotrzebowania i niskiej produkcji z OZE, choć podkreśla, że odłączanie gospodarstw domowych pozostaje scenariuszem ostatecznym, stosowanym wyłącznie w celu uniknięcia poważniejszych awarii systemowych.

Operator w Niderlandach musiał odciąć od energii gospodarstwa domowe

Kilka dni temu informowaliśmy, że na początku lipca operator Enexis po raz pierwszy w swojej historii zdecydował się na kontrolowane odłączenie części odbiorców od sieci elektroenergetycznej, aby zapobiec przeciążeniu systemu. W rejonie Tilburga doszło do gwałtownego wzrostu zapotrzebowania na energię elektryczną, co stworzyło ryzyko zakłóceń w pracy sieci. W efekcie 5 lipca, tuż po godz. 11:30, wyłączono jedną ze stacji elektroenergetycznych, pozostawiając bez zasilania około 18 tys. odbiorców. Jak podkreśliła spółka, była to bezprecedensowa decyzja, podjęta w celu uniknięcia poważniejszej awarii i szerszych przerw w dostawach energii. Zdaniem przedstawicieli Enexis sytuacja pokazuje skalę wyzwań związanych z narastającymi przeciążeniami holenderskiej sieci elektroenergetycznej, wynikającymi z rosnącej elektryfikacji gospodarki i coraz większego zapotrzebowania na moc przyłączeniową.

Biznes też nie chce czekać

Rząd holenderski sukcesywnie wprowadza pakiet działań mających ograniczyć kolejki do przyłączeń do sieci elektroenergetycznej, które są efektem narastającego problemu przeciążeń sieci. Ministerstwo Klimatu i Zielonego Wzrostu (niderl. Ministerie van Klimaat en Groene Groei, KGG), operatorzy sieci oraz przedsiębiorcy uzgodnili osiem działań, których celem jest szybsze udostępnienie mocy przyłączeniowych poprzez bardziej elastyczne zarządzanie popytem na energię. Kluczowym elementem jest zachęcanie firm do przenoszenia zużycia energii na godziny mniejszego obciążenia sieci.

Operatorzy otrzymają większe możliwości finansowe do zawierania umów z odbiorcami na elastyczny pobór energii, a jeszcze w 2026 r. uruchomione zostaną co najmniej cztery regionalne aukcje, w ramach których przedsiębiorstwa będą mogły oferować ograniczenie lub przesunięcie zużycia energii w zamian za wynagrodzenie. Dodatkowo rząd i operatorzy przygotowują tzw. „podejście Top 50”, obejmujące współpracę z 50 największymi odbiorcami energii zdolnymi do odciążenia sieci. Weryfikowane będą również istniejące rezerwy mocy utrzymywane na sytuacje kryzysowe, np. bardzo mroźne dni. Według rządu działania te mają umożliwić znacznie szybsze przyłączanie przedsiębiorstw i części inwestycji oczekujących obecnie na dostęp do sieci, bez konieczności oczekiwania na pełną rozbudowę infrastruktury elektroenergetycznej.

Patrycja Rapacka, redaktor Gramwzielone.pl

patrycja.rapacka@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.