Upały testują system energetyczny w Polsce. PSE komentują

Upały testują system energetyczny w Polsce. PSE komentują
Fot. Gemini

W niedzielę 28 czerwca br. odnotowano najwyższą temperaturę w historii pomiarów w Polsce. Upały są dotkliwe nie tylko dla ludzi czy środowiska, ale także dla sektora energetyki. Jak wyglądała struktura produkcji energii elektrycznej w ostatni weekend oraz czy polski system zdał egzamin? Sytuację w Krajowym Systemie Elektroenergetycznym (KSE), w odpowiedzi na pytania redakcji Gramwzielone.pl, opisuje Maciej Wapiński, rzecznik Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE).

Przed ostatnim weekendem Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) ostrzegał przed wysokimi temperaturami w Polsce. W niedzielę br. termometry miały pokazać do 38 st. C. Prognoza okazała się niedoszacowana. 28 czerwca 2026 r. termometry pokazały 40,5 st. C w Słubicach. Tym samym padł nowy rekord najwyższej temperatury w historii pomiarów. Czy upał zaskoczył również PSE?

System przez cały weekend pracował stabilnie. W ciągu dnia większość zapotrzebowania zaspokajały źródła odnawialne, wieczorami z większą mocą musiały pracować źródła konwencjonalne – wskazuje Wapiński.

REKLAMA

Profil produkcji przedstawia dokładnie poniższy wykres. Fotowoltaika posiadała znaczący udział w produkcji energii w ciągu dnia, w szczególności w szczytach. Przypomnijmy, że moc zainstalowana fotowoltaiki w Polsce przekroczyła poziom 27 GW. Rzecznik poinformował, że 27 i 28 czerwca generacja z OZE odpowiadała średnio za 33 proc. wytwarzanej energii. W szczycie przekraczała 70 proc.

Profil produkcji w upały, fot. Instrat
Fot. Instrat

Według danych z Energetycznego Kompasu, aplikacji udostępnionej przez polskiego operatora, o godz. 11:28 w sobotę źródła odnawialne odpowiadały za 63,2 proc. generacji, z czego za 61,1 proc. (13,654 GW) odpowiadała fotowoltaika. Na drugim miejscu z udziałem na poziomie 17,9 proc. (4,01 GW) znalazł się węgiel kamienny, a podium zamknął węgiel brunatny z 8 proc. udziałem (1,785 GW). Poza pierwszą trójką znalazły się gaz (6,7 proc., 1,489 GW), inne źródła nieodnawialne (2,3 proc., 503 MW), elektrownie wiatrowe (1,8 proc., 402 MW), biomasa (1,2 proc., 263 MW) i ropa naftowa (0,5 proc., 115 MW).

 

Miks energetyczny 27 czerwca 2026 roku o 11:25.
Miks energetyczny 27 czerwca br. o 11:25. Fot. Energetyczny Kompas

Cena prądu, w taryfie dynamicznej, w ciągu dnia wykazywała wyraźną tendencję spadkową, osiągając najniższy pułap między 13 a 14, który wyniósł 0,11 zł/MWh. Według Energetycznego Kompasu, godziny zalecanej konsumpcji wyznaczono od 9:01 do 17:59, pozostałe były klasyfikowane jako normalne użytkowanie, ani razu nie zalecano oszczędzania, ani nie wymagano ograniczenia.

Miks energetyczny 28 czerwca 2026 roku o 11:07.
Miks energetyczny 28 czerwca 2026 r. o 11:07. Fot. Energetyczny Kompas

W niedzielę, według danych z godz. 11:07, generacja z zielonych źródeł, wyniosła około 61 proc. Pierwsze miejsce utrzymała fotowoltaika z 57,9 proc. udziałem (12,038 GW). Na drugim miejscu znalazł się węgiel kamienny z udziałem na poziomie 21 proc. (4,372 GW), a za nim węgiel brunatny z 7,8 proc. (1,625 GW). W dalszej kolejności był gaz (7,1 proc., 1,479 GW), inne źródła nieodnawialne (2,5 proc., 514 MW), biomasa (1,3 proc., 265 MW), elektrownie wiatrowe (1,2 proc., 256 MW) i ropa (0,5 proc., 111 MW).

