Klimatyzacja a zdrowie: kiedy chłodzi, a kiedy szkodzi?

Klimatyzacja a zdrowie: kiedy chłodzi, a kiedy szkodzi?
Fot. Gemini

Suche oczy, podrażnione gardło i kaszel – czy to może być skutek klimatyzacji? Owszem, aczkolwiek przyczyna nie leży w samym urządzeniu.

W trwającym lecie padł już rekord najwyższej zmierzonej temperatury w historii Polski. 28 czerwca odnotowano 40,5 st. C w Słubicach. To jednak nie była jednorazowa fala upałów. Nie szukając daleko, wczoraj (30 lipca 2026 r.), temperatura maksymalna wyniosła od 33 do 36 st. C. Dzisiaj prognozy mówią nawet o 35 st. C.

Upały skłaniają do korzystania z klimatyzacji, czy to w biurze, czy w domu. Schłodzone pomieszczenia to nie tylko komfort pracowników lub domowników, ale realna korzyść. Amerykańskie Center for Disease Control and Prevention podało, że w krajach, w których klimatyzacja jest powszechna, śmiertelność podczas upałów spada nawet o 80 proc. Wysokie temperatury szczególnie zagrażają osobom starszym, dzieciom i osobom z chorobami układu krążeniowego.

REKLAMA
REKLAMA

Klimatyzacja ma jednak swoich przeciwników, a niejedna przestrzeń biurowa stała się miejscem gorącej dyskusji o wyłączenie klimatyzacji. Czy takie podejście ma swoje uzasadnienie? Tak, ale zwykle winne nie jest urządzenie, a jego użytkowanie.

 

Prognoza pogody na 31 lipca 2026 r. Fot. IMGW/dr. Alan Mandal

Szok termiczny

Gdy na zewnątrz temperatury przekraczają 30 st. C, a w biurze temperatura bliższa jest 20 st. C, organizm przeżywa szok termiczny. Większość źródeł jest zgodna, podając, że temperatura w klimatyzowanym pomieszczeniu nie powinna być niższa niż o 6–7 st. C w stosunku do otoczenia, a Światowa Organizacja Zdrowia zaleca, by utrzymywać ją w zakresie 20–24 st. C.

Zbyt duża różnica temperatur nie pozostaje bez konsekwencji: zaburza regulację cieplną organizmu i wywołuje stres termiczny (stan, gdy organizm pochłania lub wytwarza więcej ciepła, niż może oddać do otoczenia), co z czasem osłabia odporność. To właśnie osłabiona odporność w połączeniu z suchym powietrzem tłumaczy, dlaczego użytkownicy klimatyzacji tak często skarżą się na podrażnienia oczu, bóle głowy, zmęczenie i trudności w oddychaniu. Jak wyjaśniają eksperci sieci aptek DOZ, to zespół chorego budynku (ang. sick building syndrome) – zjawisko występujące częściej w budynkach klimatyzowanych niż naturalnie wentylowanych.

Osłabiona bariera śluzówkowa sprzyja też rozprzestrzenianiu się wirusów. Nawiew klimatyzacji ułatwia im krążenie w pomieszczeniu, a strumień zimnego, suchego powietrza dodatkowo podrażnia błony śluzowe i nasila objawy alergii.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Negatywne skutki są szczególnie odczuwane w zbyt suchym otoczeniu. Stąd warto zrównoważyć suche powietrze z klimatyzacji urządzeniem nawilżającym. Jeżeli klimatyzacja zapewnia taką możliwość, to warto regulować wilgotność, ale zbyt wysoka również jest niekorzystna. Utrzymanie wilgotności powyżej 60 proc. sprzyja rozwojowi grzybów.

Nieczyszczona klimatyzacja, czym grozi?

Rozwój grzybów to jeden z największych zagrożeń wynikających z klimatyzacji. Jednak problemem nie jest samo urządzenie, a nie czyszczenie go i brak konserwacji (m.in. niewymienianie filtrów).

Uporczywy kaszel, trudności z oddychaniem i bóle głowy to tylko część objawów narażenia na klimatyzację, w której rozwijają się grzyby. Niektórzy mogą zgłaszać objawy przypominające grypę, podrażnienia oczu i gardła. Część grzybów, a raczej ich zarodników, jest silnymi alergenami, a inne potęgują objawy astmy. Eksperci DOZ wyjaśniają, że gatunki z rodzaju Aspergillus są szczególnie groźne dla osób z obniżoną odpornością, gdyż prowadzą do infekcji dróg oddechowych.

Co ile czyścić klimatyzację? Zdania są podzielone, część źródeł podaje tygodnie, inne nawet 2-3 miesiące. Kluczowe zmienne to rodzaj instalacji i jej eksploatacja. Najlepiej zapoznać się z dokumentacją techniczną urządzenia lub skontaktować z jego dostawcą. Regularnie czyszczona klimatyzacja odpłaci się nie tylko zdrowszą atmosferą, ale i mniejszymi rachunkami za energię.

Stare urządzenie, nowe czasy

Klimatyzacja nie jest nowym wynalazkiem. Powstała ponad 120 lat temu, a jej ojcem jest Willis Carrier. Pierwsza klimatyzacja została zamontowana w drukarni w Brooklinie, 17 lipca 1902 r. Przez ponad wiek chłodziła nie tylko domy i biura, ale przyczyniła się też do rozwoju centrów danych, lotów transatlantyckich czy wojska (m.in. badań nad prototypami samolotów).

Obecnie klimatyzacja, dla wielu, jest standardem. Naturalną tendencją jest dążenie do obniżenia rachunków, dlatego redakcja Gramwzielone.pl zapytała ekspertów, jak obniżyć koszty użytkowania. Klimatyzacja dobrze współpracuje z przydomową fotowoltaiką (która wytwarza najwięcej energii, gdy najbardziej potrzeba schłodzić mieszkanie) i magazynem energii, który może zgromadzić energię i zasilić klimatyzację wieczorami oraz w nocy.

Marcin Karwowski

marcin.karwowski@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.