Głośny spór na rynku energii zakończony. Firma fotowoltaiczna przegrała z PGE
Sąd Apelacyjny prawomocnie oddalił apelację spółki PGF Polska Grupa Fotowoltaiczna od wyroku sądu okręgowego, nakazującego jej zaprzestanie posługiwania się nazwą „PGF Polska Grupa Fotowoltaiczna S.A.” oraz skrótem „PGF SA”.
Wyrok zapadł 23 lipca 2026 r., a dzień później, 24 lipca, spółka PGF poinformowała o nim w raporcie bieżącym. Sprawę przeciwko PGF wytoczyła PGE Polska Grupa Energetyczna, największy producent energii elektrycznej w Polsce, zarzucając jej czyny nieuczciwej konkurencji związane z podobieństwem nazw obu podmiotów.
Zakaz obejmuje nazwę, stronę internetową i materiały reklamowe
Zgodnie z prawomocnym wyrokiem PGF ma zaprzestać posługiwania się swoją dotychczasową nazwą oraz jej skrótem zarówno w prowadzonej działalności, jak i w materiałach informujących o niej – na wszelkich stronach internetowych spółki, materiałach reklamowych, a także w internecie, radiu i prasie na terytorium Polski. Sąd Apelacyjny nałożył na PGF również dodatkowe obowiązki, w tym publikację oświadczeń o określonej treści w określonym miejscu oraz zapłatę zasądzonej kwoty na cel społeczny związany ze wspieraniem kultury polskiej i ochroną dziedzictwa narodowego, a także zasądził na rzecz powoda koszty postępowania. Sąd uwzględnił powództwo PGE w całości.
PGF nie wyklucza skargi kasacyjnej
Spółka podkreśla w komunikacie, że wyrok jest prawomocny, ale nie wyklucza złożenia skargi kasacyjnej ani wniosku o wstrzymanie jego wykonania – decyzje w tej sprawie mają zapaść po pełnej analizie prawnej orzeczenia wspólnie z pełnomocnikiem procesowym spółki. PGF zaznacza jednocześnie, że wyrok nie wpływa na możliwość prowadzenia przez nią działalności gospodarczej i nie nakazuje jej zaprzestania dotychczasowej działalności – dotyczy wyłącznie nazwy, pod jaką spółka może występować na rynku.
Spór o nazwę między państwową Polską Grupą Energetyczną a znacznie mniejszą spółką z branży fotowoltaicznej pokazuje, że w miarę jak rynek OZE w Polsce się rozrasta, a na rynku pojawia się coraz więcej podmiotów z podobnie brzmiącymi nazwami nawiązującymi do słów „energia”, „grupa” czy skrótów zaczynających się na literę P, konflikty dotyczące marki i ryzyka wprowadzenia klientów lub inwestorów w błąd stają się częstsze. Dla dużych, rozpoznawalnych marek z sektora energetycznego – takich jak PGE – ochrona nazwy i skrótu firmy to nie tylko kwestia wizerunkowa, ale też praktyczne narzędzie ograniczania ryzyka pomyłek na rynku kapitałowym, gdzie inwestorzy często kierują się właśnie skrótami nazw spółek.
Dla samej PGF wyrok oznacza konieczność rebrandingu – zmiany nazwy, materiałów marketingowych i obecności internetowej – co w praktyce generuje koszty i ryzyko utraty części rozpoznawalności zbudowanej pod dotychczasową marką, niezależnie od ostatecznego wyniku ewentualnego postępowania kasacyjnego. To przypomnienie dla mniejszych spółek wchodzących na rynek energetyczny, że wybór nazwy zbliżonej do ugruntowanych marek dużych graczy niesie ze sobą realne ryzyko prawne, które może się zmaterializować już po latach prowadzenia działalności pod daną nazwą.
Patrycja Rapacka
patrycja.rapacka@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
Mały z dużym nie wygra.