Czy fotowoltaika w net-billingu nadal się opłaca? Zapytaliśmy ekspertów
„Fotowoltaika w systemie net-billingu się nie opłaca” – taki argument regularnie powraca w publicznej debacie. Cztery lata po wdrożeniu nowego systemu rozliczeń sprawdzamy, jak eksperci oceniają jego funkcjonowanie i jakie działania mogą poprawić opłacalność inwestycji w PV.
Net-billing to obowiązujący obecnie system rozliczeń dla prosumentów w Polsce. Wartość energii oddanej do sieci jest wyznaczana na podstawie cen rynku dnia następnego. Rozwiązanie weszło w życie 1 kwietnia 2022 r. na podstawie nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii z 29 października 2021 roku. Istotną zmianą jest to, że wartość energii jest rozliczana w złotówkach, a nie w kilowatogodzinach. W efekcie nadwyżki energii są często sprzedawane w okresach wysokiej produkcji i niskich cen, natomiast energia jest pobierana z sieci wtedy, gdy zapotrzebowanie rośnie, a ceny są wyższe. Powyższa sytuacja sprawiła, że w przestrzeni medialnej pojawiła się teza, iż fotowoltaika w net-billingu się nie opłaca.
System działa od czterech lat. Czy rzeczywiście fotowoltaika przestała się opłacać? Redakcja Gramwzielone.pl zapytała o to ekspertów.
Trzy kroki do opłacalności net-billingu
Maciej Małecki, dyrektor ds. rozwoju Defro Energy wyjaśnia w komentarzu dla Gramwzielone.pl, że kluczem do opłacalności fotowoltaiki w erze net-billingu jest skorzystanie z odpowiednio dobranego i skonfigurowanego systemu.
– Należy dobrać odpowiednią moc zarówno magazynu energii, jak i instalacji fotowoltaicznej do zużycia. Więcej nie zawsze znaczy lepiej. Pierwszym aspektem wysokiej opłacalności jest zgromadzenie jak najwięcej energii – wyjaśnia.
– Drugi to odpowiedni system zarządzania energią. Musi być w stanie zadecydować, czy w danym momencie opłacalne jest ładowanie, czy rozładowanie magazynu. Zwłaszcza gdy klient korzysta z taryfy dynamicznej, a liczba takich osób cały czas rośnie – dodaje.
Ekspert podkreślił również znaczenie trzeciego aspektu, czyli zwiększenia autokonsumpcji na wszelkie możliwe sposoby, co przełoży się na wyższą opłacalność. W podobny sposób można znaleźć oszczędności w kwestii ogrzewania domu i ciepłej wody użytkowej (poprzez montaż grzałek). Jak wyjaśnia Małecki, coraz więcej osób decyduje się wykorzystywać klimatyzację do ogrzewania domu przed sezonem zimowym lub pod jego koniec, zamiast głównego źródła ciepła. Analogicznie wykorzystują klimatyzację w czasie największych upałów do ochłodzenia mieszkania.
Fotowoltaika w net-billingu się nie opłaca? To uproszczenie
Grzegorz Gałczyński, solution manager z GoodWe, twierdzi w rozmowie z Gramwzielone.pl, że teza, jakoby fotowoltaika w net-billingu się nie opłacała, jest zbyt dużym uproszczeniem.
Bardziej skłania się do zdania, że w net-billingu nie opłaca się projektowanie instalacji tylko pod maksymalną produkcję i oddawanie nadwyżek do sieci. Podobnie jak Maciej Małecki podkreśla rolę autokonsumpcji. Największy efekt finansowy pojawia się, gdy instalacja fotowoltaiczna zasila pompę ciepła, ładowarkę EV, grzałkę CWU oraz inteligentny system zarządzania energią a nadwyżka jest magazynowana.
– Magazyn energii pozwala przesunąć nadwyżki produkcji z godzin południowych na wieczór i noc, kiedy dom realnie zużywa więcej energii. Dzięki temu prosument mniej energii kupuje z sieci, a więcej wykorzystuje z własnej instalacji. To właśnie autokonsumpcja, a nie sama sprzedaż energii, staje się podstawą opłacalności PV – wyjaśnia Grzegorz Gałczyński.
Jak dodaje przyszłość fotowoltaiki w net-billingu, to nie sama produkcja, a inteligentna autokonsumpcja.