Aplikacja PSE zalecała korzystanie z energii od 8:01 do 17:59, a najniższa cena prądu pojawiła się między 13:01 a 14:59 i wyniosła -1,25 zł za MWh. Ceny ujemne utrzymały się od godziny 12:01 do 14:59.

Jak pokazuje Energetyczny Kompas, fotowoltaika jest w stanie zapewnić ponad połowę zapotrzebowania na energię, jednak ciągle potrzebuje stabilizatora systemowego. Obecnie tę funkcję pełnią konwencjonalne jednostki wytwórcze.

Eksport z rana, import wieczorem

Rzecznik PSE wyjaśnia, że eksport ma miejsce, gdy ceny w innych krajach są wyższe niż w Polsce, import zaś odwrotnie. Podkreśla, że działania wynikają z decyzji uczestnika rynku, a nie operatora, którym są PSE.

W ciągu dnia w sobotę i niedzielę Polska była eksporterem energii. Maksymalna wielkość wynosiła ok. 3 GW. Wieczorami miał miejsce import – mówi Maciej Wapiński.

W sobotę, według danych z godz. 11:25, eksport wyniósł 3,88 GW, a import 0,160 GW. Wolumen rozłożył się następująco (w nawiasach podano planowany eksport):

  • Szwecja 0,432 GW (0,42 GW);
  • Niemcy 1,302 GW (1,506 GW);
  • Czechy 1,437 GW (0,689 GW);
  • Słowacja 0,717 GW (0,876 GW).

Cały import pochodził z Litwy i był niższy niż zakładany (0,204 GW).

 

REKLAMA

Eksport i import energii w sobotę o godzinie 11:25.
Eksport i import energii 27 czerwca br. o godzinie 11:25. Fot. Energetyczny Kompas

W niedzielę, według danych z godz. 11:10, eksport wyniósł 2,083 GW, a import 0,494 GW. Dokładna struktura prezentowała się następująco:

  • Czechy 1,126 GW (0,474 GW);
  • Słowacja 0,855 GW (1,191 GW);
  • Litwa 0,102 GW (0,159 GW).

Całościowy import pochodził z Niemiec, przy planowanym eksporcie 0,304 GW.

Eksport i import energii w niedzielę o godzinie 11:10
Eksport i import energii 28 czerwca o godzinie 11:10. Fot. Energetyczny Kompas

Upalne lato. Energetyka miała system pod kontrolą

W piątek, 27 czerwca, PSE poinformowały, że krajowy system elektroenergetyczny jest stabilny. Mimo zwiększonego zapotrzebowania na moc i energię (spowodowanego m.in. przez wzrostu zapotrzebowania na klimatyzatory i inne urządzenia chłodzące), system nie wymagał podejmowania ponadstandardowych działań.

Społeczeństwo uspokajał również minister energii Miłosz Motyka na portalu społecznościowym X, podkreślając, że system pracuje stabilnie i bezpiecznie.

Czy nie były to słowa na wyrost? Maciej Wapiński podsumował pracę KSE następującymi słowami:

W czasie upałów rośnie zapotrzebowanie, natomiast obecna sytuacja bilansowa jest dobra – podkreślił.

Dodał, że przy wysokich temperaturach obciążalność termiczna linii ulega zmniejszeniu, a stacje elektroenergetyczne są bardziej narażone na usterki. Obecnie wszystko jednak działa sprawnie.

Walka z upałem

Przy tak wysokich temperaturach warto pamiętać o własnym komforcie. Ten może nam zapewnić klimatyzacja. Przed jej wyborem warto zadać sobie dwa kluczowe pytania. Urządzenia chłodzące nie tylko zwiększają obciążenie sieci, ale i generują dodatkowe koszty. Dobrze działają z fotowoltaiką, ale warto też rozważyć inwestycję w magazyn energii czy przejście na taryfę dynamiczną.

Marcin Karwowski, redaktor Gramwzielone.pl

marcin.karwowski@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.