Agropellet spełnia definicję biomasy, ale nie otwiera jeszcze drogi do dotacji. Pytamy MKiŚ
Ministerstwo Klimatu i Środowiska potwierdziło naszej redakcji, że agropellet – paliwo produkowane z pozostałości rolniczych, takich jak słoma, łuski czy pestki – już dziś spełnia ustawową definicję biomasy i kwalifikuje się jako odnawialne źródło energii. To jednak nie oznacza, że gospodarstwa domowe mogą liczyć na rychłe dofinansowanie kotłów do jego spalania w ramach programu Czyste Powietrze. Resort jasno wskazuje, że wsparcie finansowe będzie możliwe dopiero po ustaleniu norm jakości dla tego paliwa i potwierdzeniu dostępności odpowiednich urządzeń grzewczych.
Zgodnie z odpowiedzią ministerstwa dla redakcji Gramwzielone.pl, biomasa pochodzenia rolniczego mieści się w obowiązującej definicji zawartej w ustawie o odnawialnych źródłach energii z 20 lutego 2015 r. Artykuł 2 pkt 3 ustawy określa biomasę jako ulegającą biodegradacji część produktów, odpadów lub pozostałości pochodzenia biologicznego z rolnictwa, w tym w postaci przetworzonej – brykietu i pelletu – a art. 2 pkt 3b dodatkowo definiuje biomasę pochodzenia rolniczego jako pochodzącą z upraw energetycznych oraz odpadów i pozostałości z produkcji rolnej i przetwórstwa jej produktów. Resort podkreśla więc, że agropellet nie wymaga żadnej nowej regulacji, by formalnie uznać go za paliwo odnawialne – już dziś nim jest.
Wsparcie finansowe dopiero po ustaleniu norm jakości
Inaczej wygląda sprawa dofinansowania. Ministerstwo wyjaśnia naszej redakcji, że obecne programy NFOŚiGW skierowane do gospodarstw domowych i rolników takie jak Moje Ciepło (pompy ciepła) czy Agroenergia (inwestycje OZE i efektywność energetyczna w gospodarstwach rolnych), koncentrują się na rozwiązaniach o potwierdzonych efektach środowiskowych. W programie Czyste Powietrze dofinansowanie mogą dziś uzyskać wyłącznie urządzenia grzewcze wpisane na Listę Zielonych Urządzeń i Materiałów, spełniające określone wymagania.
Zdaniem resortu warunkiem koniecznym do rozszerzenia takiego wsparcia na kotły spalające agropellet jest wcześniejsze zapewnienie norm jakości dla samego paliwa oraz potwierdzenie dostępności urządzeń zdolnych do jego bezpiecznego i niskoemisyjnego spalania. Dopiero po spełnieniu tych warunków możliwa będzie – jak to ujęto w odpowiedzi – „analiza zasadności objęcia takich rozwiązań wsparciem” w programach finansowanych przez NFOŚiGW. Innymi słowy: ministerstwo nie odrzuca pomysłu, ale stawia go na końcu dłuższej listy warunków wstępnych.
Co z UD186? Ustawa, która ma dopiero stworzyć podstawę do zmian
Kluczowym elementem odpowiedzi jest odwołanie do procedowanego projektu ustawy o zmianie ustawy o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw (UD186), który obejmie biopaliwa stałe – w tym pellet niedrzewny – systemem kontroli jakości analogicznym do stosowanego już wobec innych paliw. W ramach aktu wykonawczego do tej ustawy mają zostać ustalone wymagania jakościowe dla szerszej grupy biopaliw stałych, w tym zrębki drzewnej, brykietu niedrzewnego i pelletu niedrzewnego, na poziomach zbieżnych z międzynarodową normą ISO 17225. Według informacji uzyskanych od ministerstwa, projekt został już przyjęty przez Stały Komitet Rady Ministrów i wkrótce trafi pod obrady samej Rady Ministrów.