Z podejściem systemowym do zmaksymalizowania korzyści w net-billingu zgadza się również Kamil Ciura, dyrektor ds. instalacji OZE w Passive Instal. Również podkreśla konieczność zmiany myślenia o przydomowej fotowoltaice z magazynem energii.
– Obecnie musimy dobierać wielkość instalacji pod dobowe zużycie budynku. Magazyn energii powinien mieć pojemność zbliżoną do tego zużycia, abyśmy byli w stanie zmagazynować większość produkcji z instalacji PV i wykorzystać tę energię wtedy, kiedy instalacja nie będzie już produkować energii. Dodatkowo dobrze dobrany magazyn powinien być w większości rozładowany do rana. Dzięki temu kolejnego dnia, gdy zacznie się produkcja, wykorzystamy jego pełną pojemność, zamiast zaczynać dzień z magazynem zapełnionym w połowie po całej nocy – zauważa ekspert.
Nieaktualna wiedza
Skąd więc popularne stwierdzenie, że fotowoltaika w net-billingu się nie opłaca?
– Błędne założenia często wynikają z nieaktualnych lub niepełnych informacji. Jeżeli ktoś ma samą fotowoltaikę, bez magazynu energii, to trudno oczekiwać, by osiągnął satysfakcjonującą oszczędność. Owszem, rachunki są zwykle niższe, ale nie aż tak jak klient oczekiwał, instalując panele. Innym błędem jest montowanie magazynów o zbyt małej pojemności lub nieskorelowanych z mocą instalacji – odpowiada Maciej Małecki.
Rozmówca Gramwzielone.pl zwraca też uwagę na błędne przekonanie, że „fotowoltaika się nie opłaca”. Problemem często jest komunikacja, nienależyte akcentowanie jak wiele zależy od samego klienta i zmiany jego przyzwyczajeń, m.in. przez maksymalizację użycia energii w ciągu dnia.
Eksperckim okiem
Letnie upały to idealny moment, by wykorzystać fotowoltaikę nie tylko do magazynowania energii, ale też do zasilania klimatyzacji. Jest to system, który może współdziałać z przedstawionymi rozwiązaniami, o czym na łamach Gramwzielone.pl mówili eksperci.
Przed wyborem klimatyzatora konieczna jest odpowiedź na dwa kluczowe pytania. W artykule „Idą upały. Jaki wybrać klimatyzator?” radzimy, jak dobrać urządzenie do naszych potrzeb, w zależności od zapotrzebowania i możliwości, np. ingerencji w elewację.
Marcin Karwowski, redaktor Gramwzielone.pl
marcin.karwowski@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
Zapytajcie prosumentow i dajcie znać
Na tak zadane pytanie, odpowiedzi brzmią, że trzeba autokonsumować, czyli uciekać od rozliczenia energii w netbilingu, więc nie opłaca się jako system rozliczeń, natomiast fotowoltaika jako taka jest opłacalna, tym bardziej, im więcej z niej pozyskujemy dla siebie.
Jestem od roku prosumentem w net-billingu, 9 kW, magazyn 7kWh, ogrzewanie klimatyzatorami, bojler elektryczny 200 l. Opłaca się. Wczesniej za prąd i gaz płaciłem rocznie 12 000 zł. Teraz, pomimo ekstremalnej zimy, wyszło 4500. Inwestycja w fotowoltaikę i klimatyzację netto 60 000. Stopa zwrotu 12,5%. Od 6 miesiecy taryfa G12 i wygląda, że w kolejnym roku zejdę z kosztami do 3000. Stopa zwrotu wzrosnie do 15%. Gdzie dostałbym wiecej?
„Dodatkowo dobrze dobrany magazyn powinien być w większości rozładowany do rana. Dzięki temu kolejnego dnia, gdy zacznie się produkcja”
No cudownie!, a co Zrobisz pacanie jak się nie zacznie. Pogoda potrafi brutalnie pokazać że takie myślenie ma krótkie nóżki. Do 5 kWp podłączyłem na początek baterię lifepo4 15 kWh i nie czekałem długo żeby się przekonać że to za mało. Moje wówczas zużycie to zaledwie 7 kWh dobowo. Dzisiaj kiedy pojemność zwiększyłem do 45 kWh mam spokojną głowę, nie potrzebuję żadnego systemu zarządzania energią za kolejny abonament i zastanawiania się dlaczego muszę płacić za pobór energii skoro na ścianie wiszą jakieś cuda-wianki do zarabiania milionów groszy.
