Rząd chce wynagradzać mieszkańców za sąsiedztwo wiatraków. Na jakie środki można liczyć?

Rząd chce wynagradzać mieszkańców za sąsiedztwo wiatraków. Na jakie środki można liczyć?
Fot. Shutterstock

Ministerstwo Klimatu i Środowiska przygotowało projekt ustawy wprowadzający nowy mechanizm gratyfikacji dla mieszkańców żyjących w sąsiedztwie lądowych elektrowni wiatrowych. W miejsce dotychczasowego, uznanego za zbyt skomplikowany, obowiązku udostępniania mocy w formule prosumenta wirtualnego ma powstać fundusz partycypacyjny zasilany przez inwestora – bez żadnego wkładu finansowego po stronie mieszkańców. 

Projekt (nr UD442) rząd planuje przyjąć w III kwartale 2026 r. Jak wynika z wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów, projekt zmienia obecne rozwiązania ustawy z 20 maja 2016 r. o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych. Przepisy tej ustawy przewidywały, że deweloper elektrowni musi udostępnić część jej mocy mieszkańcom gminy w formule prosumenta wirtualnego. Jest to rozwiązanie, które w praktyce jeszcze przed wejściem w życie zostało ocenione jako zbyt skomplikowane, ponieważ nakładało dodatkowe obowiązki i nową ścieżkę formalną na już istniejące regulacje prosumenckie.

Bariera finansowa? Ponad 7 tys. zł za 1 kW

Głównym problemem dotychczasowego mechanizmu wirtualnego prosumenta była bariera finansowa. Skorzystanie z formuły prosumenta wirtualnego wymagało od mieszkańca wniesienia istotnego wkładu początkowego, szacowanego na ponad 7 tys. zł za 1 kW mocy. Jak wskazuje resort, mimo że sama idea wspierała rozwój prosumeryzmu, wysoki próg wejścia znacząco ograniczał popularność rozwiązania i skłonił projektodawcę do zmiany podejścia.

REKLAMA
REKLAMA

Nowy mechanizm: fundusz partycypacyjny bez wkładu mieszkańców

Projekt wprowadza obowiązek utworzenia przez inwestora funduszu partycypacyjnego, z którego finansowane będą świadczenia dla właścicieli budynków i lokali mieszkalnych położonych w promieniu do 1000 m od elektrowni wiatrowej. W przeciwieństwie do poprzedniego rozwiązania, nowy mechanizm nie będzie wiązał się z żadnymi nakładami finansowymi po stronie mieszkańców.

Fundusz ma funkcjonować przez cały okres eksploatacji instalacji – w praktyce oznacza to około 25 lat, aż do uzyskania prawomocnej decyzji o pozwoleniu na rozbiórkę elektrowni. Wytwórca będzie zasilał fundusz corocznie kwotą 20 tys. zł za każdy 1 MW mocy zainstalowanej, przy czym stawka ta będzie co roku waloryzowana o wskaźnik inflacji. Szczegóły mechanizmu będą znane po pojawieniu się projektu przepisów na stronach Rządowego Centrum Legislacji.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Niewykorzystane środki trafią do gminy

Projekt przewiduje też mechanizm zabezpieczający pełne wykorzystanie środków z funduszu. Jeżeli w danym roku po wypłatach dla mieszkańców pozostaną niewykorzystane pieniądze, zostaną one przekazane gminie, na terenie której znajduje się elektrownia wiatrowa. Resort wskazuje, że rozwiązanie to ma zapewnić, by korzyści z inwestycji były odczuwalne nie tylko bezpośrednio przez najbliższych sąsiadów, ale też w skali całego samorządu lokalnego.

Za opracowanie projektu odpowiada Ministerstwo Klimatu i Środowiska, a osobą odpowiedzialną jest sekretarz stanu Urszula Zielińska. Zgodnie z wykazem prac legislacyjnych rząd planuje przyjąć projekt w III kwartale 2026 r.

Patrycja Rapacka

patrycja.rapacka@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.