Prosumencka fotowoltaika bardziej odporna na rosyjskie ataki. Ukraina pokazuje dlaczego
W ubiegłym roku ukraiński koncern energetyczny Dtek podłączył do sieci dwukrotnie więcej instalacji OZE niż rok wcześniej. To element szerszego trendu – Ukraińcy coraz częściej inwestują m.in. w przydomową fotowoltaikę, by uniezależnić się od scentralizowanej infrastruktury energetycznej, będącej celem rosyjskich ataków. Jak bardzo wzrosną moce odnawialnych źródeł energii w Ukrainie do 2030 r.?
Ukraińska spółka Dtek Grids podłączyła w ubiegłym roku ponad 5 tys. nowych instalacji w segmencie energetyki prosumenckiej, co oznacza dwukrotny wzrost w stosunku do wyników z 2024 r.
Jest to inwestycja nie tylko w dekarbonizację, ale również w bezpieczeństwo energetyczne mieszkańców Ukrainy. Rosja podczas swoich ataków bierze na cel głównie duże jednostki sektora energetycznego, zwykle konwencjonalne. Mniejsze źródła, w tym przydomowa fotowoltaika nie jest priorytetowym celem i pomaga przetrwać mieszkańcom do czasu odbudowy krytycznej infrastruktury energetycznej.
W 2025 r. do sieci Dtek Grids łącznie podłączono 5144 instalacji OZE w segmencie energetyki prosumenckiej i zawodowej. Najwięcej – 2804 – w obwodzie kijowskim. Na drugim miejscu znalazł się obwód odeski, z 887 nowymi instalacjami, a zaraz za nim obwód dniepropietrowski – z 872 mikroinstalacjami OZE.
Co istotne, w ubiegłym roku 442 klientów Dtek Grids spółki uzyskało status prosumenta. Popularność energetyki prosumenckiej przełożyła się również na przyłączenie łącznie 4691 domowych instalacji fotowoltaicznych.
Oprócz elektrowni gazowych Dtek podłączył także 21 farm fotowoltaicznych i 7 magazynów energii. Nowe instalacje służą pokryciu własnego zapotrzebowania przez firmy i stabilizacji gospodarki w okresach przerw w dostawach.
Dtek Grids należy do ukraińskiej grupy energetycznej Dtek. Pełni funkcję holdingu operacyjnego grupy, zarządzając operatorami systemów dystrybucyjnych. DTEK zatrudnia 55 tys. pracowników i jest własnością SCM Holdings. Jedynym udziałowcem jest Rinat Achmetow.

Ambitne plany do 2030 r.
Według raportu „Wzmacnianie Ukrainy poprzez zdecentralizowany system energetyczny” (ang. Empowering Ukraine through a Decentralised Energy System) Międzynarodowej Agencji Energetycznej z grudnia 2025 r., Ukraina będzie musiała zwiększyć moc zainstalowaną w energetyce fotowoltaicznej o około 4 GW rocznie do 2030 r. Łącznie zapewni to 24 GW mocy z rozproszonej fotowoltaiki. Jednocześnie Ukraina potrzebuje około 5,6 GW nowych magazynów energii do 2030 r..
Przed pełnoskalową inwazją Rosji w 2022 r. Ukraina dysponowała 9 GW zainstalowanej mocy w fotowoltaice, głównie pochodzącej z energetyki rozproszonej. W czasie inwazji agresor uszkodził, zniszczył lub okupuje około 1 GW fotowoltaiki, głównie farm fotowoltaicznych. Straty dotknęły również elektrowni wodnych (-1,5 GW) i wiatrowej (1,3 GW), co przełożyło się na spadek produkcji z OZE o blisko 4 TWh w latach 2021-2022.
Szacunki MAE podają, że w 2024 r. zainstalowano około 300 MW nowych elektrowni fotowoltaicznych. W źródłach jest jednak rozbieżność, inne podają nawet do 900 MW.
PV odporna na rakiety
Według raportu MAE rozproszona fotowoltaika stanowi rozwiązanie dla zagrożeń przed jakimi stoi ukraińska energetyka.
– […] biorąc pod uwagę ich niewielką moc, rozproszone instalacje fotowoltaiczne można wdrożyć szybciej (w ciągu kilku miesięcy) niż instalacje fotowoltaiczne na skalę przemysłową (w ciągu około roku) lub elektrownie wiatrowe (w ciągu dwóch do trzech lat) – czytamy w raporcie.

Doświadczenia wojenne sprawiły, że Ukraina postawiła na energetykę rozproszoną. Taka infrastruktura jest bardziej odporna na ataki, ogranicza ryzyko rozległych przerw w dostawach energii i pozwala szybciej przywracać sprawność systemu po uszkodzeniach.
Kijów zachęca również mieszkańców do zostania prosumentami. Przykładem wsparcia jest program Zielona Taryfa, który zapewnia stałą kwotę za energię netto, która zostanie dostarczona do sieci. Są to taryfy gwarantowane (ang. feed-in tariffs), które zapewniają stałą cenę zakupu prądu. Ukraiński program ma działać do grudnia 2029 r.
Prosumenci mogą również od 2023 r. sprzedawać energię na rynku. Wielu z nich zdecydowało się na tę opcję i odejście od Zielonej Taryfy, z uwagi na zadłużenie i opóźnienia w płatnościach operatora systemu przesyłowego (OSP) Ukrenergo.
W marcu bieżącego roku ukraiński parlament przyjął ustawę wprowadzającą pakiet zmian dla lokalnego rynku energii. Nowe przepisy dotyczyły aukcji dla OZE, rozwoju magazynów energii i nowych projektów w regionach o ograniczonej infrastrukturze sieciowej.
MAE zauważa, że rosyjskie ataki bezpośrednio zwiększają popyt na przydomową fotowoltaikę. Mieszkańcy chcą uniezależnić się od systemu elektroenergetycznego będącego na celowniku wojennych działań Rosji.
Marcin Karwowski, redaktor Gramwzielone.pl
marcin.karwowski@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.