Celem ustawy jest, jak wskazuje resort, poprawa jakości powietrza i ochrona zdrowia poprzez wyeliminowanie z rynku paliw zanieczyszczonych odpadami meblarskimi czy tworzywami sztucznymi oraz ograniczenie importu biopaliw stałych niespełniających norm jakościowych. Przepisy obejmą paliwa przeznaczone do użycia w gospodarstwach domowych oraz w instalacjach spalania o mocy cieplnej poniżej 1 MW.
Agropellet w perspektywie do 2040 roku. Rosnąca rola kosztem biomasy leśnej
Ministerstwo osadza kwestię agropelletu w szerszym kontekście przyjętego w czerwcu 2026 roku Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu (KPEiK), który zakłada wzrost udziału OZE w ciepłownictwie i chłodnictwie do 31,6–36,5 proc. w 2030 r. Choć rola biomasy jako całości ma w dłuższej perspektywie stopniowo maleć na rzecz innych technologii odnawialnych, dokument przewiduje jednocześnie zmianę struktury samej biomasy – w kierunku większego udziału biomasy pochodzenia rolniczego kosztem biomasy leśnej.
KPEiK wskazuje też na potrzebę przygotowania mapy drogowej stopniowego odchodzenia od biomasy leśnej w energetyce zawodowej, co ma dodatkowo zwiększyć znaczenie agrobiomasy jako uzupełniającego, lokalnego źródła paliwa – zwłaszcza w sektorach trudnych do pełnej elektryfikacji.
Drugi głos w tej samej sprawie
Odpowiedź MKiŚ to naturalne uzupełnienie stanowiska, jakie kilka dni wcześniej przekazał naszej redakcji Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Jak informowaliśmy, NFOŚiGW jasno zadeklarował, że nie planuje obecnie rozszerzenia programu Czyste Powietrze o dofinansowanie kotłów na agropellet, wskazując na bariery wynikające z unijnego rozporządzenia o ekoprojekcie, które wyłącza biomasę niedrzewną z mechanizmu kwalifikacji stosowanego wobec pelletu drzewnego. Zestawione razem, obie odpowiedzi pokazują spójny obraz. Fundusz odpowiedzialny za wypłatę dotacji i ministerstwo odpowiedzialne za ramy prawne zgadzają się co do tego, że najpierw musi powstać podstawa regulacyjna – normy jakości paliwa i wymagania dla urządzeń – zanim jakiekolwiek środki trafią do kotłów na agropellet.
Temat pozostaje przy tym pod stałą presją ze strony branży. Jak pisaliśmy w lipcu 2026 r, Polska Rada Pelletu podczas spotkania z przedstawicielami Ministerstwa Energii, Ministerstwa Klimatu i Środowiska oraz Lasów Państwowych wprost postulowała rozwój regulacji dla agropelletu i włączenie dedykowanych mu urządzeń do wsparcia w ramach Czystego Powietrza. Kilka dni wcześniej minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska w rozmowie w RMF FM zapowiedziała rozwój agropelletu jako jeden z dwóch kierunków działania resortu wobec napięć na rynku biomasy, obok poszukiwania nowych kierunków importu drewna.
Zestawienie obu stanowisk – NFOŚiGW i MKiŚ – pokazuje, że droga do dofinansowania kotłów na agropellet w Polsce wiedzie dziś przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska, a konkretnie przez losy ustawy UD186 i późniejszego aktu wykonawczego określającego normy jakości.
Dopóki te normy nie powstaną, ani fundusz odpowiedzialny za dotacje, ani sam status prawny agropelletu jako biomasy odnawialnej nie wystarczą, by rolnicy i gospodarstwa domowe mogli liczyć na wsparcie finansowe przy przechodzeniu na to paliwo. W praktyce oznacza to, że nadchodzący sezon grzewczy, w którym ceny tradycyjnego pelletu drzewnego ponownie rosną, polscy konsumenci przejdą bez realnej alternatywy dotowanej przez państwo, a agropellet pozostanie na razie rozwiązaniem teoretycznie dostępnym, ale praktycznie odległym.
Patrycja Rapacka
patrycja.rapacka@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.