A OZE-Sroze mówi, że się nie opłaca i ją zdejmuje.
A przypomnę, że tak jak sami Państwo pisaliście.
https://www.gramwzielone.pl/energia-sloneczna/106758/bufory-ciepla-najlepszym-magazynem-energii-dla-prosumenta
Eksperci utrzymują się ze sprzedaży rozwiązań, więc Ich opinia będzie oczywista. A ze strony prosumenta – tylko duża autokonsumpcja w okresie letnim (kwiecień – wrzesień) uzasadnia inwestycję w fotowoltaikę. Żadne magazynowanie, ani autokonsumpcja zimą (bo nie ma czego magazynować ani autokonsumować).
Fotowoltaika w net biling się nie opłaca, nawet przy magazynie energii. Ceny po których sprzedaje się energię są śmieszne i złodziejskie
Ja płacę co miesiąc kredyt z tytułu fotowoltaiki 1100złto nawet jak spłacę (jest na 5lat)to nawet za 10 lat nie wyjdę na zero
Oczywiście, że się opłaca.
Z magazynem i autokonsumcja to offgrid 😁wychodzi dużo taniej bo nie ma papierologi, i żaden siekiera motyka falownika nie wyłączy.
Zdzich- ale bzdury. Którego producenta paneli PV i magazynów reprezentujesz … 7 kWh starczy ci w przypadku ekstremalnej zimy na 2-3 godziny ogrzewania klimatyzacją ( defrosty, od -5-7 klima grzeje tak naprawdę zwykłą grzałką) a gdzie pozostałe 20-22 godziny dziennie? A gdzie okresy kiedy słońca nie ma bo sypie a panele zasypane. Odśnieżasz je? To po 2 sezonach je porysowane wymienisz Wiem bo mam klimę i przy okresie przejściowym jest ok ale podczas mroźnej zimy? 70-80 kWh potrafi łyknąć dziennie. Nawet jej wówczas nie włączam bo szkoda oszczędności z net-meteringu. Kiedy do gry wchodzą grzałki w klimie i zamiast COP 4.5 robi się COP 0.75 system się finansowo sypie. Twój mini magazynek na nic nie wystarczy. Zdążyłem założyć 9.65 kwp jeszcze w net meteringu i uważam to za najlepszy zakup ever ( już się zwrócił przy klimie, grzejnikach IR na suficie , grzaniu basenu i samochodzie elektrycznym w garażu). Ale gdyby miał drugi raz zakładać obecnie…. Nigdy bym się na to nie zdecydował. Za drogo. Wolę zainwestować w złoto albo samego siebie (kursy szkolenia). A po zakończeniu umowy z meteringu wyłączę je z sieci i przejdę na offgrid ręcznej roboty z akumulatorów kwasowo ołowiowych albo baterii do samochodów.
To po co zakladales, skoro sie nie oplaca? Nie uczyles sie matematyki w szkole? Ktos cie zmuszal? Teraz splacaj 20 lat. To bedzie cenna lekcja i nauczka na przyszlosc. Jesli nie masz o czyms pojecia, to sie najpierw doedukuj,a potem podejmuj decyzje,a nie lekaj belkotu marketingowego jakichs naganiaczy.
15kWh to MINIMALNY magazyn dla normalnego domu na noc ( rano zostaje 30% ) ..
Dom średnio bierze do 500W/h ( 300 to standard) a ta większe im bardziej Smart 500/600W/h…
Pamiętajcie o tym że sam falownik łyka 100W dla siebie ( czyli 1kWh na noc )… Dopiero podgląd kilkunastu instalacji pokazał mi że 15kW to totalne minimum ( 7 to chyba że w bloku by starczyło )..
Ogrzewam 25 letni dom pompa ciepła. Nie ma szans na przesunięcie auto konsumpcji z lata na zimę więc na pewno jest to system mniej opłacalny niż net-metering. Jak skończy mi się net-metering i będę musiał przejść na net-biling to moje rachunki na pewno wzrosną bo nie postawię magazynu który zachowa energię z lata na zimę.
