Rumunia ma już 359 tys. prosumentów. Rekordowy wzrost magazynów energii
Liczba prosumentów energii odnawialnej w Rumunii przekroczyła w czerwcu 2026 r. poziom 359 tys., a łączna moc zainstalowana urządzeń sięgnęła ponad 4 GW. Najbardziej dynamicznie rośnie jednak nie sama liczba prosumentów, lecz liczba instalacji wyposażonych w magazyny energii. W ciągu ostatniego roku wzrosła ona ponad dziewięciokrotnie.
Według danych zebranych przez rumuńskiego regulatora energetyki ANRE od operatorów sieci dystrybucyjnych, na koniec czerwca 2026 r. do rumuńskich sieci elektroenergetycznych przyłączonych było dokładnie 359 378 instalacji prosumenckich. Ich instalacje osiągnęły łączną moc 4019,17 MW.
Największym operatorem pod względem liczby przyłączonych prosumentów jest Retele Electrice Romania, obsługujący niemal 96,7 tys. instalacji prosumenckich o mocy 1217 MW. Kolejne miejsca zajmują Distributie Energie Oltenia (61,4 tys. prosumentów, 668 MW), DEER Transilvania Nord (55,2 tys., 590 MW), Delgaz Grid (50,4 tys., 527 MW), DEER Transilvania Sud (49,1 tys., 500 MW) oraz DEER Muntenia Nord (46,4 tys., 499 MW).
Najmniejsi operatorzy – jak Allianso Park Management, OMV Petrom, Ploiești Industrial Parc czy Tetarom – obsługują łącznie niespełna 90 prosumentów, co wskazuje na ich niszowy, przemysłowy charakter.
Osoby fizyczne dominują liczebnie, firmy – mocą
Wśród wszystkich prosumentów 324 535 to osoby fizyczne, czyli ponad 90 proc. ogólnej liczby prosumentów w Rumunii, a pozostałe 34 843 to firmy i podmioty prawne. Struktura mocy zainstalowanej wygląda już jednak inaczej. Gospodarstwa domowe odpowiadają za 2067,47 MW mocy, a firmy – za 1951,69 MW, czyli niemal tyle samo, mimo że stanowią zaledwie około 10 proc. liczby wszystkich prosumentów.
Oznacza to, że przeciętna instalacja należąca do osoby fizycznej ma moc rzędu 6,4 kW, podczas gdy przeciętna instalacja firmowa – około 56 kW, czyli niemal dziewięciokrotnie więcej. To typowy obraz rynku prosumenckiego w fazie dojrzewania. Małe instalacje przydomowe rosną liczebnie najszybciej, ale to duże instalacje komercyjne i przemysłowe generują coraz większą część mocy zainstalowanej.
Dziewięciokrotny wzrost w segmencie prosumenckich magazynów energii
Najbardziej wyrazistym elementem rumuńskiego rynku energii jest tempo przyrostu instalacji magazynowania energii u prosumentów. Na koniec czerwca 2026 r. bateryjne magazyny energii posiadało już 127 084 prosumentów, czyli 123 231 osób fizycznych i 3853 podmiotów prawnych. Oznacza to, że blisko co trzeci rumuński prosument (35 proc.) ma dziś zainstalowany magazyn energii.
Dla porównania, w czerwcu 2025 r. liczba instalacji prosumenckich z magazynami wynosiła zaledwie 13 703, co oznacza wzrost o ponad 800 proc. w ciągu jednego roku. Nawet w skali półrocza tempo wzrostu pozostaje bardzo wysokie – z 65 175 na koniec grudnia 2025 r. do 127 084 na koniec czerwca 2026 roku, czyli niemal dwukrotnie.
Skalę i kierunek rozwoju rumuńskiego rynku magazynów energii dodatkowo potwierdza analiza opublikowana 20 sierpnia 2026 r. przez portal branżowy Energynomics. Według przywołanych w niej danych łączna moc baterii zainstalowanych u rumuńskich prosumentów przekroczyła już 800 MW – wartość porównywalną, jak zaznaczono w artykule, z chwilowym zapotrzebowaniem na moc w Bukareszcie w niektórych okresach.
Jednocześnie wciąż około 200 tys. rumuńskich prosumentów nie ma własnego magazynu energii. Ich wyposażenie w baterie o pojemności 15 kWh każda dodałoby do systemu około 3 GWh rozproszonej pojemności magazynowej, a przy spodziewanym przekroczeniu do końca roku progu 400 tys. prosumentów wolumen ten mógłby przekroczyć 4 GWh.
– Ta ewolucja pokazuje, że rynek zaczyna przechodzić od modelu opartego wyłącznie na produkcji fotowoltaicznej do modelu, w którym produkcja jest uzupełniana magazynowaniem i inteligentnym zarządzaniem energią – ocenił w rozmowie z Energynomics Dan Tudose, założyciel firmy E-Acumulatori, wskazując jednocześnie na propozycję uruchomienia wieloletniego programu wsparcia dla magazynów energii o roboczej nazwie „Bateria dla każdego” (rum. O baterie pentru fiecare). Projekt będzie finansowany potencjalnie z rumuńskiego Funduszu Modernizacyjnego oraz Funduszu Środowiska.
