Dawna kopalnia węgla może stać się potężną baterią przepływową

Dawna kopalnia węgla może stać się potężną baterią przepływową
Fot. Idemitsu

W australijskim Muswellbrook teren po kopalni węgla ma zostać wykorzystany pod wielkoskalową baterię przepływową wanadową, która zamiast krótkiego backupu ma zapewnić wielogodzinne magazynowanie energii dla sieci.

Teren dawnej kopalni węgla Muswellbrook w Nowej Południowej Walii może stać się miejscem jednej z największych baterii przepływowych wanadowych w Australii. Idemitsu Australia planuje tam magazyn energii 108 MW / 864 MWh, który ma pracować przez co najmniej 8 godzin i wspierać sieć w okresach wysokiego zapotrzebowania.

Projekt Hunter Vanadium Flow Battery ma powstać w ramach Muswellbrook Clean Industries Precinct, ok. 2,5 km na wschód od Muswellbrook, na terenie dawnej kopalni Muswellbrook Coal Mine. Według karty projektu Idemitsu, jest to wielkoskalowy magazyn energii, który ma przechowywać nadwyżki energii i oddawać je do domów oraz firm w godzinach szczytu. Projekt jest obecnie na wczesnym etapie rozwoju.

REKLAMA
REKLAMA

Nie lit, tylko wanad

Najciekawszy jest wybór technologii. Idemitsu stawia nie na baterię litowo-jonową, ale na vanadium redox flow battery, czyli baterię przepływową wanadową. W takim systemie energia jest magazynowana w ciekłym elektrolicie znajdującym się w zewnętrznych zbiornikach, a reakcja zachodzi w układzie ogniw, przez który elektrolit przepływa podczas ładowania i rozładowania. To ważna różnica wobec klasycznych magazynów bateryjnych. W bateriach przepływowych czas magazynowania można wydłużać przede wszystkim przez zwiększenie ilości elektrolitu, a nie przez dokładanie kolejnych modułów litowo-jonowych. Dlatego technologia ta jest często rozpatrywana w kontekście long-duration energy storage, czyli wielogodzinnego magazynowania energii.

Idemitsu podkreśla, że technologia wykorzystuje niepalny elektrolit na bazie wody, jest długowieczna i ma nadawać się do ponownego użycia lub recyklingu w 99 proc. po ponad 30 latach życia projektu. Firma wskazuje też na deklarowaną niską degradację w długim okresie pracy oraz bezpieczeństwo pożarowe jako przewagi wobec klasycznych magazynów litowo-jonowych.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Jedna z największych takich baterii w Australii

Według Idemitsu projekt ma być największą baterią tego typu w Australii. Planowane parametry są duże: 108 MW mocy i 864 MWh pojemności. Dodatkowo, zgodnie z informacjami podawanymi przez PV Magazine, projekt ma przewidywać do 200 MW dwukierunkowej mocy inwerterowej, co pozwoliłoby baterii ładować się lub rozładowywać z wyższą mocą w krótszych okresach, jeśli uzasadniałyby to warunki rynkowe. W praktyce oznacza to magazyn projektowany nie tylko do krótkiego bilansowania sieci, ale przede wszystkim do oddawania energii przez wiele godzin. W przypadku projektu Hunter planowany czas pracy wynosi co najmniej 8 godzin, co dobrze pokazuje różnicę między baterią przepływową a wieloma typowymi magazynami bateryjnymi nastawionymi na krótsze cykle pracy.

Od kopalni do magazynu energii

Symbolika miejsca jest tu równie ważna jak sama technologia. Idemitsu przez 40 lat prowadziło działalność w kopalni Muswellbrook, a teraz deklaruje, że chce wspierać pozytywną transformację regionu Hunter. Karta projektu wskazuje m.in. na do 100 miejsc pracy w czasie budowy, 5 stałych ról operacyjnych, lokalne możliwości szkoleniowe i biznesowe oraz pilotażowy fundusz społeczny o wartości 40 tys. dolarów australijskich.

Hunter Vanadium Flow Battery można interpretować jako coś więcej niż kolejny magazyn energii. To przykład próby wykorzystania terenu po kopalni do budowy infrastruktury potrzebnej w systemie opartym na OZE: wielogodzinnego magazynowania, stabilizacji sieci i lokalnego zaplecza przemysłowego. Sukces projektu będzie oczywiście zależał od dalszych zgód, finansowania i realizacji technicznej.

Radosław Błoński

redakcja@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.