@Zdzich, zimą to Pan nawet ciepłej wody nie zagrzeje z tych paneli, a gdzie ogrzewanie? Wystarczy na wykresy zerknąć, ma Pan max 10% mocy czyli niecały 1 kW z pv. Z tego Pan ogrzewanie zasila? Chyba że z nadwyżek letnich po 30 gr/kWh tyle Pan uzbierał 😂. Musiał by Pan wyprodukować i sprzedać z 6000 kWh, czyli będzie ok 2 tys. zł , mało. Wg Pana rachunków to potrzebne z 6 tys. zł czyli 18000 kWh do energetyki. Z mocy 9 kW to chyba ciężko 😉?
Podsumowując: trzeba kupić magazyn energii i nowy falownik, czyli wydać kolejne 25 tys. zł za chińczyka albo 50 tys. za niemca ( na zewnątrz bo środku chińczyk ) . Wtedy się „ opłaca”, na razie. A potem OSD się podepnie kabelkiem i będzie tym sterować: załącz/wylacz 😂.
Jakoś ten tytuł mi brzmi jakoś tak: „Czy naprawa skorodowanej karoserii nadal się opłaca? Spytaliśmy blacharzy i lakierników.”
.
„Należy dobrać odpowiednią moc zarówno magazynu energii, jak i instalacji fotowoltaicznej”
W zimie potrzebowałbym mając wszystko na prąd PV o mocy 20 kWp i aku też co najmniej 20 kWh
W lecie wystarczy mi instalacja 3 kWp i aku 5 kWh.
To którą mam wybrać? Czy są wypożyczalnie PV?
.
„zwiększenia autokonsumpcji na wszelkie możliwe sposoby”
Autokonsumpcja to oszukańczy koncept energetyki. W zimie mam autokonsumpcję ponad 90% i kupuję od Taurona prawie cały prąd, który w ciągu roku potrzebuję, a kiedy autokonsumpcja w lecie spada do 40% jestem w zasadzie samowystarczalny… Właśnie! Dla prosumentów samowystarczalność jest najważniejszym parametrem, tylko energetyce pachnie off-gridem dlatego to słowo tabu.
.
„odpowiedni system zarządzania energią”
Po co to 1,4 mln prosumentom na net-meteringu oraz net-billingowcom na RCEm? W czarnej D. rozliczeń na RCE z zerowymi stawkami w letnie południa jest tylko 200 tys. nieszczęśników.
.
„inteligentna autokonsumpcja”, „grzałka CWU”?
Czyli wydatek na baterie termostatyczne, zakup i agresywniejsze ustawienie uzdatniacza wody, częstsza wymiana anody w zasobniku CWU… 🙂
—
Czemu nie ma rad w rodzaju: kogeneracja, falowniki pracujące nawet podczas awarii sieci, ustawianie nowych instalacji wschód-zachód, naciskanie na OSD aby modernizowały sieć i pilnowały napięcia 230V, itd.
Napisze coś innego cena ustalana jest na podstawie cen „rynku” dnia następnego. No to rozumiem ze na podstawie giełdy energii. Pięknie, proszę jednak zwrócić uwagę na wielkość obrotów na giełdzie. To na ogół kilka góra kilkadziesiąt MWh. No dobrze gdy porównamy to z mocą w systemie około 30 GW. Czyli cene wyznacza promil zapotrzebowania.
„Dom średnio bierze do 500W/h ( 300 to standard)”
Policzyłem z ciekawości średnie zużycie bez PV z ostatniego roku, wyszło mi średniogodzinowe zużycie 270W
Okres kiedy panele nie pracują to zużycie 120-200W
Mam 2.5kWp i mikrofalownik który nie bierze praktycznie w ogóle prądu w nocy, a korzystanie z energochłonnych sprzętów przeniosłem na środek dnia kiedy jest produkcja wystarczająca (dzięki bilansowaniu godzinowemu) na pokrycie tych potrzeb.
Licząc z faktur i produkcji z mikrofalownika, rocznie taka instalacja daje oszczędność na poziomie ~1700 zł więc amortyzacja nastąpi w ciągu 7 lat. Tak więc czy się opłaca? Jak najbardziej, tylko trzeba z głową. U mnie np. magazyn który wymaga falownika który ciągnie non stop 100W totalnie by się nie opłacał, nie mówiąc już o kosztach zakupu.