Ilfov i Timiș liderami regionalnymi
Raport ANRE zawiera też szczegółowy podział na 41 rumuńskich okręgów (rum. județe) oraz Bukareszt. Największą liczbę prosumentów odnotowano w okręgu Ilfov, otaczającym Bukareszt – 20 812 instalacji prosumenckich o łącznej mocy 290,74 MW, co czyni go też liderem pod względem mocy zainstalowanej.
Na kolejnych miejscach pod względem liczby prosumentów znalazły się okręgi Timiș (17 166 prosumentów, 196,46 MW), Bihor (15 983, 164,33 MW), Dolj (13 719, 155,85 MW) oraz Arges i Arad (odpowiednio 12 526 i 12 424 prosumentów).
Najmniej prosumentów zarejestrowano w mniejszych, mniej zurbanizowanych okręgach, takich jak Caras-Severin (3534) czy Covasna (4105).
Rynek prosumencki przyspiesza
Dane miesięczne publikowane przez ANRE za okres od stycznia 2022 do czerwca 2026 r. pokazują konsekwentne przyspieszenie rynku z roku na rok. O ile w czerwcu 2022 r. do sieci przyłączonych było zaledwie 18 792 prosumentów, o tyle w czerwcu 2023 r. liczba ta wzrosła do 77 638, w czerwcu 2024 r. do 146 535, w czerwcu 2025 r. do 237 252, a w czerwcu 2026 r. – do poziomu 359 378. Oznacza to, że w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy (czerwiec 2025 – czerwiec 2026) liczba prosumentów w Rumunii wzrosła o ponad 51 proc., a łączna moc zainstalowana – z 2821 MW do 4019 MW, czyli o ponad 42 proc.
Spór o przepisy wykonawcze do ustawy o prosumentach
Dynamiczny rozwój rynku napotyka jednak coraz ostrzejszy opór regulacyjny. Jak wynika z informacji Stowarzyszenia Prosumentów i Wspólnot Energetycznych Rumunii (APCE), opublikowane cztery dni wcześniej przez ANRE przepisy wykonawcze do liczącej pół strony A4 ustawy o prosumentach (L160/2026) rozrosły się do 61 stron, które – zdaniem stowarzyszenia – w praktyce ograniczają prawa przyznane prosumentom przez parlament, w tym prawo do comiesięcznych rozliczeń za dostarczoną energię oraz prawo wyboru mechanizmu kompensacji nadwyżek.
– Te przepisy nie wyglądają na napisane przez bezstronny organ regulacyjny. Moim zdaniem świadczą o złej wierze regulatora, który przestał być arbitrem na rynku energii, a stał się aktywnym graczem po stronie dostawców – ocenił Dan Pirsan, prezes APCE, zapowiadając, że jeśli przepisy nie zostaną istotnie zmienione po konsultacjach publicznych, stowarzyszenie będzie domagać się ich zawieszenia na drodze sądowej.
Według APCE sprawa dotyczy około 370 tys. rumuńskich prosumentów, którzy zainwestowali łącznie ponad 2,7 mld euro we własne instalacje. Warto zaznaczyć, że powyższe stanowisko pochodzi wyłącznie od organizacji reprezentującej prosumentów – ANRE nie przedstawił dotychczas publicznie odpowiedzi na te zarzuty.
Jak to wygląda na tle Polski
Skala rumuńskiego rynku prosumenckiego pozostaje wielokrotnie mniejsza niż polskiego. Jak informowaliśmy, na koniec 2025 r. w Polsce działało już 1 636 673 mikroinstalacji OZE o łącznej mocy niemal 13,9 GW, co oznacza, że pod względem liczby prosumentów polski rynek jest niemal pięciokrotnie większy od rumuńskiego, a pod względem mocy zainstalowanej – ponad trzykrotnie większy.
Dynamika przyrostu nowych mikroinstalacji w Polsce w ostatnim roku była już jednak wyraźnie słabsza niż w Rumunii – w 2025 r. przybyło w Polsce 92 tys. nowych mikroinstalacji, najmniej od kilku lat, po wcześniejszym boomie napędzanym kolejnymi edycjami programu Mój Prąd.
Zupełnie inaczej wygląda za to porównanie segmentu magazynów energii. Jak pisaliśmy w kwietniu, na koniec 2025 r. do polskiej sieci przyłączonych było 114 418 magazynów energii, z czego 110 985 należało do prosumentów korzystających z mikroinstalacji o mocy do 50 kW. Oznacza to, że magazyn energii ma dziś zaledwie ok. 7 proc. polskich prosumentów – kilkukrotnie mniej niż 35-procentowy odsetek odnotowany w Rumunii.
Tempo przyrostu nowych magazynów w Polsce jest wprawdzie również wysokie. W całym 2025 r. ich liczba zwiększyła się o ponad 67 tys., czyli mniej więcej się podwoiła – ale wciąż nie dorównuje skokowi obserwowanemu w Rumunii w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy. Polski rynek ma jednak szansę przyspieszyć jeszcze bardziej. NFOŚiGW uruchomił w 2026 r. dedykowany program dotacji na przydomowe magazyny energii, a jego druga część, z budżetem rzędu miliarda złotych, ma ruszyć jesienią.
Patrycja Rapacka
patrycja.rapacka@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.