Jesli ty placisz 12 kafli za instalacje 2.5 kwp, to nie bierz sie za inwestycje. Handlarze naciagna cie i puszcza z torbami
Mam wrażenie, że fotowoltaika opłaca się głównie wtedy, gdy zaczynamy dostosowywać do niej całe swoje życie. Przesuwanie zużycia prądu na konkretne godziny, grzanie wody grzałkami, zakup samochodu elektrycznego, a później jeszcze prowadzenie tabelek i wykresów, żeby sprawdzić, czy inwestycja już się zwróciła. Do tego dochodzą kolejne wydatki i ryzyko – dodatkowe inwestycje, możliwość błędów wykonawcy, wciskanie kolejnych „niezbędnych” rozwiązań jak wiatraki, czy zwykłe awarie. Na razie większe poczucie bezpieczeństwa daje mi zwykły kominek na drewno.
Opłaca się, ale każdemu co innego. Domek 83m² z pompą ciepła, latem średnio 6kwh/doba, zimą 20kwh/doba. Dom nowy w Wielkopolsce. Od maja mam 0,8KWp na południe, po wakacjach dokładam 0,9KWp na zachód. Obserwować i montować pod siebie, a nie walnąć instalacje za kupę € i dopasowywać do niej życie
Jak ty mnie teraz zaimponowałeś 😀
Ci to za pseudo experci? Prowadzący firmy sprzedające ten sprzęt? Żenada
Rok temu jeszcze Tauron mi placil po 40 30 zl comiesiąc w tym roku juz ani grosza a oddaje im po 700 kw znaczy sie za Tuska moga nas legalnie okradac. usmiechac sie Brygada
Czyli jest to tylko balonik spekulacyjny skoro nikt niczego tam nie kupuje mający na celu kreowanie cen w sposób odwrotnie proporcjonalny do produkcji.
Ja mam instalację 5kWh plus magazyn 15kWh. Napisałem własne algorytmy do zarządzania sprzedażą na bazie RCE i prognoz pogody. Średnio od kwietnia do dzisiaj sprzedaję nadwyżki po 80gr (praktycznie tylko w okienkach maksymalnych cen). Wychodzi że w net-billingu zdecydowanie lepiej się opłaca niż w rozliczeniu nawet 1:1 – jeśli się to robi mądrze.
@Jedrzej
Cena sprzed 2 lat, teraz by wyszło taniej. I firma która istnieje od lat, a nie biznes na słupa który zniknie jak się pierwsze problemy zaczną. No ale każdy robi jak uważa. Nie widzę problemu skoro widzę spore oszczędności.
@Maciej
Ale przecież nikt nie każe tak żyć. Możesz kupować bułki w markecie, a możesz w rzemieślniczej piekarni, a możesz piec sam. Jeden pojedzie 20 km żeby zatankować auto 20 groszy mniej na litrze, a drugi zatankuje przy autostradzie jak mu się kontrolka stanu paliwa zapali. Opał do pieca też możesz kupić latem, a możesz go kupić w grudniu.
Dla mnie to jest żadna różnica czy na zmywarce wcisnę guzik start TERAZ czy ustawię ją żeby wystartowała o 9:00 czy 10:00 kiedy rozkręca się produkcja własnego prądu. Nie mam problemu z tym, żeby pralkę i suszarkę puścić sobie w weekend. Mam dość ubrań żeby funkcjonować przez 2-3 tygodnie, więc odczekanie 3 dni jest żadnym problemem. Niektórzy po prostu mogą pewne rzeczy zaplanować.
Patologia się zaczyna jak ludzie dadzą sobie wcisnąć 15kWp, magazyn 20kWh, a mają zużycie dobowe na poziomie 10kWh. I żeby nie „oddawać za darmo tym złodziejom” zaczynają włączać grzałki, kupują samochód elektryczny itd itp i stresuje ich oddawanie prądu do sieci za free.
W Polsce rządowi bandyci zawsze uchwalają prawo pozwalające okradać obywateli!!! To co się opłacało 5 lat temu dziś się nie opłaca.Ludzievpobrali kredyty na PC i PV i mogli rozliczać się w systemie 12-stomiesięcznym ,wychodząc na zero z rachunkami za prąd(płacąc tylko opłaty stałe).Obecnie mamy już rozliczenie miesięczne( tauron) i ujemne ceny prądu( oddajemy go za darmo gdy produkcja jest zbyt duża przy słonecznej pogodzie i dużym wietrze) kupując go jednocześnie po godz. 19- tej.Bandyci zauważyli ,że ludzie za mało im płacą.Wszystko mamy im finasować.Teraz namawiają na zakup magazynów energii ,które zimą będziemy ładować prądem z gniazdka.Mają ludzi za idiotów? Jak macsię domek z kominkiem na działce to może to koże prądu wystarczy na 2 dni.
Ruchają wszystkich te chciwe skurwiele
Z magazynem energii – jak najbardziej.
Magazyn energii na ile wystarczy? Na jeden dzień? Jak mam go naładować w miesiącach kiedy zużycie jest najwięjsze, a nasłonecznienie najmniejsze?
Magazyn energii na ile wystarczy? Na jeden dzień? Jak mam go naładować w miesiącach kiedy zużycie jest największe, a nasłonecznienie najmniejsze?
Magazyn energii, który odbierze nadwyżkę i posłuży wieczorem i w nocy do zasilania pompy ciepła… Idea świetna. Szkoda tylko, że panele produkują najwięcej prądu latem, a pompie ciepła jest on potrzebny zimą… Ekspert chyba powinien wiedzieć takie rzeczy? Jak również to, że magazyn, nie zmagazynuje energii od lat, do zimy. By mieć pełny obraz sytuacji dobrze by było dopowiedzieć kilka rzeczy, ale wówczas obecny system rozliczeń mógłby wypaść bardzo niekorzystnie a nie o to przecież, chodzi, prawda?
Bzdury nigdy sie fotovoltaki z magazynem nie zwróci w przypadku typowych domowych rozwiązań, bo musiala by mieć trwałość 25 – 30 lat!
Zakladajac, ze nawet te 25 lat wytrzyma to i tak jak wiemy okres do 10 lat amortyzacji inwestycji ma sens!
Nie opłaca się ponieważ osoba która taka fotowoltaike zakłada chce jak najbardziej ograniczyć rachunek za prąd przez cały rok. I tu właśnie pomocny był poprzedni system. Gdzie może się trochę energii traciło. Ale można było z niej korzystać w zimie kiedy fotowoltaika po prostu nie działa. Jasne nożna oszczędzać włączyć auto konsumpcję na lato. Ale w zimie nadal ten prąd trzeba kupić. I co wtedy mamy nie lądować samochodu bo cały prąd pochodzi z sieci? Może przez pół roku rachunków nie będzie ale pozostałe pół roku rachunek będzie wysoki. W poprzednim systemu można było letnia produkcję wykorzystać zima i za cały rok zapłacić tylko opłaty abonamentowe i nic więcej. Dlatego nawet dobrze dobrana instalacja w obecnym systemie jest uważana za nieopłacalna.
Hehe. Czyli eksperci się zgadzają, że instalacja powinna być dobierana pod zużycie, ale mimo to programy dotacji wymagają np co najmniej 10kwh magazynu. Małe gospodarstwa mają się je….ć.
Net biling to sprzedaż, a nie auto konsumpcja. A sprzedaż się nie opłaca.
Kiedy jest największe zapotrzebowanie na energię, zwłaszcza gdy mamy pompę ciepła do ogrzewania? W okresie jesienno zimowym. A ile wówczas prądu wytwarza instalacja PV? W najlepszym przypadku kilka kWh dziennie. I jaki trzeba mieć magazyn energii aby nadwyżki z lata wykorzystać zimą.
Jawne zlodziejstwo
Jawne zlodziejstwo
@Zdzich Rachunki kompletnie nierealne. Jeżeli wydawałeś na energię rocznie 12 tys., to zakładam miks mniej więcej po połowie gazu i prądu. Za tę kwotę rok temu można było kupić: prąd 6 tys. kWh i gaz 1 500 m szesc. , czyli ok. 16 000 kWh. Zatem potrzeby energetyczne roczne to ok. 22 000 kWh. Z fotowoltaiki 9 kW uzyskasz w roku ok. 9 000 kWh. Zakładając całkowicie nierealnie że zmagazynujesz i wykorzystasz 100 procent, to i tak brakuje 13 000 kWh. Nie wiem, gdzie można kupić taką ilość energii za 4 500 zł.